Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Prowadzimy sprawy o unieważnienie umów kredytów frankowych na terenie całego kraju. Jesteśmy ściśle wyspecjalizowaną kancelarią dla frankowiczów. Wygraliśmy już ponad 400 spraw frankowych z bankami. 

Takiego wyroku jeszcze nie mieliśmy. Wygrywamy w Sądzie Okręgowym w zaledwie 3 miesiące! Sukces jest tym większy, iż sprawa toczyła się w Warszawie, gdzie Sądy orzekają dosyć wolno z uwagi na natłok spraw. Sprawa toczyła się przeciwko PKO i dotyczyła umowy „Własny Kąt” hipoteczny. Sąd Okręgowy w Warszawie w dniu 18 października 2022r. w składzie SSO Ewy Pawłowskiej ustalił nieważność umowy r. i zasądził od pozwanego na rzecz Klientki kwotę 193.137,77zł. Jednocześnie Sąd meriti zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 6.417 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Wyrok został wydany w sprawie o sygn. akt XXVIII C 13198/22 i jest nieprawomocny. 

Głównym roszczeniem kredytobiorczyni, zgodnie ze skuteczną praktyką Kancelarii, było roszczenie o ustalenie nieważności rzeczonej umowy kredytu oraz zasądzenie kwoty rat kapitałowo-odsetkowych. Z ostrożności procesowej pozew zawierał także roszczenie ewentualne o zasądzenie od pozwanego na rzecz Klientów kwoty 66.943,55 zł wraz z odsetkami za opóźnienie. Podstawą roszczenia ewentualnego miało być stwierdzenie możliwości utrzymania umowy w mocy po usunięciu z niej wadliwego mechanizmu denominacji.

Klientka reprezentowana przez Kancelarię wskazywała w pozwie, że w procesie zawierania umowy nie przekazano jej najistotniejszych dla tego rodzaju zobowiązania informacji związanych m. in. z nieograniczonym ryzykiem kursowym, sposobie ustalania kursów przez bank, ani też nie wytłumaczono dlaczego bank stosuje dwa różne kursy (kupna i sprzedaży) przy wypłacie i spłacie kredytu.  

Sąd nie miał wątpliwości, co do zasadności wyroku i uwzględnił powództwo główne powódki. W swoich motywach Sąd wskazał, że umowę należało uznać za nieważną w związku z wieloma wadami, które zawierała. 

Postępowanie w I instancji trwało zaledwie 3 miesiące. W międzyczasie odbyła się tylko jedna rozprawa. Sad postanowił przeprowadzić dowód z przesłuchania stron, ograniczając do przesłuchania powódki na okoliczności wskazane w pozwie, jak i również w odpowiedzi na pozew. Sąd przesłuchał również dwóch świadków strony pozwanej.

Na podstawie art 235 (2) par 1 pkt 2 kpc Sąd pominął wnioski obu stron o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, jako nieprzydatne dla rozstrzygnięcia sprawy. Powyższe rozwiązanie rzutowało na szybkość postępowania, gdyż nierzadko samo przegotowanie opinii przez biegłego może być bardzo czasochłonne. Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego Sąd udzielił głosu stronom, następnie zamknął rozprawę i po przerwie ogłosił wyrok.

Kredytobiorczyni z tytułu udzielonego kredytu uzyskali kwotę 183 tys. zł. Po 15 latach regularnego spłacania rat, pomimo spłaty łącznie ok. 192 tys. zł, saldo kredytu wciąż wynosiło (przy przeliczeniu go po kursie średnim NBP) 196 tys. zł. Powyższe jaskrawo przedstawia wadliwość stosowanego mechanizmu denominacji. Uwzględnienie powództwa oznacza, że klientka będzie musiała rozliczyć się z bankiem wyłącznie w zakresie udzielonego kapitału (na chwilę wytoczenia powództwa nadpłata kapitału wynosiła 9 tys. zł), zatem zysk z wyroku wyniósł ok. 205 tys. zł dla kredytobiorczyni.

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski.