Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Prowadzimy sprawy o unieważnienie umów kredytów frankowych na terenie całego kraju. Jesteśmy ściśle wyspecjalizowaną kancelarią dla frankowiczów. Wygraliśmy już ponad 400 spraw frankowych z bankami. 

Świdnica to miasto, w którym prawie zawsze uzyskujemy zwycięskie wyroki. Tak było i tym razem. Postępowanie przed Sądem I instancji trwało zaledwie półtora roku a Nasza Klientka uczestniczyła w sporze przeciwko bankowi Millenium. Sąd Okręgowy w Świdnicy w składzie SSO Marcina Drabika w dniu 27 czerwca 2022 w całości uwzględnił nasze powództwo i ustalił nieważność umowy kredytu hipotecznego z 2008r. Jednocześnie Sąd zasądził od pozwanego na rzecz kredytobiorczyni kwotę 164.501,22 zł z tytułu nienależnie zasądzonych rat kapitałowo-odsetkowych wraz z z ustawowymi odsetkami za opóźnienie oraz kwotę 11.817 zł zwrotu kosztów procesu. Wyrok w sprawie I C 1615/20 jest nieprawomocny. 

Głównym roszczeniem kredytobiorczyni, zgodnie ze skuteczną praktyką Kancelarii, było roszczenie o ustalenie nieważności rzeczonej umowy kredytu oraz zapłatę kwoty nienależnie uiszczonej na rzecz banku. Z ostrożności procesowej pozew zawierał także roszczenie ewentualne o zasądzenie od pozwanego na rzecz Klientów kwoty 69.047,77 zł wraz z odsetkami za opóźnienie. Podstawą roszczenia ewentualnego miało być stwierdzenie możliwości utrzymania umowy w mocy po usunięciu z niej wadliwego mechanizmu indeksacji. 

Sąd w uzasadnieniu orzeczenia wskazał, iż wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu waloryzowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016r., I CSK 1049/14). Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością. W świetle powyższych rozważań, Sąd uznał, że pozostałe (poza niedozwolonymi klauzulami umownymi) postanowienia umowy kredytu nie dadzą się pogodzić z celem kredytu złotowego i jego konstrukcją i doszło do nieważności umowy kredytowej łączącej strony w całości.

Postępowanie w I instancji trwało rok i 6 miesięcy, a w międzyczasie odbyły się dwie rozprawy. Na pierwszej z nich Sąd przesłuchał powódkę. Następnie Sąd dopuścił dowód z zeznań świadka, pracownika banku, który uczestniczył w zawieraniu umowy przez powódkę. Nie mniej jednak Sąd, aby przyspieszyć postępowanie, zarządził przesłuchanie świadka na piśmie. Po otrzymaniu zeznań świadka Sąd wyznaczył kolejna rozprawę. Na posiedzeniu tym pominął wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego. Strona pozwana proponowała powódce ugodę, jednak propozycja ta była niekorzystna dla kredytobiorczyni i zmierzała jedynie do przedłużenia postępowania. Po zamknięciu przewodu sadowego, Sąd wyznaczył termin na ogłoszenie wyroku. 

Kredytobiorcy z tytułu udzielonego kredytu uzyskali kwotę 169 tys. zł. Po ponad 12 latach regularnego spłacania rat, kredytobiorcom, pomimo spłaty łącznie ok. 190 tys. zł, saldo kredytu wciąż wynosiło (według kursu NBP) 135 tys. zł. Powyższe jaskrawo przedstawia wadliwość stosowanego mechanizmu indeksacji. Uwzględnienie powództwa oznacza, że kredytobiorczyni będzie musiała rozliczyć się z bankiem wyłącznie w zakresie udzielonego kapitału (na chwilę wytoczenia powództwa nadpłata kapitał wynosiła ok. 21 tyś. zł), zatem zysk z wyroku wyniósł 156 tys. zł dla kredytobiorczyni.

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski