Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Prowadzimy sprawy o unieważnienie umów kredytów frankowych na terenie całego kraju. Jesteśmy ściśle wyspecjalizowaną kancelarią dla frankowiczów. Wygraliśmy już ponad 400 spraw frankowych z bankami. 

Po raz kolejny w przeciągu kilku dnia Kancelaria prawomocnie wygrywa z mBankiem. Tym razem tyczy się to Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. W dniu 15.06.2022 r. Sąd Apelacyjny w składzie SSA Aleksandry Marszałek oddalił apelację banku i zasądził na rzecz Klientki kwotę 8.100 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Sprawa apelacyjna toczyła się pod sygn. akt I ACa 1380/21. 

Pozwany bank apelował od wyroku Sądu Okręgowego w Legnicy z dnia 8 czerwca 2021 r. Tamtejszy Sąd ustalił nieważność umowy podpisanej w mBanku i zasądził od pozwanego na rzecz Klientki kwotę 11.800 zł tytułem kosztów procesu. Sprawa toczyła się pod sygn. akt I C 320/20. 

Sad II instancji podzielił ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji. W ocenie Sądu Apelacyjnego orzecznictwo jest w miarę ugruntowane co do spraw „frankowych”. Nie ma znaczenia sposób wykonywania umowy, a także nieistotne jest, jak kursy były ustalane, a istotnym jest co wynikało z umowy – jak mogły być kształtowane

.

W postępowaniu odwoławczym odbyła się jedna rozprawa. Odbyła się ona prawie dokładnie rok po ogłoszeniu wyroku Sądu I instancji. Sąd apelacyjny oddalił wnioski dowodowe pozwanego banku, a ostatnia rozprawa ograniczała się do podtrzymania stanowisk zwartych w apelacji oraz odpowiedzi na apelację. 

Postępowanie w obu instancjach trwało rok i 10 miesięcy. Jest to bardzo dobry wynik, biorąc pod uwagę czas trwania spraw „frankowych” w innych Sądach w całym kraju.

W postępowaniu przed Sądem Okręgowym w Legnicy odbyły się dwie rozprawy. Pierwsza z nich odbyła się pół roku od momentu wytoczenia powództwa. Na drugiej rozprawie Sąd przesłuchał powódkę i postanowił pominąć dowód z opinii biegłego. 

Kancelaria pomogła uzyskać naszej Klientce z tytułu udzielonego kredytu kwotę 295 tys. zł. Po 14 latach regularnego spłacania rat, pomimo spłaty łącznie ok. 255 tys. zł, saldo kredytu wciąż wynosiło (przy przeliczeniu go po kursie średnim NBP) 368 tys. zł. Powyższe jaskrawo przedstawia wadliwość stosowanego mechanizmu indeksacji. Uwzględnienie powództwa oznacza, że nasza Klientka będzie musiała rozliczyć się z bankiem wyłącznie w zakresie udzielonego kapitału (na chwilę wytoczenia powództwa do spłaty kapitału brakowało 40 tys. zł), zatem zysk z wyroku wyniósł ponad 328 tys. zł dla kredytobiorczyni.

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski.