Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Prowadzimy sprawy o odfrankowienie i unieważnienie umów kredytów frankowych na terenie całego kraju. Jesteśmy ściśle wyspecjalizowaną kancelarią dla frankowiczów

Legnica cały czas pozostaje szczęśliwa dla kredytobiorców. Wczoraj informowaliśmy o Unieważnienie kredytu Banku Millennium. Szybko wygrywamy w SO w Legnicy a wcześniej Unieważnienie kredytu Deutsche Bank. Wygrywamy EKSPRESOWO w 6 Miesięcy! SO LEGNICA oraz Unieważnienie kredytu we frankach Millennium Wygrywamy w 8 miesięcy. SO LEGNICA a także Unieważnienie kredytu mBank “Multiplan”. Wygrywamy w 10 miesięcy. SO Legnica i tak moglibyśmy jeszcze długo wymieniać nasze sukcesy w Legnicy 😉

Dziś z przyjemnością informujemy, że Sąd Okręgowy dnia 27 września 2021 r. w składzie SSO Zbigniewa Juszkiewicza ustalił nieważność umowy o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych „Multiplan” i zasądził od pozwanego na rzecz naszych Klientów kwotę 10.834,00 tytułem zwrotu kosztów procesu. Wyrok w sprawie o sygn. akt I C 166/20 jest nieprawomocny. Klienci uczestniczyli w sporze sądowym przeciwko mBankowi. 

Głównym roszczeniem klientów, zgodnie ze skuteczną praktyką Kancelarii, było roszczenie o ustalenie nieważności rzeczonej umowy kredytu. Z ostrożności procesowej pozew zawierał także roszczenie ewentualne o zasądzenie od pozwanego na rzecz klientów kwoty 51.487,12 zł wraz z odsetkami za opóźnienie. Podstawą roszczenia ewentualnego miało być stwierdzenie możliwości utrzymania umowy w mocy po usunięciu z niej wadliwego mechanizmu indeksacji. 

Argumentację stojącą za roszczeniem głównym stanowiło uznanie, że usunięcie mechanizmu indeksacji, który to stanowi główne świadczenie umowne, gdyż wprowadza ryzyko kursowe do umowy, uniemożliwia dalsze utrzymanie w mocy umowy kredytowej. Ponadto Kancelaria sformułowała szerokie stanowisko w zakresie niedotrzymania przez bank przedkontraktowego obowiązku informacyjnego, powołując się na bogate i jednolite orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Klienci w pozwie wskazywali właśnie na braki informacyjne ze strony banku. Przekazane informacje były niezupełne, celem było wyłącznie namówienie kredytobiorców na podpisanie umowy, a nie kompletne poinformowanie kredytobiorców o możliwych negatywnych konsekwencjach wynikających z tak długotrwałej umowy. 

Strona pozwana w odpowiedzi na pozew argumentowała, iż klienci byli świadomi wysokości ryzyka kursowego, w szczególności wpływu wahań kursu na raty i aktualne saldo zadłużenia. Trudno jednak, aby kredytobiorcy byli świadomi powyższego, jeżeli bank nie przeprowadził żadnej symulacji, która wskazywałaby na aż tak wzrost zobowiązania klientów względem banku, a informacje były lakoniczne i ogólne oraz nieprawdziwe.

Sąd ustalił stan faktyczny na podstawie dokumentów złożonych do akt sprawy przez strony postępowania, których autentyczność i wiarygodność nie budziła wątpliwości. Sąd oparł się również na zeznaniach kredytobiorców. Strona pozwana wnioskowała o przesłuchanie świadków na okoliczności zawarcia umowy, jednak Sąd oddalił taki wniosek, gdyż uznał, że dowód ten jest nieistotny dla przedmiotowej sprawy a świadkowie przede wszystkim nie brali udziału w zawieraniu umowy przez obie strony. 

Postępowanie w I instancji trwało niecałe 1,5 roku. W międzyczasie odbyły się 3 rozprawy. Pierwsza z nich miała miejsce cztery miesiące od momentu wytoczenia powództwa. Sąd głównie zakreślał czynności procesowe. Na kolejnej rozprawie Sąd przesłuchał kredytobiorców na okoliczności zawarcia umowy, a także dopuścił dowód z opinii biegłego. Ostatnia rozprawa sprowadziła się wyłącznie do jednej czynności procesowej, czyli oddaleniu wniosku strony pozwanej o przesłuchanie świadka. Po udzieleniu stron głosu Sąd zamknął rozprawę, po czym ogłosił wyrok ustalający nieważność umowy. 

Kredytobiorcy z tytułu udzielonego kredytu uzyskał kwotę 239 tys. zł. Po 12 latach regularnego spłacania rat, kredytobiorcom, pomimo spłaty łącznie ok. 153 tys. zł, saldo kredytu wciąż wynosiło (wg banku) 271 tys. zł. Powyższe jaskrawo przedstawia wadliwość stosowanego mechanizmu indeksacji. Uwzględnienie powództwa oznacza, że klienci będą musieli rozliczyć się z bankiem wyłącznie w zakresie udzielonego kapitału (na chwilę wytoczenia powództwa do spłaty kapitału brakowało ok. 86 tys. zł), zatem zysk z wyroku wyniósł ok. 185 tys. zł dla kredytobiorców.

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski