Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Prowadzimy sprawy o odfrankowienie i unieważnienie umów kredytów frankowych na terenie całego kraju. Jesteśmy ściśle wyspecjalizowaną kancelarią dla frankowiczów

To już kolejny nasz wyrok przeciwko Deutsche Bank, jednak tym razem sprawa zakończyła się znacznie szybciej, gdyż postępowanie w I instancji trwało nieco ponad pół roku. Dnia 1 lipca 2021 r. Sąd Okręgowy w Legnicy w składzie SSO Joanny Tabor-Wytrykowskiej ustalił, że umowa kredytu z 2008 r. jest nieważna i zasądził od pozwanego na rzecz każdego z kredytobiorców kwotę po 3.200 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Wyrok w sprawie I C 530/20 jest nieprawomocny. 

Głównym roszczeniem kredytobiorców, zgodnie ze skuteczną praktyką Kancelarii, było roszczenie o ustalenie nieważności rzeczonej umowy kredytu. Z ostrożności procesowej pozew zawierał także roszczenie ewentualne o zasądzenie od pozwanego na rzecz kredytobiorców kwoty 82.755,74 zł wraz z odsetkami za opóźnienie. Podstawą roszczenia ewentualnego miało być stwierdzenie możliwości utrzymania umowy w mocy po usunięciu z niej wadliwego mechanizmu denominacji.

W pozwie klienci wskazywali na wiele uchybień banku w kwestii prawidłowego i rzetelnego poinformowani ich o wszystkich kwestiach związanych z tak długotrwałą umową. Pracownik banku przy zawieraniu umowy oferował kredyt denominowany w walucie CHF przedstawiając go jako lepszy niż typowy kredyt złotowy.

Podczas przedstawiania oferty przedstawiciel banku skupił się wyłącznie na zaletach tego typu umowy przedstawiając ją w superlatywach, jednocześnie bagatelizując znaczące wady tego produktu. Przede wszystkim nie wyjaśniono kredytobiorcom, z jakim ryzykiem wiąże się zawarcie takiej umowy kredytowej, przedstawiając ją jako bezpieczną i najkorzystniejszą na rynku. Informacja odnośnie waluty CHF była lakoniczna i wprowadzająca w błąd, bowiem wskazano klientom, że jest to waluta bardzo stabilna. Kredytobiorcy nie mieli także możliwości negocjowania postanowień dotyczących mechanizmu denominacji, a same kursy mające zastosowanie do przeliczenia świadczeń umownych miały być ustalane wyłącznie przez pozwanego i wskazywane w tabeli kursowej banku.

Sąd uwzględnił powództwo główne. Jako główne motywy rozstrzygnięcia wskazał, że sposób denominacji był zastosowany w sposób wadliwy. Istotą wszystkich stosunków obligacyjnych jest ich konsensualny charakter, oparty na zgodnej woli stron i zaakceptowanych przez obie strony treści umowy. W tym przypadku, strona pozwana, czyli ekonomicznie silniejsza niż konsument, była upoważniona do jednostronnego określania kursu waluty, wykorzystywanego do obliczania rat kredytu. W konsekwencji kredytobiorcy zostali pozbawieni jakiegokolwiek możliwości weryfikacji wyliczeń banku.

Strona pozwana jako argument dla oddalenia powództwa wskazywała na oświadczenie kredytobiorców o ryzyku. Jednakże w ocenie Sądu samo podpisane oświadczenie przez kredytobiorców klauzuli o ryzyku walutowym nie świadczy o tym, że bank dostatecznie wykazał o realnym i możliwym ryzyku walutowym. 

Jako że postanowienia dotyczyły głównych świadczeń stron, w ocenie Sądu nie zachodziła możliwość utrzymania spornej umowy. Wyłączenie zakwestionowanych klauzul doprowadziłoby do zniesienia mechanizmu denominacji. W wyniku tego umowa nie zawierałaby już wszystkich elementów koniecznych dla określenia treści stosunku prawnego.

W trakcie postępowania w I instancji odbyła się tylko jedna rozprawa. Sąd postanowił dopuścić dowód z przesłuchania stron z ograniczeniem do przesłuchania powodów na fakty związane z zawarciem umowy. Dodatkowo Sąd oddalił wniosek dowodowy z zeznań świadków strony pozwanej, gdyż nie miało to istotnego znaczenia dla przedmiotowej sprawy, a doprowadziłoby wyłącznie do przedłużenia postępowania.

Z punktu widzenia powyższej sprawy nie ma znaczenia praktyka bankowa i obowiązujące u pozwanego procedury. Sąd pominął również wniosek o dopuszczenie opinii biegłego sądowego z zakresu rachunkowości. Po zakończeniu postępowania dowodowego Sąd zamknął rozprawę i odroczył ogłoszenie wyroku. 

Kredytobiorcy z tytułu udzielonego kredytu uzyskali kwotę 412 tys. zł. Po 12 latach regularnego spłacania rat, kredytobiorcom, pomimo spłaty łącznie ok. 310 tys. zł, saldo kredytu wciąż wynosiło (przy przeliczeniu go po kursie średnim NBP) 382 tys. zł. Powyższe jaskrawo przedstawia wadliwość stosowanego mechanizmu denominacji. Uwzględnienie powództwa oznacza, że klienci będą musieli rozliczyć się z bankiem wyłącznie w zakresie udzielonego kapitału (na chwilę wytoczenia powództwa do spłaty kapitału brakowało 102 tys. zł), zatem zysk z wyroku wyniósł 282 tys. zł dla kredytobiorców.

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski