Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Prowadzimy sprawy o odfrankowienie i unieważnienie umów kredytów frankowych na terenie całego kraju. Jesteśmy ściśle wyspecjalizowaną kancelarią dla frankowiczów

Zaledwie 4 miesiące trwało postępowanie Klientów Kancelarii w II instancjach, którzy w 2019 roku wytoczyli w Warszawie powództwo przeciwko Getin Bank. Sąd Apelacyjny w Warszawie, dnia 25 listopada 2021 r. w składzie SSA Marzanny Góral, oddalił apelację banku od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie i zasądził od pozwanego na rzecz Klientów kwotę 4.050 zł tytułem kosztów postępowania apelacyjnego.  Sprawa w II instancji toczyła się pod sygn. akt I ACa 583/21. Wyrok jest prawomocny, co oznacza, że kredytobiorcy nie muszą już uiszczać kolejnych rat kredytu.

Pozwany bank apelował od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 08 kwietnia 2021 r., w którym ustalił nieważność umowy kredytu i zasądził od pozwanego na rzecz Klientów kwotę 6.434,00 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Spór w I instancji toczył się w sprawie o sygn. I C 1290/19. Szczegóły sprawy znajdują się w tym artykule Unieważnienie kredytu Getin Bank. Wygrywamy w 18 miesięcy. SO Warszawa

Kredytobiorcy w pozwie wnosili roszczenie o ustalenie nieważności umowy kredytu. Z ostrożności procesowej pozew zawierał także roszczenie ewentualne o zasądzenie od pozwanego na rzecz Klientów kwoty 33.597,71 zł wraz z odsetkami za opóźnienie.

Warto dodać, że w Sąd I instancji skorzystał z możliwości, jakie obecnie dają przepisy covidowe i wydał wyrok ustalający nieważność umowy kredytowej na posiedzeniu niejawnym, co skróciło nieco dosyć długie trwające postępowanie w I  instancji. Sąd Okręgowy w uzasadnieniu do wyroku wskazał, że zostały spełnione wszystkie przesłanki z art. 3851 kc dotyczącego klauzul abuzywnych. Bank zastosował wzorzec umowny, dlatego też Klienci nie mieli żadnego wpływu na treść swojej umowy.

Sąd Apelacyjny nie miał wątpliwości co do zasadności wyroku I instancji i podtrzymał nieważność umowy. Sąd uznał, że abuzywne postanowienia są bezskuteczne, o czym mówi wiele orzeczeń TSUE. Wedle oceny Sądu, wszystkie zarzuty banku w apelacji były nietrafne. Wzorzec umowny powinien być prosty i zrozumiały. Bank, jako profesjonalny przedsiębiorca, mając znaczną przewagę nad konsumentami, nie mógł potraktować ich nieuczciwie. 

Dodatkowo Sąd nie miał wątpliwości, że w tym przypadku interes prawny przysługiwał kredytobiorcom. W związku z tym, że umowa zawierała postanowienia niejednoznaczne i niejasne, które miały wpływ na wysokość świadczeń, kredytobiorcy mieli interes prawny w jednoznacznym i definitywnym na przyszłość ustaleniu czy umowa wiąże strony

Sąd stwierdził, że umowa nie może dalej obowiązywać po wyeliminowaniu postanowień abuzywnych, gdyż powyższe postanowienia określają główne świadczenia stron i powstała luka w umowie, niemożliwa do uzupełnienia.

Kredytobiorcy reprezentowani przez Kancelarię wskazywali w odpowiedzi na apelację, że wyrok Sądu I instancji jest wynikiem prawidłowej oceny zgromadzonego materiału dowodowego oraz właściwej subsumpcji przepisów prawa do ustalonego stanu faktycznego. Wyrok ten jest słuszny i stoi w zgodzie z przepisami prawa. 

Postępowanie w II instancji trwało niecałe 4 miesiące i ograniczyło się wyłącznie do wymiany pism procesowych przez strony, a także jednej, krótkiej rozprawy.

Strona pozwana próbowała wszystkich sposobów, aby wydłużyć postępowanie, m. in. składając wniosek o zawieszenie postępowania podczas rozprawy apelacyjnej. Sąd oczywiście oddalił wniosek, jako bezzasadny. Po wysłuchaniu obu stron Sąd zamknął rozprawę i odroczył ogłoszenie wyroku. Całe postępowanie w obu instancjach trwało ponad 2 lata. 

Prawomocny wyrok sprawia, że kredytobiorcy będą musieli rozliczyć się z bankiem wyłącznie w zakresie udzielonego kapitału. Na chwilę wytoczenia powództwa do spłaty kapitału brakowało 61 tys zł, jednak w trakcie trwania procesu Klienci nieprzerwanie spłacali raty kredytu, co spowodowało, że na dziś ta kwota znacznie się zmniejszyła. W 2008 r. Klienci z tytułu udzielonego kredytu uzyskali 153 tys. zł. Mimo regularnych spłat, na dzień wytoczenia powództwa, saldo kredytu wciąż wynosiło 189 tys. zł. (wg banku), co pokazuje wadliwość zastosowanego mechanizmu indeksacji.

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski, przy udziale r. pr. Magdaleny Wiśniewskiej.