Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Prowadzimy sprawy o unieważnienie umów kredytów frankowych na terenie całego kraju. Jesteśmy ściśle wyspecjalizowaną kancelarią dla frankowiczów. Wygraliśmy już ponad 400 spraw frankowych z bankami. 

Koniec roku zdecydowanie sprzyja Klientom naszej Kancelarii. Przekonali się o tym kredytobiorcy, którzy posiadali umowę frankową w dawnym Polbanku. Klienci uczestniczyli w sporze sądowym przeciwko jego następcy prawnemu, tj. Raiffeisen Bank Polska. Sąd Apelacyjny w Katowicach dnia 27 grudnia 2021 r. w składzie SSA Joanny Naczyńskiej oddalił apelację banku od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach i zasądził od pozwanego na rzecz Klientów kwotę 4.050 zł tytułem kosztów postępowania apelacyjnego. Sprawa apelacyjna toczyła się pod sygn. akt I ACa 353/21 Wyrok jest prawomocny.  

Pozwany bank apelował od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 12 lutego 2021 r., który w składzie SSO Krzysztofa Żyłki ustalił nieważność umowy kredytu i zasądził od pozwanego na rzecz Klientów kwotę 6.434,00 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Sprawa w I instancji toczyła się pod sygn. akt I C 884/20 – szczegółowy opis sprawy w I Instancji zamieściliśmy tutaj Unieważnienie kredytu frankowego POLBANK obecnie RAIFFEISEN w 5 MIESIĘCY!! SO KATOWICE

Sąd Apelacyjny w pełni podzielił wyrok I instancji. W szczególni Sąd Okręgowy trafnie przyjął, że Klienci mieli interes prawny w myśl art. 189 kpc, przejawiający się m.in. w możliwości wykreślenia hipoteki. Stan faktyczny również został prawidłowo ustalony przez Sąd I instancji. Zeznania świadka były nieistotne, bowiem dotyczyły wyłącznie modelowej procedury.

Świadek nie brał udziału w faktycznym udzieleniu kwestionowanego kredytu. Dodatkowo Sąd Apelacyjny podzielił wniosek Sądu Okręgowego, iż umowa była zawarta na wzorcu nienegocjowanym indywidualnie z kredytobiorcami. Bank nie obalił domniemania, że wzorzec był nienegocjowany – nie zmienia tego faktu, że kredytobiorcy ustalili m.in. kwotę kredytu czy wybrali kredyt indeksowany albo złożyli oświadczenie o ryzyku kursowym. Symulacja kredytu gdy kurs wzrośnie od 10 do 40 groszy było niewystarczające dla zrealizowania obowiązku informacyjnego co do funkcjonowania klauzul indeksacyjnych.

Sąd również stwierdził, że proponowanie kredytu, w której żadna ze stron w dniu zawarcia umowy nie może ustalić wysokości zobowiązania jest niedopuszczalne. Gdyby postanowienia przewidywały bufor bezpieczeństwa, wówczas umowa mogłaby być dopuszczalna. Wysokość zobowiązania kredytobiorców jest świadczeniem głównym i nie została ustalona jednoznacznie. Powyższe stanowi naruszenie art. 69 ust. 1 i 2 pr. bank i 385 (1) kc. Oba naruszenie prowadzą do niezależnych, ale tożsamych skutków – nieważności umowy.

Sąd Apelacyjny stwierdził również, że bank ma prawo dokonywać wymiany kantorowej, ale klient banku ma mieć możliwość wyrażenia na to zgody bądź nie – w niniejszej sprawie kredytobiorcy nie mieli prawa odmowy a kurs był narzucony jednostronnie. Nieistotny jest sposób wykonywania umowy – Sąd ocenia treść wskazaną w umowie na dzień jej zawarcia. Wyeliminowanie klauzul, będących świadczeniami głównymi, skutkuje nieważnością. Nie można zastępować klauzul abuzywnych art. 358 k.c., który odnosi się do kursu średniego NBP. Obowiązuje on od stycznia 2009r. i nie może mieć zastosowania w niniejszej sprawie, gdyż umowa została zawarta wcześniej. Nie można również stosować przepisów ustawy – Prawo wekslowe per analogiam.

Postępowanie w II instancji trwało ponad 8 miesięcy, więc nieco dłużej niż pozostałe sprawy w apelacji, których Kancelaria była świadkiem. Fakt ten wynikał jednak z zawieszonego postępowania w związku planowaną uchwała Sądu Najwyższego. W międzyczasie odbyła się jedna rozprawa, która ograniczyła się wyłącznie do przedstawienia stanowisk obu stron, gdyż Sąd uznał za zbędne przesłuchiwanie świadka wnioskowanego przez stroną pozwaną. Sąd postanowił zamknąć rozprawę i odroczył ogłoszenie wyroku. Całe postępowanie w obu instancjach trwało ponad rok i trzy miesiące. 

Prawomocny wyrok sprawia, że kredytobiorcy będą musieli rozliczyć się z bankiem wyłącznie w zakresie udzielonego kapitału. Na chwilę wytoczenia powództwa do spłaty kapitału brakowało 22 tys. zł, jednak w trakcie trwania procesu Klienci nieprzerwanie spłacali raty kredytu, co spowodowało, że na dziś ta kwota znacznie się zmniejszyła. Klienci z tytułu udzielonego kredytu uzyskali kwotę 155 tys. zł. Mimo regularnych spłat, na dzień wytoczenia powództwa, saldo kredytu wciąż wynosiło 206 tys. zł. (przy przeliczeniu go po kursie średnim NBP), co pokazuje wadliwość zastosowanego mechanizmu indeksacji.

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski, przy udziale r. pr. Magdaleny Wiśniewskiej.