Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Prowadzimy sprawy o odfrankowienie i unieważnienie umów kredytów frankowych na terenie całego kraju. Jesteśmy ściśle wyspecjalizowaną kancelarią dla frankowiczów

Prawomocna wygrana przeciwko bankowi Millennium przez Klientów Kancelarii. W niniejszej sprawie o sygn. akt II Ca 1081/21 uczestniczyła Klientka, która zawarła umowę frankową w banku Millennium w 2008 r. Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej dnia 16 grudnia 2021 r. w składzie SSO Joanny Banaś-Paluch oddalił apelację banku od wyroku Sądu Rejonowego w Bielsku-Białej i zasądził od pozwanego na rzecz Klientki kwotę 2.700 zł tytułem kosztów postępowania apelacyjnego. Powyższy wyrok sprawia, że kredytobiorczyni ostatecznie uwolniła się od umowy frankowej. 

Pozwany bank apelował od wyroku Sądu Rejonowego w Bielsku-Białej z dnia 12 lipca 2021 r., który w składzie SSR Marcina Kowrygo ustalił nieważność umowy kredytu i zasądził od pozwanego na rzecz Klientki kwotę 6.434,00 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Sprawa w I instancji toczyła się pod sygn. akt I C 1120/21. Opis postępowania znajduje się tutaj Unieważnienie kredytu we frankach bank Millennium. Po 1 rozprawie. SO BIELSKO-BIAŁA

Pozwany bank w apelacji podnosił m. in. zarzut braku interesu prawnego po stronie Klientki oraz zarzucał błędną ocenę dowodów przez Sąd I instancji. Sąd Okręgowy stwierdził jednak, że interes prawny istnieje gdy pojawia się niepewność stosunku prawnego, co miało miejsce w niniejszej sprawie. Oceniając wywody Sądu Rejonowego, Sąd II instancji uznał je za własne, gdyż były one obszerne, jasne i jednoznaczne. Sąd I instancji prawidłowo ocenił umowę kredytu przez pryzmat jej treści, prawidłowo ustalił stan faktyczny, wskazując na abuzywność postanowień i stwierdzając, że jest ona umową nieważną. 

Podczas procesu, strona pozwana oświadczyła o skorzystaniu z prawa zatrzymania. Sąd II instancji wskazał, że zarzut podniesiony przez stronę pozwaną okazał się nieskuteczny. Przesłanką pozwalającą na skorzystanie z tego prawa jest wymagalność roszczenia. W ocenie Sądu Okręgowego prawo to można realizować, gdy mamy do czynienia z istniejącymi roszczeniami. W tym przypadku mieliśmy powództwo o ustalenie a nie o zasądzenie. 

Postępowanie w II instancji trwało zaledwie trzy miesiące. Jest to wręcz ekspresowe zakończenie postępowania, które ograniczyło się wyłącznie do jednej rozprawy. Sąd postanowił pominąć zawnioskowane w apelacji dowody przez stronę pozwaną, gdyż strona pozwana nie wykazała, że ich wcześniejsze złożenie do sprawy nie było możliwe, więc mogła je powołać  przed Sadem I instancji. Po tej czynności Sąd zamknął rozprawę i odroczył ogłoszenie wyroku. Całe postępowanie w obu instancjach trwało ponad dwa lata.   

Prawomocny wyrok sprawia, że kredytobiorczyni będzie musiała rozliczyć się z bankiem wyłącznie w zakresie udzielonego kapitału. Na chwilę wytoczenia powództwa do spłaty kapitału brakowało 55 tys. zł, jednak w trakcie trwania procesu Klientka nieprzerwanie spłacała raty kredytu, co spowodowało, że na dziś ta kwota znacznie się zmniejszyła. Klientka z tytułu udzielonego kredytu uzyskała kwotę 250 tys. zł. Mimo regularnych spłat, na dzień wytoczenia powództwa, saldo kredytu wciąż wynosiło 340 tys. zł. (przy przeliczeniu go po kursie średnim NBP), co pokazuje wadliwość zastosowanego mechanizmu indeksacji.

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski.