⚖️ Najtwardszy przeciwnik na rynku frankowym złożył apelację. A potem sam ją wycofał.
Sąd Okręgowy w Opolu ustalił nieważność umowy kredytu denominowanego z 2007 r., zawartej z Deutsche Bank PBC, i zasądził na rzecz naszych Klientów 257 467,32 zł z odsetkami — całą nadwyżkę wpłaconą ponad wypłacony kapitał. Deutsche Bank, który przez lata uchodził za najbardziej nieustępliwy bank frankowy w Polsce, początkowo zaskarżył wyrok, po czym apelację cofnął. Orzeczenie uprawomocniło się na etapie I instancji, a całe postępowanie zamknęło się w około półtora roku. Klienci wyszli z sądu rozliczeni z bankiem do zera: bez salda, bez dalszych wzajemnych roszczeń i z umową, która formalnie nigdy nie istniała.
Wyrok w liczbach
Wyrokiem z 6 listopada 2025 r. (sygn. akt I C 1976/24) Sąd Okręgowy w Opolu ustalił, że umowa kredytu z 15 października 2007 r., zawarta przez naszych Klientów z Deutsche Bank PBC S.A., jest nieważna, i zasądził od Deutsche Bank Polska S.A. — następcy prawnego kredytodawcy — 257 467,32 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 22 października 2024 r. do dnia zapłaty. Kredyt, denominowany do franka i opiewający w umowie na 189 480 CHF, sfinansował zakup działki; bank wypłacił z niego 396 751,66 zł, już po potrąceniu prowizji.
Zasądzona kwota
257 467,32 zł
z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 22 października 2024 r. do dnia zapłaty
Czas postępowania
~1,5 roku łącznie
z prawomocnością na etapie I instancji po cofnięciu apelacji przez bank
Dla pełnego obrazu: sąd oddalił powództwo w pozostałym zakresie i wzajemnie zniósł koszty postępowania. Wynika to z przyjętego sposobu rozliczenia — sąd zasądził nie sumę wszystkich wpłat, lecz nadwyżkę ponad wypłacony kapitał, o czym szczegółowo piszemy niżej. Na jednoznacznie korzystny bilans sprawy nie ma to wpływu.
Deutsche Bank: bank, który nie proponuje ugód — i właśnie dlatego trzeba go pozywać
Deutsche Bank zajmuje na frankowej mapie Polski miejsce szczególne. Z bankowości detalicznej wycofał się już w 2018 r., ale portfel kredytów powiązanych z frankiem zatrzymał — i przez lata bronił go z determinacją, o której inni mogli tylko pomyśleć. Co ważniejsze, w odróżnieniu od PKO BP, mBanku czy Millennium, Deutsche Bank nigdy nie uruchomił systemowego programu ugód. Kredytobiorca DB nie dostanie propozycji przewalutowania w aplikacji ani listu z ofertą mediacji. Pojedyncze propozycje, jakie bank składa, trafiają z reguły dopiero do osób, które już go pozwały — i opierają się na redukcji salda wyrażonego we frankach, co czyni je nieporównywalnie słabszymi od skutków wyroku.
Wniosek jest prosty i twardy zarazem: w sporze z Deutsche Bankiem nie istnieje scenariusz „poczekam, aż bank sam się odezwie”. Jedyną drogą do rozliczenia nieważnej umowy jest pozew. Dobra wiadomość brzmi: to droga wyjątkowo skuteczna, bo umowy denominowane DB przegrywają w sądach seryjnie — a opisywana sprawa pokazuje, że nawet ten bank przestał wierzyć w sens walki w II instancji.
Bilans Klientów: wpłacili 654 tys. zł, kapitał wynosił 397 tys.
W toku wykonywania umowy nasi Klienci wpłacili do banku 511 127,34 zł oraz — spłacając raty bezpośrednio w walucie — 47 608,18 CHF. Po przeliczeniu franków sąd ustalił łączną wartość ich świadczeń na 654 218,98 zł, wobec 396 751,66 zł faktycznie otrzymanego kapitału. Różnica, 257 467,32 zł, to kwota, o którą bank bezpodstawnie się wzbogacił — i dokładnie tyle sąd zasądził.
✅ Rozliczeni do zera jednym wyrokiem
Przyjęty przez sąd sposób rozliczenia ma praktyczną zaletę: zamyka wszystko naraz. Kapitał został skompensowany w ramach wyroku, więc nie ma potrącenia do przeprowadzania po sprawie, nie ma wezwań banku o zwrot kapitału ani ryzyka osobnego procesu. Klienci otrzymują 257 467,32 zł z odsetkami, umowa nie istnieje, a hipoteka podlega wykreśleniu.
Osobny wątek to spłaty we frankach. Klienci przez część okresu kredytowania płacili raty bezpośrednio w CHF — kupując walutę na rynku, poza tabelą banku. Nie uchroniło to umowy: wadliwość tkwiła w samej konstrukcji, nie w tym, gdzie kredytobiorca kupował franki. Sąd przeliczył wpłaty walutowe i objął je rozliczeniem na równi ze złotówkowymi.
Kredyt na 189 480 CHF, którego nikt we frankach nie widział
Umowa Deutsche Banku była klasycznym kredytem denominowanym: kwota na papierze wyrażona we frankach, wypłata w złotych po kursie kupna z „Tabeli kursów” banku, spłata rat po kursie sprzedaży z tej samej tabeli. Umowa nie określała przy tym w sposób przejrzysty i obiektywny, jak te kursy powstają. Kredytobiorca nie miał żadnej możliwości zweryfikowania, według jakich kryteriów bank ustala wartości, od których zależała wysokość jego zobowiązania — ani przy uruchomieniu kredytu, ani przy każdej kolejnej racie.
Klienci podpisali wprawdzie oświadczenia o poinformowaniu o ryzyku kursowym — bank eksponował je w procesie jako dowód należytej staranności. Sąd ocenił to tak, jak od lat ocenia się takie formularze: samo formalne podpisanie oświadczenia nie oznacza, że konsument został rzeczywiście poinformowany o ekonomicznych konsekwencjach umowy. Jednostronna swoboda banku w kształtowaniu kursów prowadziła do nierównomiernego rozłożenia praw i obowiązków stron i naruszała równowagę kontraktową. Po wyeliminowaniu klauzul przeliczeniowych umowy nie dało się utrzymać — nie było czym ich zastąpić, a ich usunięcie zmieniałoby zasadniczo charakter kontraktu. Stąd nieważność całej umowy.
💬 Masz kredyt w Deutsche Banku?
Umowy Deutsche Bank PBC z lat 2005–2009 — także spłacane bezpośrednio we frankach i także już zamknięte — analizujemy bezpłatnie. Policzymy nadwyżkę ponad kapitał i pokażemy, ile realnie możesz odzyskać: bezpłatna analiza umowy CHF lub biuro@kancelariakredytywefrankach.pl.
Bank złożył apelację. I sam ją cofnął
Najbardziej wymowny jest finał tej sprawy. Deutsche Bank — instytucja, która latami zaskarżała wszystko i do końca — początkowo wniósł apelację od wyroku. A następnie ją cofnął, godząc się z prawomocnością rozstrzygnięcia na etapie I instancji. Naszym Klientom oszczędziło to kilkunastu miesięcy postępowania odwoławczego; bankowi — dalszego naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie od ćwierci miliona złotych i kosztów z góry przegranej instancji.
Cofanie własnych apelacji to najnowsze stadium bankowej kapitulacji, krok dalej niż ich niewnoszenie, bo wymaga przyznania się do błędu już po jego popełnieniu. Opisywaliśmy na blogu serię spraw, w których banki nie apelowały wcale — od Banku BPH po uchwale Sądu Najwyższego po PKO BP i mBank. Ustawa frankowa dodatkowo wzmocniła ten trend, przewidując zwrot połowy opłaty bankowi, który cofnie apelację w ciągu sześciu miesięcy od jej wejścia w życie. Niezależnie od tego, co przeważyło w kalkulacji Deutsche Banku, kierunek jest jeden: II instancja przestaje być dla banków polem gry, a staje się kosztem, którego unikają.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Umowę podpisywałem z Deutsche Bank PBC. Kogo dziś pozywam?
Deutsche Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie, następcę prawnego Deutsche Bank PBC. Mimo wycofania się z bankowości detalicznej w Polsce bank istnieje, odpowiada za portfel kredytów walutowych i wykonuje prawomocne wyroki — tak jak w opisywanej sprawie.
Czy Deutsche Bank proponuje ugody frankowiczom?
Systemowego programu ugód bank nigdy nie uruchomił. Pojedyncze propozycje pojawiają się z reguły dopiero po złożeniu pozwu i opierają się na redukcji salda wyrażonego we frankach — co czyni je znacznie mniej korzystnymi od skutków nieważności umowy. W praktyce jedyną drogą do pełnego rozliczenia z tym bankiem jest sąd.
Spłacałem raty bezpośrednio we frankach. Czy to osłabia moje roszczenia?
Nie. Wadliwość umowy tkwi w jej konstrukcji, nie w walucie, w której płaciłeś raty. W tej sprawie sąd przeliczył 47 608,18 CHF wpłat walutowych i objął je rozliczeniem na równi ze złotówkowymi, zasądzając całą nadwyżkę ponad kapitał.
Kredyt wziąłem na zakup działki, nie mieszkania. Czy to zmienia moją sytuację?
Nie, o ile cel był prywatny. Zakup działki, budowa domu, refinansowanie — dopóki kredyt nie służył działalności gospodarczej, ochrona konsumencka przysługuje w pełnym zakresie. Opisywany kredyt sfinansował zakup działki i sąd nie miał w tej kwestii wątpliwości.
Dlaczego sąd zasądził 257 tys. zł, skoro Klienci wpłacili 654 tys. zł — i co oznacza wzajemne zniesienie kosztów?
Sąd rozliczył strony saldem: od łącznych wpłat (654 218,98 zł) odjął wypłacony kapitał (396 751,66 zł) i zasądził różnicę. Dzięki temu wyrok od razu zamyka wszystkie wzajemne rozliczenia — bank nie ma już żadnych roszczeń o kapitał. Ponieważ żądanie pozwu było szersze niż kwota ostatecznie zasądzona, sąd formalnie oddalił część powództwa i zniósł koszty wzajemnie; na realny wynik sprawy nie ma to istotnego wpływu.
Bank cofnął apelację. Czy to dla mnie jako klienta jakiekolwiek ryzyko?
Żadne — wyłącznie korzyść. Cofnięcie apelacji oznacza, że wyrok I instancji staje się prawomocny szybciej, a rozliczenie następuje bez kilkunastu miesięcy oczekiwania na II instancję. Odsetki ustawowe za opóźnienie naliczają się do dnia zapłaty niezależnie od tego, kiedy bank się poddał.
Kredyt w Deutsche Banku? Na ugodę nie ma co czekać — policz, ile odzyskasz z wyroku
Prowadzimy sprawy przeciwko Deutsche Bank Polska i wszystkim pozostałym bankom frankowym. Bezpłatnie przeanalizujemy Twoją umowę — aktywną lub spłaconą, ze spłatami w złotych lub we frankach — i wyliczymy nadwyżkę do odzyskania.
📧 biuro@kancelariakredytywefrankach.pl · 📞 792 635 184 · 786 494 459 · 690 449 989 · sekretariat: 71 707 12 35, 71 707 10 92
Kancelaria Adwokacka adwokata Pawła Borowskiego · ATAL Towers, ul. gen. Władysława Sikorskiego 3H lok. 104, Wrocław
Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski.
Zastrzeżenie prawne: Niniejszy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady prawnej ani oferty w rozumieniu przepisów prawa. Opisany wyrok zapadł w indywidualnej sprawie, a jego rezultat — w tym przyjęty przez sąd sposób rozliczenia stron — nie stanowi gwarancji uzyskania analogicznego rozstrzygnięcia w innych postępowaniach. Każda umowa kredytowa wymaga odrębnej analizy prawnej. Stan prawny i orzeczniczy na wrzesień 2026 r. Źródło: wyrok SO w Opolu z 6.11.2025 r. (I C 1976/24).