Od dziś obowiązuje ustawa frankowa z 29 maja 2026 r. Najkrócej: po doręczeniu bankowi pozwu nie trzeba płacić rat, bank nie może wypowiedzieć umowy ani wpisać Cię do BIK, a procesy mają toczyć się szybciej. Tyle że to, co zmienia się dla Ciebie, zależy od miejsca, w którym jesteś. Rozkładamy ustawę na cztery sytuacje: jesteś już w sądzie, dopiero myślisz o pozwie, masz na stole ugodę — albo Twój kredyt jest w euro lub dolarach i ustawa Cię pominęła. Znajdź swój akapit.
Ustawa frankowa w pigułce — co obowiązuje od 7 sierpnia 2026
- Raty wstrzymane z mocy prawa — od chwili doręczenia bankowi odpisu pozwu, aż do prawomocnego końca sprawy. Bez wniosku, bez decyzji sądu.
- Bank nie może wypowiedzieć umowy ani zgłosić Cię do BIK z powodu niepłacenia wstrzymanych rat.
- Sprawy w toku też są objęte — ustawa działa również w procesach, które już się toczą.
- Szybsze procesy: zeznania na piśmie, mniej rozpraw, usprawnienia, które mają odkorkować sądy.
- Tylko franki. Kredyty w euro i dolarach są poza ustawą — ale nie poza sądem (o tym na końcu).
Jesteś już w sądzie? Od dziś możesz przestać płacić raty — i bank nic Ci nie zrobi
Zacznijmy od grupy, która zyskuje najbardziej i najszybciej. Jeżeli Twoja sprawa frankowa już się toczy, a bankowi doręczono odpis pozwu — a przy toczącym się procesie tak właśnie jest — obowiązek spłaty rat zostaje wstrzymany z mocy samego prawa. Nie musisz składać żadnego wniosku, nie czekasz na postanowienie sądu, nie zależysz od niczyjego uznania. Ustawa obejmuje także sprawy będące w toku, więc działa również w Twoim procesie, choćby trwał od lat.
Jak było do wczoraj? Wstrzymanie rat wymagało wniosku o zabezpieczenie, a praktyka sądów bywała loterią: część kredytobiorców czekała na rozpoznanie wniosku wiele miesięcy, ponawiając pisma, część dostawała odmowę mimo spłaconego kapitału. Ta loteria właśnie znika. Zabezpieczenie, o które trzeba było walczyć, każdy frankowicz z doręczonym pozwem dostaje automatycznie. Do prawomocnego zakończenia sprawy nie płacisz rat, a bank nie może w odwecie wypowiedzieć umowy, naliczać odsetek karnych od wstrzymanych rat ani dopisać Cię do rejestru dłużników.
Co to znaczy w złotówkach
Przy racie rzędu 2 500–3 500 zł i sprawie trwającej jeszcze dwa lata w Twoim budżecie zostaje 60–85 tysięcy złotych, które do tej pory co miesiąc pochłaniał bank. Te pieniądze i tak zostaną rozliczone dopiero w wyroku — a do tego czasu pracują dla Ciebie, nie dla banku. Ważne zastrzeżenie: wstrzymanie rat nie oznacza „darowania” pieniędzy — po prawomocnym wyroku strony rozliczają się zgodnie z jego treścią. Przy statystyce 97–99% wygranych frankowiczów to rozliczenie niemal zawsze oznacza jednak zwrot nadpłat na Twoją rzecz, nie dopłatę.
Twoja sprawa powinna też od dziś przyspieszyć. Ustawa wprowadza usprawnienia proceduralne — z zeznaniami na piśmie i ograniczeniem rozpraw na czele — pomyślane tak, by odciążyć wydziały, w których sprawy frankowe stanowią dziś ogromną część wpływu. Jeśli masz wrażenie, że Twój proces utknął, spytaj pełnomocnika, czy nowe przepisy dają w Twojej sprawie konkretne możliwości przyspieszenia.
Nie pozwałeś jeszcze banku? Właśnie zniknęła największa bariera — rata sfinansuje Ci sprawę
Jeśli przez lata odkładałeś decyzję o pozwie, najpewniej powstrzymywało Cię jedno z dwóch: „nie stać mnie, żeby jednocześnie płacić ratę i finansować proces” albo „to będzie ciągnęło się latami”. Ustawa uderza dokładnie w obie te bariery — i dlatego to właśnie dla niezdecydowanych zmienia się dziś najwięcej.
Po pierwsze, finansowanie. Od dziś schemat wygląda tak: składasz pozew, sąd doręcza go bankowi — i od chwili doręczenia przestajesz płacić raty aż do prawomocnego wyroku. Pieniądze, które co miesiąc szły do banku, zostają w Twoim budżecie i mogą pokryć koszty prowadzenia sprawy. Rata, której nie płacisz, finansuje Twojego prawnika — pytanie „skąd wziąć na proces” przestało istnieć. Pamiętaj tylko o jednym szczególe: wstrzymanie działa od doręczenia pozwu bankowi, nie od jego złożenia w sądzie. Doręczenie to zwykle kwestia tygodni — do tego czasu ratę jeszcze płacisz.
Po drugie, czas i ryzyko. Sprawy frankowe w pierwszej instancji potrafią dziś kończyć się w około rok, banki przy 97–99% przegranych coraz częściej odpuszczają apelacje, a usprawnienia z ustawy mają te terminy dalej skracać. Statystyka jest po Twojej stronie jak w żadnym innym typie sporu sądowego — a od dziś proces nie obciąża już domowego budżetu w trakcie trwania.
Jedna rzecz na koniec, bo to pytanie pada teraz często: czy nie poczekać z pozwem na wrześniowy wyrok TSUE w sprawie C-510/25 o zasadach rozliczeń po unieważnieniu (zapowiedziany na 10 września 2026 r.)? Rachunek jest prosty. Ten wyrok może doprecyzować sposób rozliczenia stron, ale nie zmienia tego, czy pozew warto złożyć — a każdy miesiąc zwłoki to kolejna zapłacona rata, której po doręczeniu pozwu płacić już nie trzeba.
Od czego zacząć? Od sprawdzenia umowy — to nic nie kosztuje
Zanim podejmiesz decyzję, ustal, na czym stoisz. Prześlij umowę do bezpłatnej analizy — ocenimy podstawy do unieważnienia, wyliczymy wartość roszczenia z odsetkami i pokażemy, jak w Twoim przypadku zadziała wstrzymanie rat. Analizujemy także kredyty już spłacone, których ustawa wprawdzie nie dotyczy wprost (nie ma rat do wstrzymania), ale roszczenia o zwrot nadpłat pozostają w pełni aktualne — tam z kolei liczy się czas ze względu na przedawnienie.
Masz na stole propozycję ugody? Od dziś negocjujesz z silniejszej pozycji — policz, zanim podpiszesz
Banki od miesięcy zasypują frankowiczów propozycjami ugód — i nieprzypadkowo ofensywa ugodowa przyspieszyła tuż przed wejściem ustawy. Z perspektywy banku rachunek jest prosty: przegrywa w sądach niemal wszystko, a od dziś klient, który pozwie, dodatkowo przestaje płacić raty. Każdy podpis pod ugodą przed pozwem to dla banku uniknięcie najdroższego scenariusza. Właśnie dlatego Twoja pozycja negocjacyjna jest dziś najmocniejsza w historii. Skorzystaj z niej, zamiast dać się pospieszyć.
Co ustawa zmienia w Twojej sytuacji? Formalnie nic — ugody pozostają dobrowolne. Praktycznie wszystko, bo zmienia się Twoja alternatywa. Do wczoraj wybór brzmiał: „pewna ugoda teraz albo lata płacenia rat w trakcie niepewnego procesu”. Od dziś brzmi: „ugoda teraz albo proces, w którym nie płacę rat, statystycznie wygrywam w 97–99% przypadków i odzyskuję znacznie więcej — z odsetkami za opóźnienie i wykreśleniem hipoteki”. Bank o tym doskonale wie. Dlatego zanim podpiszesz, porównaj ofertę z tym, co realnie dałby wyrok: różnica potrafi sięgać kilkudziesięciu, a przy większych kredytach nawet kilkuset tysięcy złotych.
Ugoda nie jest zła — ale musi być policzona
Dla części osób ugoda pozostanie racjonalnym wyborem — gdy liczy się czas, pewność albo szybkie uwolnienie zdolności kredytowej. Problem w tym, że banki konstruują oferty tak, by wyglądały lepiej, niż są: przeliczenie na złote i umorzenie części salda brzmi hojnie, dopóki nie zestawi się go z pełnym rozliczeniem po wyroku. Prześlij propozycję ugody wraz z umową do bezpłatnej analizy — pokażemy obie kwoty obok siebie i powiemy wprost, czy w Twoim przypadku podpisać, negocjować, czy pozywać. Decyzję zawsze podejmujesz Ty, ale z liczbami zamiast wrażeń.
Kredyt w euro lub dolarach? Ustawa Cię pominęła — ale sądy nie. Oto plan B
Na koniec grupa, która dziś może czuć się potraktowana najgorzej. Ustawa obejmuje wyłącznie kredyty denominowane lub indeksowane do franka szwajcarskiego — kredytobiorcy z umowami w euro, dolarach czy innych walutach zostali poza nią, mimo że ich umowy zawierają dokładnie te same wadliwe klauzule przeliczeniowe, oparte na tabelach kursowych banku.
Ale pominięcie w ustawie nie odbiera Ci ani jednej podstawy prawnej do unieważnienia umowy. Dyrektywa 93/13 i orzecznictwo o klauzulach abuzywnych nie rozróżniają walut — a sądy oceniają umowy euro i dolarowe dokładnie tak samo jak frankowe. To nie deklaracja, lecz statystyka z raportu banku: mBank w sprawozdaniu za I półrocze 2026 r. wykazuje 271 przegranych na 276 prawomocnych wyroków w sprawach kredytów w walutach innych niż frank (ok. 98%) i utrzymuje na nie osobną rezerwę 467 mln zł. Bank przegrywa z kredytobiorcami euro tak samo, jak z frankowiczami — tylko mniej się o tym mówi.
Czego nie dostajesz z ustawy, możesz uzyskać na zasadach ogólnych. Automatyczne wstrzymanie rat zastępuje wniosek o zabezpieczenie składany wraz z pozwem — sądy uwzględniają je coraz chętniej, zwłaszcza gdy spłaciłeś już wypłacony kapitał, a od dziś trudno będzie im uzasadniać, dlaczego identyczna umowa w euro miałaby być traktowana gorzej niż frankowa. Jest i pośredni bonus: przeniesienie spraw frankowych na szybszą ścieżkę ustawową będzie stopniowo odciążać sądy, co przyspieszy również sprawy walutowe. Paradoksalnie dzień, w którym ustawa Cię pominęła, może być dobrym dniem na złożenie własnego pozwu — tym bardziej że wcześniejszy pozew to wcześniejszy start odsetek za opóźnienie.
Nie wiesz, do której grupy należysz? Sprawdź to za darmo
Prześlij nam umowę kredytu — frankowego, w euro lub w dolarach — wraz z historią spłat i ewentualną propozycją ugody. Bezpłatnie ocenimy podstawy do unieważnienia, wyliczymy roszczenie z odsetkami, porównamy ugodę z wyrokiem i pokażemy, jak w Twojej sytuacji wykorzystać nowe przepisy: od automatycznego wstrzymania rat po zabezpieczenie w sprawach walutowych. Dotyczy to także kredytów już spłaconych. Jeżeli podstaw nie widzimy, powiemy o tym wprost.
Wypełnij formularz bezpłatnej analizy
Kancelaria Adwokacka adwokata Pawła Borowskiego
ATAL Towers, ul. gen. Władysława Sikorskiego 3H lok. 104 (XIV piętro), Wrocław
Sekretariat: 71 707 12 35 · 71 707 10 92 | Tel. kom.: 792 635 184
E-mail: biuro@kancelariakredytywefrankach.pl
Najczęściej zadawane pytania o ustawę frankową
Czy muszę coś zrobić, żeby przestać płacić raty?
Jeśli Twoja sprawa już się toczy — nie. Wstrzymanie spłaty działa z mocy samego prawa, bez wniosku i bez decyzji sądu, od chwili doręczenia bankowi odpisu pozwu do prawomocnego zakończenia sprawy. Jeśli dopiero planujesz pozew, wstrzymanie zadziała automatycznie po tym, jak sąd doręczy go bankowi. Warto natomiast upewnić się u pełnomocnika co do dokładnego momentu, od którego w Twojej sprawie raty przestają być wymagalne.
Od kiedy dokładnie nie płacę rat — od złożenia czy od doręczenia pozwu?
Od doręczenia bankowi odpisu pozwu, nie od złożenia go w sądzie. Między złożeniem a doręczeniem mija zwykle od kilku tygodni do kilku miesięcy — w tym okresie raty wciąż są wymagalne. To najczęstsze nieporozumienie wokół nowych przepisów, więc nie przestawaj płacić w dniu nadania pozwu na poczcie.
Czy bank może wypowiedzieć mi umowę albo wpisać mnie do BIK, gdy przestanę płacić?
Nie. Ustawa wprost zakazuje bankowi wypowiedzenia umowy oraz przekazywania informacji o zaległościach do rejestrów z powodu niepłacenia rat objętych ustawowym wstrzymaniem. Wcześniejsze wpisy związane z zabezpieczeniem również podlegają usunięciu. To element ochrony, o który przed ustawą trzeba było walczyć osobno.
Czy ustawa obejmuje sprawy, które już toczą się w sądzie?
Tak. Przepisy stosuje się także do postępowań będących w toku w dniu wejścia ustawy w życie. W praktyce oznacza to, że frankowicze procesujący się od miesięcy czy lat zyskują wstrzymanie rat i ochronę przed wypowiedzeniem umowy od 7 sierpnia 2026 r., a usprawnienia proceduralne obejmują dalszy bieg ich spraw.
Czy wstrzymane raty przepadają, czy będę musiał je kiedyś oddać?
Wstrzymanie rat to zawieszenie obowiązku spłaty na czas procesu, a nie umorzenie długu. O ostatecznym rozliczeniu stron decyduje prawomocny wyrok: przy unieważnieniu umowy — a tak kończy się 97–99% spraw — strony rozliczają się do kapitału i to bank zwykle zwraca nadpłaty kredytobiorcy. W razie oddalenia powództwa zaległe raty trzeba uregulować, dlatego decyzję o pozwie warto oprzeć na rzetelnej analizie umowy.
Czy ustawa frankowa obejmuje kredyty w euro i dolarach?
Nie — dotyczy wyłącznie kredytów denominowanych lub indeksowanych do franka szwajcarskiego. Kredytobiorcy euro i dolarowi zachowują jednak pełne prawo do podważenia umowy na zasadach ogólnych, a wstrzymanie rat mogą uzyskać wnioskiem o zabezpieczenie. Sądy oceniają ich umowy według tych samych kryteriów co frankowe — mBank przegrywa takie sprawy w ok. 98% przypadków.
Mam kredyt spłacony — czy ustawa coś mi daje?
Ustawowe wstrzymanie rat z natury rzeczy Cię nie dotyczy, bo nie masz już rat. Ale Twoje roszczenia o zwrot nadpłat ponad kapitał pozostają w pełni aktualne i możesz ich dochodzić przed sądem, korzystając przy okazji z usprawnień proceduralnych. Pamiętaj o przedawnieniu, którego bieg przy spłaconym kredycie już trwa — tu zwlekanie realnie kosztuje.
Czy w tej sytuacji warto jeszcze rozważać ugodę?
To zależy od Twoich priorytetów — ugoda daje szybkość i pewność, wyrok zwykle znacznie więcej pieniędzy. Ustawa wzmocniła pozycję negocjacyjną kredytobiorców: bank wie, że po doręczeniu pozwu przestajesz płacić raty, więc ma większą motywację do poprawiania ofert. Nie podpisuj pierwszej propozycji — porównaj ją najpierw z wyliczeniem tego, co dałby wyrok.
Podstawa prawna i źródła
- Ustawa z 29 maja 2026 r. o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania spraw dotyczących zawartych z konsumentami umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego (Dz.U. z 2026 r. poz. 985) — wejście w życie 7 sierpnia 2026 r.
- Ustawa z 23 kwietnia 1964 r. — Kodeks cywilny: art. 3851 i nast. (klauzule niedozwolone), art. 405 i art. 410 (nienależne świadczenie), art. 481 (odsetki za opóźnienie)
- Ustawa z 17 listopada 1964 r. — Kodeks postępowania cywilnego: art. 730 i nast. (zabezpieczenie roszczeń — droga dla kredytów w walutach innych niż CHF)
- Dyrektywa Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich; uchwała pełnego składu Izby Cywilnej SN z 25 kwietnia 2024 r. (III CZP 25/22)
- Skonsolidowany raport półroczny Grupy mBanku S.A. za I półrocze 2026 r. — dane o sprawach kredytów w walutach innych niż CHF (wyroki, rezerwa 467 mln zł); statystyki wyroków frankowych z raportów banków za I półrocze 2026 r.
Stan prawny na dzień publikacji — 7 sierpnia 2026 r., dzień wejścia w życie ustawy. Praktyka stosowania nowych przepisów przez sądy i banki będzie się dopiero kształtować; szczegóły dotyczące momentu wstrzymania rat w konkretnej sprawie warto potwierdzić z pełnomocnikiem.
Zastrzeżenie prawne
Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie stanowi porady prawnej, opinii prawnej ani rekomendacji podjęcia lub zaniechania działań w indywidualnej sprawie — w tym rekomendacji zawarcia lub niezawarcia ugody. Przedstawione informacje odnoszą się do stanu prawnego na dzień wejścia ustawy w życie; praktyka jej stosowania może się kształtować i różnić w poszczególnych sprawach.
Ustawowe wstrzymanie spłaty rat stanowi zawieszenie obowiązku świadczenia na czas procesu, a nie umorzenie zobowiązania — o rozliczeniu stron rozstrzyga prawomocne orzeczenie. Przywołane statystyki wyroków dotyczą przeszłości i nie stanowią gwarancji rozstrzygnięcia w konkretnej sprawie. Wytoczenie powództwa wiąże się z ryzykiem procesowym, w tym ryzykiem obciążenia kosztami postępowania; w sprawach kredytów w walutach innych niż frank udzielenie zabezpieczenia zależy od oceny sądu.
Każda sprawa wymaga indywidualnej analizy umowy i okoliczności faktycznych. Żadna kancelaria nie może zagwarantować określonego rozstrzygnięcia sądowego.
