Fantastyczne wieści z Sądu Okręgowego w Warszawie. Wyrok przeciwko Millennium prawomocny w I instancji! Część banków, wobec przeważający przegranych w obu instancjach, zaczyna rezygnować z wnoszenia apelacji od wyroku Sadów I instancji. Tak było w przypadku Naszej Klientki, która wygrała sprawę już w I instancji w Sądzie Okręgowym w Warszawie!

Sąd Okręgowy w Warszawie, XXVIII Wydział Cywilny, w składzie SSO Piotra Grendy, w dniu 9 czerwca 2025r. po rozpoznaniu sprawy z powództwa Naszej Klientki przeciwko Bankowi Millennium S.A. w Warszawie, wydał orzeczenie stwierdzające nieważność umowy kredytowej Millekredyt Dom z 2006 r. W konsekwencji sąd zasądził na rzecz powódki kwotę 84 293,84 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od 26 lipca 2022 r. do dnia zapłaty oraz kwotę 26 014,30 CHF również z odsetkami za opóźnienie od tej samej daty. Jednocześnie bank został obciążony obowiązkiem zwrotu powódce kosztów procesu w całości, przy czym szczegółowe ich wyliczenie powierzono referendarzowi sądowemu. Wyrok w sprawie o sygn. akt XXVIII C 12917/22 jest prawomocny, co oznacza że kredytobiorczyni nie musi już płacić rat kredytu.
Sąd oparł swoje ustalenia faktyczne na dokumentach zgromadzonych w sprawie, których autentyczność nie była kwestionowana, oraz na zeznaniach powódki. Relacja strony była spójna, logiczna i konsekwentna, a jej treść znajdowała potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym. W ocenie sądu powyższe dowody były wystarczające do rozstrzygnięcia sprawy, dlatego inne dowody nie miały istotnego znaczenia. Dowody z opinii biegłych zgłoszone przez strony zostały pominięte jako nieistotne dla rozstrzygnięcia. Sąd, działając na podstawie art. 235² § 1 pkt 2 i 3 k.p.c., oddalił również wnioski o przesłuchanie świadków. Świadek z centrali banku nie uczestniczyła w procesie zawierania umowy, a jej wiedza ograniczała się do ogólnych informacji o praktyce banku, co nie miało znaczenia dla badanej sprawy. Zeznania doradcy klienta również nie były przydatne do ustalenia faktów dotyczących spornego kredytu.

Postępowanie w I instancji trwało 3 lata. W międzyczasie odbyła się tylko jedna rozprawa. Sąd przesłuchał powódkę na okoliczność zawarcia umowy kredytowej.
Kredytobiorcy z tytułu udzielonego kredytu uzyskali kwotę 183 tys. zł. Po ponad 16 latach regularnego spłacania rat, pomimo spłaty łącznie ok. 200 tys. zł, saldo kredytu wciąż wynosiło (przy przeliczeniu go po kursie średnim NBP) 239 tys. zł. Powyższe jaskrawo przedstawia wadliwość stosowanego mechanizmu indeksacji. Uwzględnienie powództwa oznacza, że kredytobiorca będzie musiał rozliczyć się z bankiem wyłącznie w zakresie udzielonego im kapitału (na chwilę wytoczenia powództwa do nadpłata kapitału wynosiła ok 17 tys. zł), zatem zysk z wyroku wyniósł 256 tys. zł dla kredytobiorców.
Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski
