Ostatnie tygodnie są bardzo udane dla klientów Kancelarii. W dniu 19 sierpnia 2025 r. Sąd Okręgowy w Warszawie, XXVIII Wydział Cywilny, w składzie sędziego Piotra Grendy, wydał wyrok w sprawie o sygn. XXVIII C 264/22, w którym ustalił nieważność umowy kredytu hipotecznego „mPlan” waloryzowanej kursem CHF, zawartej w 2006 r. z mBank S.A. (poprzednio BRE Bank S.A.), oraz zasądził od banku na rzecz kredytobiorców zwrot spełnionych świadczeń. Postępowanie trwało łącznie 3 lata i 7 miesięcy i zakończyło się prawomocnie już po wyroku sądu I instancji, gdyż bank nie złożył apelacji.

W wyniku rozstrzygnięcia Sąd zasądził od pozwanego banku kwotę 183.019,02 zł tytułem zwrotu świadczeń nienależnie spełnionych w związku z wykonywaniem nieważnej umowy, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 28 kwietnia 2022 r. do dnia zapłaty. Dodatkowo bank został obciążony w całości kosztami procesu, przy czym ich szczegółowe wyliczenie zostało pozostawione referendarzowi sądowemu, a od zasądzonych kosztów należą się ustawowe odsetki za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku.

W pisemnym uzasadnieniu Sąd szczegółowo wskazał, że klauzule ryzyka kursowego oraz klauzule przeliczeniowe zawarte w umowie dawały bankowi niczym nieograniczoną swobodę w kształtowaniu kursu waluty obcej, a jednocześnie przerzucały na konsumenta nieograniczone ryzyko kursowe, bez zapewnienia mu rzetelnej i pełnej informacji o możliwych konsekwencjach ekonomicznych. Umowa nie zawierała jednoznacznych i weryfikowalnych zasad ustalania kursu CHF, co prowadziło do rażącego naruszenia interesów konsumenta oraz zachwiania równowagi kontraktowej stron. Zdaniem Sądu, po wyeliminowaniu tych postanowień umowa nie mogła dalej obowiązywać, co skutkowało koniecznością stwierdzenia jej nieważności w całości.
Sąd dał wiarę zeznaniom strony powodowej, uznając je za spójne i logiczne oraz znajdujące potwierdzenie w zgromadzonym materiale dowodowym, jednocześnie podkreślając, że bank nie wykazał, aby przed zawarciem umowy w sposób należyty poinformował kredytobiorców o skali ryzyka walutowego. W toku postępowania Sąd pominął dowód z opinii biegłego jako nieistotny dla rozstrzygnięcia, wskazując, że spór miał charakter prawny, a nie rachunkowy.
Fakt, że bank nie zdecydował się na wniesienie apelacji, doprowadził do szybkiego uprawomocnienia się wyroku i definitywnego zakończenia sporu. Zakończenie postępowania po 3 latach i 7 miesiącach, bez konieczności prowadzenia sprawy w II instancji, należy ocenić jako bardzo dobry wynik, zwłaszcza w realiach postępowań dotyczących kredytów frankowych, które nierzadko trwają znacznie dłużej.
Powód z tytułu udzielonego uzyskał kwotę 170 tys. zł. Po 15 latach regularnego spłacania rat, kredytobiorcy, pomimo spłaty łącznie ok. 183 tys. zł, saldo kredytu wciąż wynosiło (przy przeliczeniu go po kursie średnim NBP) 126 tys. zł. Powyższe jaskrawo przedstawia wadliwość stosowanego mechanizmu indeksacji. Uwzględnienie powództwa oznacza, że powód będzie musiał rozliczyć się z bankiem wyłącznie w zakresie udzielonego kapitału (na chwilę rozszerzenia powództwa nadpłata kapitału wynosiła 13 tys. zł), zatem zysk z wyroku wyniósł 139 tys. zł dla kredytobiorców.
Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski
