Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Prowadzimy sprawy o odfrankowienie i unieważnienie umów kredytów frankowych na terenie całego kraju. Jesteśmy ściśle wyspecjalizowaną kancelarią dla frankowiczów

Kancelaria może pochwalić się kolejnym sukcesem. Spór sądowy przeciwko Raiffeisen Bank, następcą prawnym Polbanku, zakończył się po myśli kredytobiorców. Sąd Okręgowy w Katowicach w składzie SSO Joanny Głogowskiej ustalił nieważność umowy kredytowej zawartej w 2010 roku i zasądził od pozwanej na rzecz powodów kwotę w wysokości 11.834,00 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania. Dawny Polbank zdecydowanie przoduje wśród wygranych przez klientów Kancelarii.

Głównym roszczeniem powodów, zgodnie ze skuteczną praktyką Kancelarii, było roszczenie o ustalenie nieważności rzeczonej umowy kredytu. Z ostrożności procesowej pozew zawierał także roszczenie ewentualne o zasądzenie od pozwanej solidarnie na rzecz powodów kwoty 54.120,08 zł wraz z odsetkami za opóźnienie. Podstawą roszczenia ewentualnego miało być stwierdzenie możliwości utrzymania umowy w mocy po usunięciu z niej wadliwego mechanizmu indeksacji. 

Sąd nie miał wątpliwości, że w tym przypadku interes prawny przysługiwał kredytobiorcom. W związku z tym, że umowa zawierała postanowienia niejednoznaczne i niejasne, które miały wpływ na wysokość świadczeń, kredytobiorcy mieli interes prawny ustaleniu czy umowa wiąże strony. Sąd przyznał rację powodom, którzy twierdzili, że bank mógł w sposób dowolny ustalać wysokość stosowanego kursu waluty. Postanowienia dotyczące indeksacji nie zawierały żadnego odniesienia do obiektywnych mierników. Tym samym bank nie pozwalał powodom na jakąkolwiek kontrolę celowości i legalności sposobu ustalania kursów. 

Sąd dopatrzył się naruszenia art. 69 ustawy prawa bankowego, który wskazuje, że istotą umowy kredytu jest oddanie do dyspozycji kredytobiorcy kwoty środków pieniężnych, a zatem ściśle określoną kwotę, z czym nie mieliśmy do czynienia w tym przypadku. W rzeczywistości doszło do sytuacji, w której powodowie nie wiedzieli o wysokości raty kredytu oraz o kwocie pozostałej do spłaty. Nastąpiła również sprzeczność ustanowionego w klauzuli waloryzacyjnej sposobu naliczania odsetek z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa, a dokładniej art. 69 ust. 1 i ust. 2 pkt 5 ustawy prawa bankowego. W takim przypadku klauzula powinna zostać uznana za nieważną, a w konsekwencji cały kredyt, zgodnie z art. 58 kodeksu cywilnego. 

W ocenie Sądu pozwana nie sprostała również obowiązkowi informacyjnego względem kredytobiorców przy zawieraniu umowy. Obowiązkiem banku jest udzielenie konsumentom wyczerpujących informacji mających znaczenie dla przyszłej umowy w sposób jasny, przystępny, zrozumiały i wszechstronny. 

Zdaniem Sądu po wyeliminowaniu omawianych postanowień umowa nie może dalej istnieć, ponieważ usunięcie postanowień abuzywnych doprowadzi do powstania w niej luki. Dodatkowo utrzymanie w mocy umowy kredytowej bez klauzul waloryzacyjnych, ale z pozostawieniem oprocentowania według stawki LIBOR nie jest możliwe, gdyż ma ona zastosowanie do kredytów we frankach. W takim przypadku umowa musi zostać uznana na nieważną w całości. Trzeba również wskazać, że dla oceny powyższego stanu zupełnie bez znaczenia jest fakt zawarcia aneksów w trakcie trwania umowy. 

Postępowanie w I instancji trwało równy rok. W międzyczasie odbyła się tylko jedna rozprawa, podczas której Sąd przeprowadził dowód z przesłuchania stron, ograniczając do przesłuchania powodów na okoliczności związane z zawarciem umowy. Dodatkowo Sąd pominął wniosek pozwanej o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka, gdyż pozwana nie oznaczyła dowodu w sposób umożliwiającego jego przeprowadzenie.

Co ważne, wyrok zapadł na posiedzeniu niejawnym. Obecnie przepisy covidowe (art. 15zzs2 ustawy z dnia 2 marca 2020 r.) umożliwiają na szybsze rozstrzyganie spraw w postaci orzekania na posiedzeniu niejawnym po uprzednim odebraniu od stron ostatecznych stanowisk na piśmie, a także w przypadku przeprowadzenia w całości postępowania dowodowego, z czego skorzystała Sędzia SO Joanna Głogowska.

Powodowie z tytułu udzielonego kredytu uzyskali kwotę 300 tys. zł. Po 10 latach regularnego spłacania rat, pomimo spłaty łącznie ok. 240 tys. zł, saldo kredytu wciąż wynosiło (przy przeliczeniu go po kursie średnim NBP) 292 tys. zł. Powyższe jaskrawo przedstawia wadliwość stosowanego mechanizmu indeksacji. Uwzględnienie powództwa oznacza, że powodowie będą musieli rozliczyć się z bankiem wyłącznie w zakresie udzielonego kapitału (na chwilę wytoczenia powództwa do spłaty kapitału brakowało 60 tys. zł), zatem zysk z wyroku wyniósł 232 tys. zł dla kredytobiorców.

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski. Wyrok o sygn. II C 95/20 jest nieprawomocny.