Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Prowadzimy sprawy o unieważnienie umów kredytów frankowych na terenie całego kraju. Jesteśmy ściśle wyspecjalizowaną kancelarią dla frankowiczów. Wygraliśmy już ponad 400 spraw frankowych z bankami. 

W ostatnich dniach dochodzą do nas informacje, iż postępowania przed Sądem Okręgowym w Warszawie przedłużają się a rozprawy wyznaczane są w długich odstępach czasu. Pomimo to, Sąd ten znany jest ze swojej skuteczności oraz wydawania korzystnych wyroków dla klientów w sprawach „frankowych” Spór sądowy przeciwko Raiffeisen Bank, następcą prawnym Polbanku, zakończył się po myśli kredytobiorców. Sąd Okręgowy w Warszawie po rozpoznaniu sprawy w dniu 22 kwietnia 2022r. w składzie SSO Marii Piaseckiej ustalił nieważność umowy kredytowej zawartej w 2008 roku i zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę w wysokości 11.817,00 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania. Dawny Polbank zdecydowanie przoduje wśród wygranych przez klientów Kancelarii, gdyż jest to już 48 korzystny wyrok przeciwko temu bankowi. Wyrok o sygn. XXIV 1464/19 jest nieprawomocny. 

Głównym roszczeniem powódki, zgodnie ze skuteczną praktyką Kancelarii, było roszczenie o ustalenie nieważności rzeczonej umowy kredytu. Z ostrożności procesowej pozew zawierał także roszczenie ewentualne o zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kwoty 114.567,81 zł wraz z odsetkami za opóźnienie. Podstawą roszczenia ewentualnego miało być stwierdzenie możliwości utrzymania umowy w mocy po usunięciu z niej wadliwego mechanizmu indeksacji. 

W tym miejscu godzi się przypomnieć, że kredyt denominowany lub indeksowany do waluty obcej to kredyt udzielony w złotych polskich, którego kwota jest przeliczana na walutę obcą. Kredyt taki jest zatem kredytem złotowym, z tym, że na skutek denominacji lub indeksacji, saldo kredytu wyrażane jest w walucie obcej, do której kredyt został denominowany lub indeksowany. W przypadku kredytu indeksowanego, tak jak w przypadku umowy zawartej między stronami, bank oddał do dyspozycji powódki faktycznie kwotę w złotych polskich, bo taka też kwota została wypłacona powódce, chociaż saldo kredytu następnie wyrażono w walucie obcej.

Umowa zawierała zatem klauzulę walutową, w oparciu o którą nastąpiło przeliczenie zarówno kwoty udostępnionego kredytu jak i poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych. Kwota udzielonego kredytu w PLN została zatem nierozerwalnie powiązana z walutą CHF, w której wyrażone zostało nie tylko saldo zobowiązania, ale również w stosunku do której przeliczane są raty kredytu.

W ocenie Sądu nie ulega wątpliwości, że bez postanowień dotkniętych nieważnością bank nie zawarłby umowy kredytu. Wskazuje na to stanowisko samego banku w procesie, który wskazywał, że nie jest możliwe funkcjonowanie umowy kredytu udzielonego w złotych oprocentowanego wg stawki LIBOR. Sąd podziela tę ocenę, jako że wiedzą powszechną jest, że kredyty w złotych są oprocentowane wg stawki WIBOR, zaś stawka LIBOR (zazwyczaj dużo niższa) odnosi się do franka szwajcarskiego lub funta brytyjskiego. Tym samym, gdyby pozwany chciał udzielić powodom kredytu nieindeksowanego, to zastosowałby oprocentowanie wg stawki WIBOR a nie LIBOR.

Skoro zaś strony nie zawarłyby umowy bez postanowień uznanych za nieważne, to całą umowę należało uznać za nieważną. Jednocześnie brak jest podstaw do uzupełnienia treści umowy na jakiejkolwiek podstawie. W szczególności nie jest możliwe zastosowanie przepisu art. 358 § 2 k.c., gdyż przedmiotowa umowa kredytu została zawarta w 2008 r., podczas gdy przepis art. 358 § 2 k.c. wskazujący na możliwość stosowania kursu średniego NBP do przeliczania zobowiązań obowiązuje dopiero od dnia 24 stycznia 2009 r. i z tej przyczyny z zasady nie znajduje zastosowania do czynności prawnych pochodzących sprzed tej daty.

Nawet jednak, gdyby przepis ten mógł znaleźć w sprawie zastosowanie, to i tak skutkiem tego nie mogłoby być utrzymanie umowy w mocy. W okresie przed 24 stycznia 2009 r. nie istniał bowiem żaden przepis, który mógłby znaleźć zastosowanie w miejsce nieważnych postanowień umowy, zaś nieważność umowy stwierdza się ze skutkiem ex tunc.

Niedopuszczalne byłoby zaś uznanie, że możliwa jest następcza konwalidacja umowy od początku nieważnej. Oznaczałoby to bowiem wsteczne działanie prawa, co jest sprzeczne z polskim porządkiem prawnym i co wprost wyklucza art. 3 k.c. Zastosowanie średniego kursu NBP nie wyeliminowałoby również samego mechanizmu sprzecznej z zasadami współżycia społecznego prawem waloryzacji. Zarówno saldo kredytu jak i raty odsetkowo-kapitałowe podlegałyby bowiem temu samemu mechanizmowi jak w przypadku kwestionowanej umowy zaś rezultat podstawienia byłby identyczny i również nieważny w stosunku do konsumenta. 

Postępowanie w I instancji trwało 2 lata i 4 miesiące. Sąd postanowił dopuścić dowód z przesłuchania powódki na okoliczności związane z zawarciem umowy. Dodatkowo Sąd dopuścił dowód z zeznań świadka, pracownika z centrali banku, który okazał się nieprzydatny dla rozpoznania sprawy. Z tego samego powodu pominął dowód z opinii biegłego. 

Powódka z tytułu udzielonego kredytu w 2008 r. uzyskała kwotę 539 tys. zł. Po 11 latach regularnego spłacania rat Klientce pozostała wciąż do spłaty ok. 774 tys. zł. (przy przeliczeniu go po kursie średnim NBP), natomiast de facto do spłaty kapitału pozostawało 192 tys. zł, gdyż przez ten okres uiściła ona na rzecz banku kwotę w wysokości ok. 343 tys. zł. W tej sytuacji, po ewentualnym uprawomocnieniu się wyroku powódka będzie musiała zwrócić pozostałą kwotę kapitału, czyli ok. 190 tys. zł.

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski