Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Prowadzimy sprawy o odfrankowienie i unieważnienie umów kredytów frankowych na terenie całego kraju. Jesteśmy ściśle wyspecjalizowaną kancelarią dla frankowiczów

To kolejny pozytywny wyrok w Bielsku-Białej w krótkim odstępie czasu. W sporze sądowym uczestniczyło małżeństwo, które posiadało umowę kredytową w PKO BP. W dniu 15 lipca 2021 roku Sąd Okręgowy w składzie SSO Renaty Kaweckiej ustalił nieważność umowy kredytowej oraz zasądził od pozwanego na rzecz naszych Klientów kwotę 217.027,79 zł z ustawowymi odsetkami z uwagi na uiszczanie nienależnych świadczeń na podstawie ww. umowy.

Dodatkowo zasądził od pozwanego na rzecz klientów kwotę 11.817 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Wyrok został wydany w sprawie o sygnaturze I C 1851/19 i jest nieprawomocny. 

Początkowo kredytobiorcy w głównym roszczeniu wnosili o zasądzenie od pozwanego solidarnie na rzecz kredytobiorców kwoty 190.081,72 zł. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia doręczenia pozwu do dnia zapłaty – z uwagi na uiszczanie nienależnych świadczeń na podstawie ww. umowy. Jednakże po rozszerzeniu powództwa do głównego roszczenia, obok roszczenia o zapłatę, zostało dodane roszczenie o ustalenie nieważności całej umowy kredytu.

Z ostrożności procesowej pozew zawierał także roszczenie ewentualne o zasądzenie od pozwanego solidarnie na rzecz klientów kwoty 44.609,56 zł wraz z odsetkami za opóźnienie. Podstawą roszczenia ewentualnego miało być stwierdzenie możliwości utrzymania umowy w mocy po usunięciu z niej wadliwego mechanizmu denominacji.

Argumentację stojącą za roszczeniem głównym w punkcie dotyczącym ustalenia nieważności stanowiło uznanie, że usunięcie mechanizmu denominacji, który to stanowi główne świadczenie umowne w rozumieniu art. 69 ustawy uniemożliwia dalsze utrzymanie w mocy umowy kredytowej.

Wskazana przez klientów wysokość dochodzonego roszczenia głównego o zapłatę określona została wobec zsumowania uiszczonych rat kredytowych oraz innych kosztów okołokredytowych przez kredytobiorców od dnia zawarcia umowy do ostatniego dnia ujętego w potwierdzeniu uiszczania świadczeń na rzecz pozwanego z tytułu w całości nieważnej umowy.

Sąd przychylił się do argumentacji kredytobiorców zawartej w rozszerzeniu powództwa w zakresie przedawnienia roszczeń o zapłatę. Kancelaria sformułowała szerokie stanowisko w tym zakresie, powołując się na przepisy unijne oraz orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Według powyższych przepisów bieg terminu przedawnienia należy liczyć od momentu podjęcia świadomości konsumenta o nieuczciwym charakterze postanowień umowy. 

Bank dopuścił się sporo nieprawidłowości w omawianej umowie. Przede wszystkim nie poinformował klientów o wszystkich skutkach dokonanej czynności prawnej pomiędzy podmiotami. Kredytobiorcy nie mieli możliwości jakiegokolwiek wpływu na treść wzorca umownego.

Argumentacja przedstawiona w pozwie jasno i klarownie przedstawiła, w jaki sposób pozwany bank wykorzystał swoją pozycję, w tym niewiedzę konsumentów, tworząc wzorzec umowny zawierający klauzule abuzywne.

Występowanie powyższych klauzul w umowie kredytowej oznacza, że kredytobiorcy spełniali świadczenie nienależne, których zwrotu mogą się domagać, tym samym są wierzycielami pozwanego banku.

Postępowanie w I instancji trwało ponad 20 miesięcy. W międzyczasie odbyły się trzy rozprawy. Na pierwszej z nich, która odbyła się 10 miesięcy po wytoczeniu powództwa, Sąd postanowił dopuścić wnioskowanych świadków przez stronę pozwaną. 

Na drugiej rozprawie pozwany bank przedstawił propozycję ugodową, jednak była ona niezadowalająca dla klientów. Z kolei na trzeciej rozprawie Sąd postanowił dopuścić dowód z przesłuchania stron na okoliczności wskazane w pozwie oraz odpowiedzi na pozew.

Strona pozwana składała również wniosek o zawieszenie postępowania, jednakże bezskutecznie. Dodatkowo Sąd postanowił nie uwzględnić wniosku w zakresie dowodu z opinii biegłego zgłoszonego przez obie strony.

Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego Sąd zamknął rozprawę i udzielił głosu pełnomocnikom stron. Po naradzie Przewodniczący ogłosił wyrok, podając zasadnicze motywy rozstrzygnięcia. 

Kredytobiorcy z tytułu udzielonego kredytu uzyskali kwotę 169 tys. zł. Po prawie 14 latach regularnego spłacania rat, kredytobiorcom, pomimo spłaty łącznie ok. 190 tys. zł, saldo kredytu wciąż wynosiło (przy przeliczeniu go po kursie średnim NBP) 130 tys. zł. Powyższe jaskrawo przedstawia wadliwość stosowanego mechanizmu denominacji. Uwzględnienie powództwa po rozszerzeniu oznacza, że bank będzie musiał zwrócić klientom kwotę 217 tys. zł. tytułem zwrotu nienależnych świadczeń, zatem zysk z wyroku wyniósł 347 tys. zł dla kredytobiorców.

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski