Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Prowadzimy sprawy o unieważnienie umów kredytów frankowych na terenie całego kraju. Jesteśmy ściśle wyspecjalizowaną kancelarią dla frankowiczów. Wygraliśmy już ponad 400 spraw frankowych z bankami. 

Sad zakończył postępowanie w I instancji wyjątkowo sprawnie, a proces trwał niewiele ponad rok. Sąd Okręgowy w Zielonej Górze w dniu 3 października 2022r., w składzie SSO Beaty Reichert ustalił nieważność umowy zawartej przez naszych Klientów z Millennium w 2007r. i zasądził od pozwanego na rzecz klientów kwotę 182.425,34 zł, które klienci uiścili tytułem rat kapitałowo- odsetkowych. Nadto Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwotę 6.417 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Klienci Kancelarii uczestniczyli w sporze sądowym przeciwko Bankowi Millennium, w sprawie o sygn. IC 627/21, a wyrok jest nieprawomocny.

Głównym roszczeniem kredytobiorców, zgodnie ze skuteczną praktyką Kancelarii, było roszczenie o ustalenie nieważności rzeczonej umowy kredytu oraz zasądzenie sumy uiszczonych rat kapitałowo-odsetkowych. Z ostrożności procesowej pozew zawierał także roszczenie ewentualne o zasądzenie od pozwanego solidarnie na rzecz kredytobiorców kwoty 66 647,69 zł wraz z odsetkami za opóźnienie. Podstawą roszczenia ewentualnego miało być stwierdzenie możliwości utrzymania umowy w mocy po usunięciu z niej wadliwego mechanizmu indeksacji.

Pozwany bank, w odpowiedzi na pozew, wskazał, że w toku zawierania umowy jak i w trakcie jej wykonywania powodowie mieli możliwość negocjowania warunków umowy i zmiany jej istotnych postanowień. Pozwany bank zaprzeczył również temu aby powodowie nie mieli wpływu na treść postanowień zawartej umowy kredytowej, zarzucając jednocześnie, że pozew w niniejszej sprawie w istocie stanowi próbę uniknięcia przez powodów negatywnych skutków zmiany kursu CHF/PLN. Nie bez znaczenia pozostaje również to, że postanowienia umowy kredytu zaczęły być kwestionowane przez powodów dopiero po znacznym umocnieniu się kursu franka szwajcarskiego w stosunku do złotówki, na co pozwany bank nie miał i nie mógł mieć najmniejszego wpływu, o czym strona powodowa doskonale wiedziała.

 

Sąd uwzględnił powództwo w całości. W uzasadnieniu wyroku Sąd wskazał, iż bez znaczenia jest także okoliczność, że powodowie w treści umowy oświadczyli, że wraz z wnioskiem kredytowym otrzymali pismo „Informacja dla Wnioskodawców ubiegających się o produkty hipoteczne indeksowane kursem waluty obcej, oparte na zmiennej stopie procentowej” i zapoznali się z nimi. Sam fakt złożenia jakiegokolwiek oświadczenia przez konsumenta pozostaje irrelewantny dla oceny klauzul abuzywnych, bowiem nie wykazano, aby kredytobiorcę rzeczywiście – w sposób jasny, rzeczowy i merytoryczny – poinformowano o realnym ryzyku.

Powodowie nie uzyskali informacji ani jaki jest górny pułap wahań waluty, ani na czym te prognozy są oparte. W rzeczywistości zaś wahania kursu walut istotnie wpływały na wysokość ich zobowiązania i wysokość poszczególnych rat. Trudno w niniejszej sprawie mówić o tym, że powodowie rozumieli – choć mieli podstawową wiedzę – mechanizm waloryzacyjny. Przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany w sposób jednoznacznie i zrozumiale unaoczniający konsumentowi, który z reguły posiada elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat

Postępowanie w I instancji trwało rok 2 miesiące. W międzyczasie odbyła się  tylko jedna rozprawa, podczas której doszło do przesłuchania powodów. Wnioskowani świadkowie przez stronę pozwaną nie zostali dopuszczeni przez Sąd z uwagi na ich nieprzydatność do sprawy. Sąd oddalił również wniosek w zakresie opinii biegłego. Powyższe rozwiązania rzutowały na szybkość postępowania, gdyż nierzadko samo przygotowanie opinii przez biegłego może być bardzo czasochłonne. Sąd oddalił również wniosek strony pozwanej w przedmiocie zawieszenia postępowania. Po tej czynności Sąd odroczył rozprawę na termin wyznaczony z urzędu. 

Kredytobiorcy z tytułu udzielonego kredytu uzyskali kwotę 202 tys. zł. Po 14 latach regularnego spłacania rat, pomimo spłaty łącznie ok. 172 tys. zł, saldo kredytu wciąż wynosiło (przy przeliczeniu go po kursie średnim NBP) 243 tys. zł. Powyższe jaskrawo przedstawia wadliwość stosowanego mechanizmu indeksacji. Uwzględnienie powództwa oznacza, że klienci będą musieli rozliczyć się z bankiem wyłącznie w zakresie udzielonego kapitału (na chwilę wytoczenia powództwa do spłaty kapitału brakowało 30 tys. zł), zatem zysk z wyroku wyniósł 213 tys. zł dla kredytobiorców.

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski