Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Prowadzimy sprawy o odfrankowienie i unieważnienie umów kredytów frankowych na terenie całego kraju. Jesteśmy ściśle wyspecjalizowaną kancelarią dla frankowiczów

Kolejny dzień i kolejna wygrana naszej Kancelarii. Tym razem w procesie uczestniczyło małżeństwo naszych Klientów w sporze sądowym przeciwko ING Bank Śląski. Sąd Okręgowy w Katowicach w składzie SSO Wacława Walencka dnia 11 czerwca 2021 r. ustalił nieważność umowy kredytu budowlano-hipotecznego i zasądził od pozwanej na rzecz klientów Kancelarii kwotę 6.434,00 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania. Wyrok został wydany w sprawie o sygnaturze I C 1141/20 i jest nieprawomocny. Co najważniejsze, wyrok zapadł już po pierwszej rozprawie. 

Głównym roszczeniem, zgodnie ze skuteczną praktyką Kancelarii, było roszczenie o ustalenie nieważności rzeczonej umowy kredytu. Z ostrożności procesowej pozew zawierał także roszczenie ewentualne o zasądzenie od pozwanej solidarnie na rzecz powodów kwoty 27.620,38 zł wraz z odsetkami za opóźnienie. Podstawą roszczenia ewentualnego miało być stwierdzenie możliwości utrzymania umowy w mocy po usunięciu z niej wadliwego mechanizmu indeksacji.

Sąd postanowił, że umowa jest nieważna jako sprzeczna z art. 353 (1) k.c. w zw. z art. 58 §2 k.c. Pomimo, że kredytobiorcy nie do końca mieli świadomość roli franka szwajcarskiego w umowie, nie determinowało to do formułowania umowy w taki sposób. W wadliwej umowie została naruszona zasada swobody umów. Jedna ze stron uzyskała dominującą pozycję i mogła jednostronnie kształtować zobowiązania drugiej strony. Powodowie w żaden sposób nie mogli uczestniczyć w ustalaniu kursu franka, z kolei bank miał w tym zakresie całkowitą dowolność. 

W ocenie Sądu postanowienia w umowie dotyczące mechanizmu przeliczania rat są abuzywne, gdyż nie wskazują one żadnych obiektywnych kryteriów ustalania kursu. Tworzenie tabeli wymiany walut w ogóle nie było omówione w umowie. Głównym zarzutem nie jest stosowanie zbyt wysokiego kursu, ale to, że postanowienia nie precyzowały kryteriów ustalania kursu, w taki sposób, aby można było ten kurs zweryfikować. Dlatego też Sąd nie widział powodów, aby w postępowaniu dowodowym czynić szczególnych ustaleń, czy stosowano sprawiedliwy kurs, czy też krzywdzący dla powodów, a także zasady tworzenia takiego kursu. 

W rzeczywistości bank decydował bez udziału klientów o kryteriach stosowania kursu CHF w swoich tabelach kursowych, co powodowało jednostronne kształtowanie zobowiązań powodów. Sąd stwierdził, że samo sprecyzowanie momentu dokonania waloryzacji „w dniu spłaty” nie stanowi wystarczającego zabezpieczenia interesów powodów jako konsumentów. 

W ocenie Sądu umowa nie mogła obowiązywać dalej po wyeliminowaniu postanowień abuzywnych, gdyż nie doszłoby do zawarcia powyższej umowy w pierwotnej wersji bez indeksacji, z uwagi na fakt, że powodowie nie mogli otrzymać kredytu złotowego z tak niską ratą. Dodatkowo powodowie w pozwie domagali się ustalenia nieważności umowy, a ze stanowiska zajmowanego przez TSUE wynika, iż należy preferować stanowisko konsumenta. 

Postępowanie w I instancji trwało zaledwie siedem miesięcy. W międzyczasie odbyła się tylko jedna rozprawa, podczas której zostali przesłuchani powodowie m. in. na okoliczność ustalenia czy zawierali kredyt jako konsumenci, czy i w jakim zakresie umowę negocjowali oraz jakie posiadali wiadomości odnośnie zawieranej umowy.

Sąd nie dopuścił dowodu z zeznań świadków wnioskowanych przez pozwaną z uwagi na ich nieistotność dla rozstrzygnięcia sprawy. Dodatkowo Sąd postanowił nie uwzględnić wniosku dowodowego w zakresie dowodu z opinii biegłego zgłoszonego przez obie strony. Powyższe rozwiązania rzutowały na szybkość postępowania, gdyż nierzadko samo przegotowanie opinii przez biegłego może być bardzo czasochłonne. Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego Sąd zamknął rozprawę i po przerwie ogłosił wyrok ustalający nieważność umowy.

Nasi klienci z tytułu udzielonego kredytu uzyskali kwotę 150 tys. zł. Po 12 latach regularnego spłacania rat, kredytobiorcom, pomimo spłaty łącznie ok. 105 tys. zł, saldo kredytu wciąż wynosiło (przy przeliczeniu go po kursie średnim NBP) 150 tys. zł. Powyższe jaskrawo przedstawia wadliwość stosowanego mechanizmu indeksacji. Uwzględnienie powództwa oznacza, że powodowie będą musieli rozliczyć się z bankiem wyłącznie w zakresie udzielonego kapitału (na chwilę wytoczenia powództwa do spłaty kapitału brakowało ok. 45 tys. zł), zatem zysk z wyroku wyniósł 105 tys. zł dla kredytobiorców.

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski