Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Prowadzimy sprawy o odfrankowienie i unieważnienie umów kredytów frankowych na terenie całego kraju. Jesteśmy ściśle wyspecjalizowaną kancelarią dla frankowiczów

Okres wakacyjny sprzyja klientom Kancelarii. Sąd Okręgowy w Warszawie nie miał wątpliwości co do zasadności wyroku i dnia 15 czerwca 2021 r. w składzie SSO Anny Błażejczyk ustalił nieważność umowy kredytu hipotecznego z 2008 roku i zasądził od pozwanej na rzecz kredytobiorców kwotę 11868 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Wyrok w sprawie o sygn. XXV C 413/21 jest nieprawomocny. Postępowanie w I instancji trwało zaledwie 9 miesięcy, co jest świetnym wynikiem jak na Sąd w Warszawie. 

Głównym roszczeniem klientów, zgodnie ze skuteczną praktyką Kancelarii, było roszczenie o ustalenie nieważności rzeczonej umowy kredytu. Z ostrożności procesowej pozew zawierał także roszczenie ewentualne o zasądzenie od pozwanej solidarnie na rzecz kredytobiorców kwoty 53.852,24 zł wraz z odsetkami za opóźnienie. Podstawą roszczenia ewentualnego miało być stwierdzenie możliwości utrzymania umowy w mocy po usunięciu z niej wadliwego mechanizmu indeksacji. 

Klienci Kancelarii w pozwie wskazywali jako podstawę nieważności umowy art. 58 kc. Jednakże Sąd nie zgodził się z powyższym i stwierdził, że umowa zawierała wszystkie elementy zgodnie z art. 69 ust. 1 Prawa bankowego. Dodatkowo umowa jako całość nie była sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Zawarcie powyższej umowy wiązało się z niższym oprocentowaniem niż w sytuacji kredytu czysto złotowego, czym skutkowało niższymi ratami.

W momencie zawarcia umowy nie było możliwym do przewidzenia ani przez kredytobiorcę, ani przez bank jak będzie kształtował się kurs franka, a także, że wzroście tak drastycznie. Jednakże w przedmiotowej sprawie umowa zawiera niejednoznaczne postanowienia o ryzyku kursowym.

W ocenie Sądu podstawą uwzględnienia powództwa głównego było spełnienie się wszystkich przesłanek z art. 3851 kc dotyczącego klauzul abuzywnych.

W trakcie postępowania bank nie przedstawił żadnego dowodu, który wskazywałby, że kredytobiorcom przedstawiono skutki wzrostu kursu waluty. Postanowienia umowne nie zostały indywidualnie uzgodnione z kredytobiorcami – przede wszystkim nie mieli żadnego wpływu na treść umowy, gdyż zastosowany został wzorzec umowy. Wybór jednego z dwóch rodzajów umów nie stanowi indywidualnego uzgodnienia. 

Sąd obszernie odniósł się do przesłanki niejednoznaczności postanowień dotyczących klauzul abuzywnych. Postanowienia muszą być zrozumiałe nie tylko pod względem gramatycznym, ale również muszą być przejrzyste pod względem konsekwencji ekonomicznych, jakie wynikają z podpisanej umowy. W rzeczywistości postanowienie nie spełniały takiego wymogu, który zgodnie z orzecznictwem unijnym należy interpretować rozszerzająco, z uwagi na fakt, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca. 

Według Sądu nie zrozumiałe jest wprowadzenie przez bank dwóch kursów: sprzedaży oraz kupna. Gdyby hipotetycznie kredytobiorcy po wypłacie kredytu chcieli zwrócić przekazaną im kwotę tego samego dnia, to zwróciliby kwotę wyższą niż otrzymali, pomimo tego, że nie zapadł termin wymagalności odsetek. Dla dłużnika wprowadzenie dwóch kursów nie ma żadnego uzasadnienia: ani ekonomicznego, ani prawnego. Między stronami nie dochodziło do transakcji wymiany walut. W rzeczywistości bank pobierał prowizję, którą w rzeczywistości kredytobiorcy nie mogli oszacować, a jej wysokość zależała tylko od banku. Celem klauzul waloryzacyjnych nie jest pobieranie dochodów dla jednej ze stron, tymczasem w rzeczywistości taka sytuacja miała miejsce. 

W ocenie Sądu nie zachodziła również możliwość utrzymania spornej umowy. Wyeliminowanie z umowy klauzul przeliczeniowych spowoduje powstanie takiego charakteru zobowiązania, które nie występuje w obrocie. 

W międzyczasie odbyła się tylko jedna rozprawa. Sąd pominął dowód z zeznań jednego ze świadków wnioskowanego przez stronę pozwaną, gdyż uznał go za nieistotny a świadek nie był obecny przy zawarciu spornej umowy. Sąd z kolei dopuścił dowód z przesłania stron, ograniczając się do przesłuchania powódki celem ustalenia informacji otrzymanych przed podpisaniem umowy, negocjacji postanowień umowy, wiedzy i doświadczenia na temat mechanizmów kredytowych oraz sposobu wykorzystania kredytu. Sąd oddalił również wniosek w zakresie opinii biegłego, ponieważ nie badał okoliczności niezbędnych do oceny żądania ewentualnego. 

Klienci Kancelarii z tytułu udzielonego kredytu uzyskali kwotę 238 tys. zł. Po 12 latach regularnego spłacania rat, kredytobiorcom, pomimo spłaty łącznie ok. 140 tys. zł, saldo kredytu wciąż wynosiło (wg wyliczeń banku) 444 tys. zł. Powyższe jaskrawo przedstawia wadliwość stosowanego mechanizmu indeksacji. Uwzględnienie powództwa oznacza, że kredytobiorcy będą musieli rozliczyć się z bankiem wyłącznie w zakresie udzielonego kapitału (na chwilę wytoczenia powództwa do spłaty kapitału brakowało 97 tys. zł), zatem zysk z wyroku wyniósł ok. 347 tys. zł dla kredytobiorców.

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski