W ostatnim czasie docierają do nas bardzo dobre wieści dotyczące spraw Naszych Klientów! Część banków, zaczyna rezygnować z wnoszenia apelacji od wyroku Sadów I instancji. Do tej pory taką polityką wykazywał się tylko Bank BNP Paribas dawniej BOŚ, natomiast w ostatnim czasie z wnoszenia apelacji rezygnuje Millennium Bank S.A W dniu 27 lutego 2024 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu, I Wydział Cywilny, w składzie SSO Dominiki Romanowskiej, wydał wyrok w sprawie o sygn. I C 1777/20, w którym ustalił nieważność umowy kredytu hipotecznego indeksowanego do franka szwajcarskiego, zawartej w 2008 r. z Bankiem Millennium S.A., oraz obciążył bank kosztami procesu. Postępowanie zostało zainicjowane w grudniu 2020 r. i trwało łącznie 4 lata i 11 miesięcy, kończąc się prawomocnie po cofnięciu przez bank wniesionej apelacji.

Po ogłoszeniu wyroku sądu I instancji bank złożył apelację, a akta sprawy zostały przekazane do sądu II instancji. Jednak po upływie około roku bank zdecydował się cofnąć środek odwoławczy, co doprowadziło do uprawomocnienia się korzystnego dla kredytobiorców rozstrzygnięcia bez konieczności merytorycznego rozpoznania sprawy przez sąd apelacyjny. Takie zakończenie postępowania potwierdza, że również w długotrwałych sporach frankowych banki coraz częściej rezygnują z dalszego prowadzenia sprawy na etapie odwoławczym.
W wydanym wyroku Sąd ustalił, że umowa kredytu hipotecznego jest nieważna w całości. Jednocześnie zasądził od banku na rzecz kredytobiorców kwotę 11.834 zł tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia. Sąd uznał, że wobec uwzględnienia powództwa w całości pozwany bank ponosi odpowiedzialność za koszty postępowania.
W pisemnym uzasadnieniu Sąd szczegółowo odniósł się do konstrukcji umowy oraz mechanizmu indeksacji do CHF, wskazując, że ryzyko walutowe zostało w całości przerzucone na konsumentów, podczas gdy bank – jako profesjonalista – zabezpieczał swoją pozycję w sposób eliminujący to ryzyko po swojej stronie. Sąd podkreślił, że kredytobiorcy nie zostali rzetelnie i w sposób zrozumiały poinformowani o skali ryzyka walutowego, a klauzule odsyłające do tabel kursowych banku dawały mu niczym nieograniczoną swobodę w kształtowaniu wysokości zobowiązania. Taki sposób ukształtowania stosunku prawnego naruszał równowagę kontraktową stron i pozostawał sprzeczny z zasadami współżycia społecznego.
Sąd wskazał również, że eliminacja niedozwolonych postanowień dotyczących mechanizmu indeksacji prowadziła do niemożności dalszego wykonywania umowy, co skutkowało koniecznością stwierdzenia jej nieważności ze skutkiem od chwili zawarcia. Podkreślono przy tym, że późniejsze zmiany umowy, w tym aneksy umożliwiające spłatę kredytu bezpośrednio w walucie obcej, nie usuwały pierwotnej wadliwości kontraktu i nie mogły prowadzić do jego sanowania.

Mimo że całe postępowanie trwało blisko 5 lat, zakończenie sprawy poprzez cofnięcie apelacji przez bank należy ocenić jako bardzo dobry wynik. Sprawa I C 1777/20 pokazuje, że nawet w długoletnich postępowaniach frankowych możliwe jest ostateczne, prawomocne zakończenie sporu bez konieczności prowadzenia pełnego postępowania w II instancji, co pozwala kredytobiorcom na definitywne zamknięcie wieloletniego konfliktu z bankiem.
Kredytobiorcy z tytułu udzielonego kredytu uzyskali kwotę 252 tys. zł. Po ponad 12 latach regularnego spłacania rat, pomimo spłaty łącznie ok. 193 tys. zł, saldo kredytu wciąż wynosiło (przy przeliczeniu go po kursie średnim NBP) 491 tys. zł. Powyższe jaskrawo przedstawia wadliwość stosowanego mechanizmu indeksacji. Uwzględnienie powództwa oznacza, że kredytobiorca będzie musiał rozliczyć się z bankiem wyłącznie w zakresie udzielonego im kapitału (na chwilę wytoczenia powództwa do spłaty kapitału brakowało ok 58 tys. zł), zatem zysk z wyroku wyniósł 433 tys. zł dla kredytobiorców.
Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski
