Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Prowadzimy sprawy o odfrankowienie i unieważnienie umów kredytów frankowych na terenie całego kraju. Jesteśmy ściśle wyspecjalizowaną kancelarią dla frankowiczów

Kolejna sprawa w Poznaniu i kolejna wygrana klientów Kancelarii. Tym razem sprawa dotyczyła umowy zawartej w Kredyt Banku, którego następcą prawnym obecnie jest Santander Bank. Sąd Okręgowy w Poznaniu dnia 23 lipca w składzie sędziego del. Anny Mikołajczak ustalił nieważność umowy kredytu EKSTRALOKUM z 2006 r. i zasadził od pozwanego na rzecz klientów solidarnie kwotę 11.800 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Wyrok został wydany w sprawie o sygnaturze XVIII C 2279/19 i jest nieprawomocny. 

Głównym roszczeniem kredytobiorców, zgodnie ze skuteczną praktyką Kancelarii, było roszczenie o ustalenie nieważności rzeczonej umowy kredytu. Z ostrożności procesowej pozew zawierał także roszczenie ewentualne o zasądzenie od pozwanego solidarnie na rzecz kredytobiorców kwoty 52.352,42 zł wraz z odsetkami za opóźnienie. Podstawą roszczenia ewentualnego miało być stwierdzenie możliwości utrzymania umowy w mocy po usunięciu z niej wadliwego mechanizmu indeksacji.

Sąd nie miał wątpliwości co do zasadności powództwa głównego. W swoich motywach ustnych wskazał, że umowa narusza zasadę swobody umów i jest sprzeczna z art. 353 (1) k.c. Sama umowa kredytu indeksowanego mieści się w konstrukcji umowy kredytu bankowego, jednakże sposób zastosowania indeksacji w umowie był wadliwy. Dodatkowo postanowienia dotyczące klauzuli waloryzacyjnej mają charakter abuzywny zgodnie z art. 385 (1) k.c. i zgodnie z §2 tego artykułu nie wiążą konsumenta i są bezskuteczne od momentu zawarcia umowy.

Całe postępowanie w I instancji trwało 1,5 roku, a w międzyczasie odbyły się aż 3 rozprawy. Długość niniejszej sprawy jest wynikiem trwającej pandemii, gdyż początkowo pierwsza rozprawa miała się odbyć kilka miesięcy po wytoczeniu powództwa, a w rzeczywistości odbyła się po 16 miesiącach. Jednakże była ona bardzo krótka, ograniczyła się wyłącznie do wyrażenia zgody przez Sąd na złożenie pisma procesowego i dopuszczenia dowodu z przesłuchania powodów na okoliczności zawarcia umowy, po czym Sąd odroczył sprawię na kolejny termin. 

Podczas kolejnej rozprawy doszło do przesłuchania kredytobiorców. Zeznali oni, że z uwagi na brak wiedzy co do wysokości kolejny rat, czasami zdarzało się, że wpłacona kwota na konto nie wystarczała i bank od razu naliczał karne odsetki za opóźnienie w spłacie. Również aneks pozwalający na zakup waluty na własną rękę był fikcją, gdyż w momencie przelewania na konto banku, strona pozwana naliczała prowizję i w rzeczywistości wychodziło na to samo jakby klienci kupowali walutę w pozwanym banku. 

Na trzeciej rozprawie Sąd oddalił wniosek w zakresie opinii biegłego, a także postanowił uzupełnić postanowienie dowodowe poprzez przeprowadzenie dowodu z dokumentów. Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego Sąd udzielił głosu obu stronom i zamknął rozprawę, odraczając termin ogłoszenia wyroku. 

Kredytobiorcy z tytułu udzielonego uzyskali kwotę 276 tys. zł. Po 13 latach regularnego spłacania rat, kredytobiorcom, pomimo spłaty łącznie ok. 205 tys. zł, saldo kredytu wciąż wynosiło (według kursu średniego NBP) 266 tys. zł. Powyższe jaskrawo przedstawia wadliwość stosowanego mechanizmu indeksacji. Uwzględnienie powództwa oznacza, że kredytobiorcy będą musieli rozliczyć się z bankiem wyłącznie w zakresie udzielonego kapitału (na chwilę wytoczenia powództwa do spłaty kapitału brakowało 70 tys. zł), zatem zysk z wyroku wyniósł 196 tys. zł dla kredytobiorców.

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski