Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Prowadzimy sprawy o odfrankowienie i unieważnienie umów kredytów frankowych na terenie całego kraju. Jesteśmy ściśle wyspecjalizowaną kancelarią dla frankowiczów

Tym razem wygrywamy w 7 miesięcy. Sąd Okręgowy w Katowicach w składzie SSO Joanny Głogowskiej dnia 5 października 2020 r. ustalił nieważność umowy o kredyt hipoteczny z 2008 roku i zasądził od pozwanej na rzecz powodów solidarnie kwotę̨ 11.817 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.

Głównym roszczeniem powodów, zgodnie ze skuteczną praktyką Kancelarii, było roszczenie o ustalenie nieważności rzeczonej umowy kredytu. Z ostrożności procesowej pozew zawierał także roszczenie ewentualne o zasądzenie od pozwanej solidarnie na rzecz powodów kwoty 134.145,45 zł wraz z odsetkami za opóźnienie. Podstawą roszczenia ewentualnego miało być stwierdzenie możliwości utrzymania umowy w mocy po usunięciu z niej wadliwego mechanizmu indeksacji.

Ustalony przez Sąd stan faktyczny wykazał, że bank nie przedstawił wyczerpujących informacji odnoście ryzyka kursowego. Przedstawiona przez bank symulacja nie wskazywała na tak wysoki wzrost kursu franka szwajcarskiego, gdyż bank poinformował klientów o możliwym wzrośnie kursu maksymalnie do 10-15%. Nikt nie poinformował powodów o sposobie ustalania tabeli kursów, co ciekawe, takiej wiedzy nie posiadał również pracownik banku, który finalizował umowę kredytową z powodami. 

Oprócz ewentualnej prowizji, kredytobiorcy nie mogli w żaden sposób negocjować zaproponowanej umowy. Prowizję otrzymywali pracownicy banku z tytułu zawarcia umowy z kredytobiorcami, również tych udzielonych w PLN. Jednak zysk w przypadku kredytów frankowych był wyższy. Bank zastosował wzorce umowne, które w konsekwencji przyznawały mu pełną dowolność w ustalaniu kursów wymiany walut. Według Sądu jest to nieuczciwe oraz sprzeczne z dobrymi obyczajami jako rażąco naruszające równowagę stron. Dodatkowo w ocenie Sądu klauzule indeksacyjne nie spełniają określonego w przepisach krajowych oraz unijnych wymogu transparentności. W chwili zawarcia umowy kredytobiorcy nie byli w stanie ocenić wysokość zobowiązania, a zatem skutków ekonomicznych, w tym ryzyka ekonomicznego wynikającego z zawartej umowy. 

Jak wskazał Sąd, gdyby bank potraktował klientów w sposób sprawiedliwy, słuszny i precyzyjnie wyjaśnił na czym polega ryzyko zmiany kursu oraz jak wyglądają jego skutki, trudno przypuszczać, aby kredytobiorcy zdecydowaliby się na przyjęcie takich postanowień w drodze indywidualnych negocjacji. 

Sąd również dopatrzył się naruszenia art. 69 ust. 2 pkt 5 Prawa Bankowego, który stanowi, że umowa kredytu powinna określać m. in. wysokość oprocentowania. Z wynikających przepisów jasno wynika, że przedmiotem oprocentowania powinna być określona kwota kredytu. Poprzez ustalenie stanu faktycznego Sąd dostrzegł, że strony nie umówiły się co do głównych świadczeń umowy, czyli klauzul indeksacyjnych, w tym również odesłanie do tabeli kursowej. Brak takiego określenia prowadzi do nieważności umowy. 

W ocenie Sądu nie zachodziła również możliwość utrzymania spornej umowy, gdyż usunięcie postanowień abuzywnych wpłynęłoby na zmianę głównego przedmiotu umowy. Wyłączenie zakwestionowanych klauzul doprowadziłoby do zniesienia mechanizmu indeksacji. Utrzymanie w mocy umowy kredytowej bez klauzul waloryzacyjnych, ale z pozostawieniem oprocentowania według stawki LIBOR nie jest możliwe, gdyż stawka ta ma zastosowanie wyłącznie do kredytów w CHF. 

Postępowanie w I instancji trwało siedem miesięcy. W międzyczasie odbyła się jedna rozprawa, podczas której doszło do przesłuchania powodów oraz zeznań świadka. Pozostali wnioskowani świadkowie nie zostali dopuszczeni przez Sąd z uwagi na ich nieprzydatność do sprawy. Sąd oddalił również wniosek w zakresie opinii biegłego. Powyższe rozwiązania rzutowały na szybkość postępowania, gdyż nierzadko samo przygotowanie opinii przez biegłego może być bardzo czasochłonne. Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego sąd zamknął rozprawę, odraczając termin ogłoszenia wyroku.

Powodowie z tytułu udzielonego kredytu uzyskali kwotę 432 tys. zł. Po 12 latach regularnego spłacania rat, kredytobiorcy, pomimo spłaty łącznie ok. 302 tys. zł, saldo kredytu wciąż wynosiło (przy przeliczeniu go po kursie średnim NBP) 705 tys. zł. Powyższe jaskrawo przedstawia wadliwość stosowanego mechanizmu indeksacji. Uwzględnienie powództwa oznacza, że powodowie będą musieli rozliczyć się z bankiem wyłącznie w zakresie udzielonego kapitału (na chwilę wytoczenia powództwa do spłaty kapitału brakowało 129 tys. zł), zatem zysk z wyroku wyniósł 576 tys. zł dla kredytobiorców.

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski. Wyrok w sprawie o sygn. II C 259/20 jest nieprawomocny.