Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Prowadzimy sprawy o unieważnienie umów kredytów frankowych na terenie całego kraju. Jesteśmy ściśle wyspecjalizowaną kancelarią dla frankowiczów. Wygraliśmy już ponad 400 spraw frankowych z bankami. 

Włocławek to kolejne miasto, które dołącza do listy wygranych spraw przez Klientów Kancelarii. Sąd Okręgowy w składzie SSO Tatiany Czajkowskiej dnia 29 grudnia 2021 r. ustalił nieważność umowy kredytowej podpisanej w 2006 r. i zasądził od pozwanego na rzecz każdego z Klientów kwotę po 3.217 zł tytułem kosztów postępowania. Kredytobiorcy uczestniczyli w sporze sądowym przeciwko bankowi Millennium w sprawie o sygn. akt I C 512/20. Wyrok jest nieprawomocny.

Głównym roszczeniem kredytobiorców, zgodnie ze skuteczną praktyką Kancelarii, było roszczenie o ustalenie nieważności rzeczonej umowy kredytu. Z ostrożności procesowej pozew zawierał także roszczenie ewentualne o zasądzenie od pozwanego na rzecz Klientów kwotę 47.452,40 zł wraz z odsetkami za opóźnienie. Podstawą roszczenia ewentualnego miało być stwierdzenie możliwości utrzymania umowy w mocy po usunięciu z niej wadliwego mechanizmu indeksacji. 

W swoich motywach ustnych, analizując wyrok TSUE z dnia 18.11.2021r. C-212/20, Sąd uznał za zasadne ustalenie nieważności umowy, gdyż doszedł do przekonania że umowy kredytowe nie da się pozostawić w mocy ani uzdrowić. Według Sądu należy wskazać, że umowa jest zbliżona do kredytu analizowanego przez TSUE w ww. wyroku. Skoro z motywu 20 Dyrektywy 93/13 wynika, że umowy powinny być sporządzone prostym i zrozumiałym językiem, a wszelkie wątpliwości interpretuje się na korzyść konsumenta, wymóg przejrzystości podlega wykładni rozszerzającej. Warunek umowny musi umożliwiać każdemu konsumentowi zrozumienie konkretnej metody obliczania kursów w oparciu o obiektywne kryteria co do jego zobowiązań finansowych – w chwili zawarcia umowy przepisy ustawowe nie obligowały pozwanego do precyzyjnego ustalania kursów, a zatem klauzula indeksacyjna charakteryzuje się brakiem zasad ustalania kursów. Nie była ona przejrzysta, dlatego konsument nie mógł zrozumieć konsekwencji zawarcia umowy. Kredytobiorcy przez kolejne 6 miesięcy po zawarciu umowy nie mogli się dowiedzieć, ile wynosi ich zobowiązanie. Fakt, że kursy się zmieniają, nie uprawnia pozwanego do niespełnienia obowiązku informacyjnego przez bank.

Wobec art. 3 ust. 1 Dyrektywy żaden warunek umowny nie został indywidualnie wynegocjowany, a wręcz przeciwnie – wskazano Klientom, że nie ma takiej możliwości za wyjątkiem prowizji.

Sąd również stwierdził, że orzeczenie TSUE jest prawidłowe w punkcie, w którym stwierdza, że sad krajowy w przypadku ustalenia nieważności warunku umowy, nie może zastąpić go przepisem krajowym poprzez zmianę treści owego warunku. Art. 65 k.c., zawierający ogólną regułę wykładni, nie stanowi przepisu o charakterze dyspozytywnym. Art. 5 i 6 Dyrektywy 93/13 stoją na przeszkodzie dokonywaniu wykładni woli co do klauzuli indeksacyjnej, nawet jeżeli zadaje tego obie strony, co tym bardziej uzasadnia stwierdzenie nieważności umowy.

Postępowanie w I instancji trwało 1,5 roku. W międzyczasie odbyły się dwie rozprawy. Pierwsza z nich odbyła się ponad rok od momentu wytoczenia powództwa, na której Sąd postanowił dopuścić wnioski dowodowe obu stron. Druga rozprawa odbyła się 4 miesiące później, na której zostali przesłuchani kredytobiorcy na okoliczność zawarcia umowy. Dodatkowo Sąd wysłuchał zeznań świadków. Po tej czynności Sąd postanowił zamknąć rozprawę, odraczając termin ogłoszenia wyroku. 

Kredytobiorcy z tytułu udzielonego kredytu uzyskali kwotę 200 tys. zł. Po 14 latach regularnego spłacania rat, kredytobiorcom, pomimo spłaty łącznie ok. 168 tys. zł, saldo kredytu wciąż wynosiło (według kursu NBP) 229 tys. zł. Powyższe jaskrawo przedstawia wadliwość stosowanego mechanizmu indeksacji. Uwzględnienie powództwa oznacza, że kredytobiorcy będą musieli rozliczyć się z bankiem wyłącznie w zakresie udzielonego kapitału (na chwilę wytoczenia powództwa do spłaty kapitału brakowało ok 32 tys. zł), zatem zysk z wyroku wyniósł ok. 197 tys. zł dla kredytobiorców.

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski