KANCELARIA ADWOKACKA ADWOKAT PAWEŁ BOROWSKI – Kancelaria od spraw przeciwko bankom. Kredyty we frankach, euro, WIBOR i Sankcja Kredytu Darmowego.

Wygraliśmy już z każdym bankiem w Polsce i uzyskaliśmy korzystny wyrok w sądach w każdym mieście w Polsce. Obecnie na naszym koncie mamy około 4600 korzystnych wyroków dla naszych Klientów w sporach z bankami. Jesteśmy pod tym względem liderem wśród kancelarii adwokackich w Polsce.

23 kwietnia 2026 roku wydarzyło się coś, o czym większość kredytobiorców nie została poinformowana wprost, a co dotyczy milionów umów kredytów konsumenckich. Tego dnia Trybunał Sprawiedliwości UE wydał wyrok, po którym banki zaczęły — często bez rozgłosu — przestawać naliczać pewien rodzaj odsetek. mBank przyznaje w raporcie, że zaprzestał ich pobierania dokładnie od tej daty. Pekao zawiązało z tego tytułu 126 mln zł rezerwy. A to oznacza, że jeśli miałeś kredyt gotówkowy, ratalny czy konsolidacyjny, mogłeś latami płacić coś, czego płacić nie powinieneś.

Wyjaśniamy, co dokładnie orzekł Trybunał w sprawie C-744/24, jak zareagowały banki według ich własnych raportów i — co najważniejsze — co możesz zrobić, żeby odzyskać to, co naliczono Ci za okres przed kwietniem 2026 roku.

W skrócie

  • Wyrok TSUE C-744/24 (23 kwietnia 2026): bank nie może naliczać odsetek od skredytowanych kosztów — prowizji, ubezpieczenia.
  • Odsetki wolno liczyć wyłącznie od kwoty faktycznie wypłaconej konsumentowi, z wyłączeniem tych kosztów.
  • mBank zaprzestał naliczania takich odsetek od 23 kwietnia 2026 dla aktywnych kredytów.
  • Pekao zawiązało z tego tytułu 126 mln zł — to realny, zaksięgowany koszt.
  • Roszczenia za okres przed 23 kwietnia banki rozpatrują po reklamacji — trzeba się o nie upomnieć.
  • Ten sam błąd bywa furtką do pełnej sankcji kredytu darmowego — czyli zwrotu wszystkich kosztów kredytu.

Co dokładnie zmienił wyrok z 23 kwietnia

Żeby zrozumieć, o co chodzi, trzeba spojrzeć na to, jak zwykle konstruowano kredyty konsumenckie. Bardzo często prowizja za udzielenie kredytu albo składka ubezpieczenia nie były płacone z kieszeni klienta — bank je „kredytował”, czyli doliczał do kwoty kredytu. A następnie naliczał odsetki od całości, łącznie z tymi doliczonymi kosztami. Klient płacił więc odsetki nie tylko od pieniędzy, które realnie dostał, ale i od prowizji czy ubezpieczenia, których nigdy nie zobaczył na koncie.

To właśnie tę praktykę zakwestionował Trybunał. W wyroku C-744/24, wydanym na wniosek polskiego sądu, TSUE orzekł, że dyrektywa o kredycie konsumenckim stoi na przeszkodzie stosowaniu stopy oprocentowania nie tylko do kwoty kredytu, ale również do kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów wchodzących w skład całkowitego kosztu kredytu. Mówiąc prościej: odsetki można naliczać wyłącznie od kwoty faktycznie wypłaconej konsumentowi — nie od skredytowanej prowizji ani składki.

Prosty przykład

Bierzesz kredyt, na którym „na papierze” widnieje 60 000 zł, ale 10 000 zł to doliczona prowizja i ubezpieczenie — na konto dostajesz 50 000 zł. Do tej pory bank naliczał odsetki od 60 000 zł. Po wyroku C-744/24 wolno mu je naliczać wyłącznie od 50 000 zł, czyli od kwoty, którą realnie otrzymałeś. Różnica w odsetkach — płacona przez cały okres kredytu — to pieniądze, które potencjalnie możesz odzyskać.

Trybunał dopuścił wprawdzie, by banki na przyszłość zrekompensowały sobie to ograniczenie, stosując wyższą stopę do kwoty netto pożyczki — ale w istniejących umowach, w których odsetki już naliczono od skredytowanych kosztów, powstało konkretne, wymierne roszczenie konsumenta. I to jest sedno sprawy dla każdego, kto taki kredyt ma lub miał.

Jak zareagowały banki — widać to w raportach

Najciekawsze jest to, że skutki wyroku widać wprost w sprawozdaniach finansowych za pierwsze półrocze 2026 roku. Banki nie tylko zmieniły praktykę na przyszłość — musiały też oszacować i zaksięgować koszt za przeszłość.

Bank Reakcja na wyrok C-744/24 według raportu
mBank Zaprzestał naliczania odsetek od finansowanych kosztów kredytu od 23 kwietnia 2026 roku dla kredytów aktywnych na ten dzień. Roszczenia za okres wcześniejszy rozpatruje indywidualnie, po otrzymaniu reklamacji od klienta.
Pekao Zawiązało 126 mln zł z tytułu szacowanej zmiany przyszłych przepływów z portfela kredytów konsumenckich w związku z wyrokiem.
Millennium Szczegółowo omawia wyrok w raporcie, przytaczając jego sentencję i potwierdzając zakwestionowanie możliwości naliczania odsetek od finansowanych kosztów kredytu.
Erste Bank Polska
(dawny Santander)
Oszacowało korektę wartości bilansowej brutto portfela kredytów gotówkowych w wysokości 71,2 mln zł. Zaznacza przy tym, że uważa wyrok za niespójny z dotychczasową praktyką rynkową.

Zwróćmy uwagę na formułę mBanku, bo jest kluczowa: bank sам przestał naliczać sporne odsetki od dnia wyroku, ale za okres wcześniejszy oddaje pieniądze dopiero „po otrzymaniu reklamacji od klienta”. To zdanie warto podkreślić. Oznacza ono, że zwrot za przeszłość nie następuje automatycznie — trzeba się o niego formalnie upomnieć. Kto nie złoży reklamacji, ten za wcześniejsze lata nie odzyska nic.

Osobno warto spojrzeć na ostatni wiersz tabeli. Erste Bank Polska to dawny Santander Bank Polska (wcześniej Bank Zachodni WBK) — trzeci co do wielkości bank w kraju, po wiosennym rebrandingu związanym z przejęciem przez austriacką Grupę Erste. I to właśnie on ma największy z analizowanych banków portfel spraw o sankcję kredytu darmowego: 3 774 postępowania o wartości 114,9 mln zł. To pokazuje, że temat kredytów konsumenckich rośnie najszybciej tam, gdzie portfel takich kredytów jest największy — a wyrok C-744/24 dotyka go wprost.

„Po cichu” — czyli o co właściwie chodzi

Banki dostosowały się do wyroku na bieżąco, przestając naliczać sporne odsetki. Ale zmiana na Twoją korzyść za przyszłość to nie to samo co zwrot za przeszłość. O ile bieżące raty mogły się nieco zmienić, o tyle nadpłacone odsetki z lat poprzednich pozostają w kieszeni banku, dopóki klient sam się o nie nie upomni. Nikt nie przyśle Ci przelewu z własnej inicjatywy — to Ty musisz zgłosić roszczenie.

 

Kogo to dotyczy i jak sprawdzić własną umowę

Wyrok dotyczy kredytów konsumenckich — gotówkowych, ratalnych, konsolidacyjnych, samochodowych, a także części pożyczek. Warunkiem jest to, by w umowie doliczono do kwoty kredytu koszty pozaodsetkowe (prowizję lub ubezpieczenie), a następnie naliczano od nich odsetki. To była praktyka na tyle powszechna, że obejmuje ogromną część rynku kredytów konsumenckich zawartych w ostatnich latach.

Jak rozpoznać, że Twój kredyt może być objęty tym mechanizmem? Oto proste sygnały do sprawdzenia w umowie:

  • Całkowita kwota kredytu jest wyższa niż to, co dostałeś na konto. Jeśli „na papierze” kredyt opiewa na więcej, niż realnie wpłynęło, różnicę stanowią zwykle skredytowane koszty.
  • W umowie jest prowizja lub ubezpieczenie „doliczone do kredytu”. Szukaj sformułowań o kredytowaniu prowizji, składki ubezpieczeniowej lub opłaty przygotowawczej.
  • Oprocentowanie liczone jest od całkowitej kwoty kredytu, a nie wyłącznie od kwoty wypłaconej — to właśnie sytuacja zakwestionowana przez TSUE.
  • RRSO wydaje się zawyżona — naliczanie odsetek od kosztów zniekształca rzeczywistą roczną stopę oprocentowania podawaną w umowie.

Sprawdzimy to za Ciebie — bezpłatnie

Ocena, czy w umowie naliczano odsetki od skredytowanych kosztów i ile z tego tytułu można odzyskać, wymaga przejrzenia dokumentu i przeliczeń. Prześlij umowę kredytu do bezpłatnej analizy, a sprawdzimy nie tylko ten błąd, ale i inne naruszenia, które mogą otwierać drogę do pełnej sankcji kredytu darmowego. Więcej informacji znajdziesz też na skd24.pl.

Od zwrotu odsetek do darmowego kredytu — dlaczego to może być dopiero początek

Tu dochodzimy do rzeczy, o której banki w komunikatach nie wspominają. Naliczanie odsetek od skredytowanych kosztów to nie tylko podstawa do zwrotu samych tych odsetek. To także jedno z naruszeń, które mogą uruchamiać sankcję kredytu darmowego (SKD) — a ta idzie znacznie dalej.

Sankcja kredytu darmowego oznacza, że po złożeniu bankowi odpowiedniego oświadczenia konsument zwraca wyłącznie pożyczony kapitał — bez odsetek i bez innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy. Kredyt staje się dosłownie darmowy. To różnica między odzyskaniem części odsetek naliczonych od prowizji a usunięciem całego kosztu kredytu: wszystkich odsetek umownych, prowizji, opłat i składek.

Dwa poziomy tej samej sprawy

Poziom podstawowy (reklamacja z powołaniem na C-744/24): odzyskujesz odsetki naliczone od skredytowanych kosztów. Prostsze, ale węższe.

Poziom pełny (sankcja kredytu darmowego): jeśli umowa zawiera to lub inne naruszenia z ustawy o kredycie konsumenckim, można dążyć do usunięcia całego kosztu kredytu. Szerszy skutek, ale wymaga wykazania naruszenia i mieści się w rocznym terminie z art. 45 ust. 5 ustawy.

Żeby zobaczyć, jak duża to różnica, warto zestawić oba poziomy na liczbach. Weźmy przykładowy kredyt gotówkowy: 60 000 zł całkowitej kwoty, w tym 10 000 zł skredytowanych kosztów (prowizja i ubezpieczenie doliczone do kredytu), spłacany przez 5 lat.

Poziom podstawowy (C-744/24) Pełna sankcja kredytu darmowego
Co odzyskujesz Wyłącznie odsetki naliczone od 10 000 zł skredytowanych kosztów Cały koszt kredytu: wszystkie odsetki umowne + prowizja + opłaty + składki
Rząd wielkości korzyści zwykle kilka tysięcy złotych zwykle kilkanaście–kilkadziesiąt tysięcy złotych
Jak dochodzisz Reklamacja z powołaniem na wyrok Oświadczenie o sankcji w rocznym terminie + wykazanie naruszenia

Różnica jest więc zasadnicza. Poziom podstawowy to tylko cienki plasterek — odsetki naliczone od jednej pozycji, czyli od skredytowanych kosztów. Pełna sankcja to cały tort — usunięcie całego kosztu kredytu. W naszym przykładzie samo naliczenie odsetek od 10 000 zł kosztów przez 5 lat to kwota rzędu kilku tysięcy złotych, podczas gdy pełna sankcja usuwa wszystkie odsetki od całości oraz same skredytowane koszty — łącznie zwykle kilkanaście, a nierzadko kilkadziesiąt tysięcy złotych. Kwoty są poglądowe i zależą od oprocentowania, okresu i wysokości kosztów, ale proporcja pozostaje ta sama: pełna sankcja bywa wielokrotnie korzystniejsza niż sam zwrot odsetek z reklamacji.

Który poziom jest w Twoim przypadku realny, zależy od treści umowy. Dlatego warto potraktować wyrok C-744/24 nie jako koniec tematu, lecz jako sygnał, by przejrzeć całą umowę — bo błąd, który bank już sam przyznał, przestając naliczać sporne odsetki, bywa jedynie wierzchołkiem góry lodowej. Zleć bezpłatną analizę umowy, a ocenimy, który z dwóch poziomów jest w Twojej sprawie realny.

Bank częściowo uznał reklamację? To nie zamyka drogi do pełnej sankcji

Coraz częściej pojawia się scenariusz, o którym warto wiedzieć. Po zgłoszeniu reklamacji z powołaniem na wyrok C-744/24 bank częściowo ją uznaje — zwraca odsetki naliczone od skredytowanych kosztów, dostosowując się do orzeczenia, ale bez przyznania czegokolwiek ponadto. Dla klienta wygląda to jak zamknięcie sprawy: dostał przelew, temat pozornie załatwiony.

Tyle że to zamknięcie tylko poziomu podstawowego. Częściowe uznanie reklamacji dotyczy wyłącznie odsetek od kosztów — czyli tego cienkiego plasterka z naszego porównania. Nie oznacza ono, że straciłeś prawo do pełnej sankcji kredytu darmowego. Jeśli umowa zawiera naruszenia uzasadniające SKD, wciąż możesz dążyć do usunięcia całego kosztu kredytu — otrzymany zwrot odsetek od kosztów niczego tu nie przekreśla, a co najwyżej pomniejsza późniejsze rozliczenie o kwotę już oddaną.

Pamiętaj o terminie — inaczej pełna sankcja przepadnie

Jest jednak warunek, którego częściowy zwrot z reklamacji nie załatwia. Aby skorzystać z pełnej sankcji kredytu darmowego, trzeba złożyć bankowi pisemne oświadczenie w terminie z art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim — co do zasady w ciągu roku od wykonania umowy. Przyjęcie zwrotu odsetek od kosztów nie zastępuje tego oświadczenia i nie zatrzymuje biegu terminu.

Ryzyko polega na tym, że częściowe uznanie reklamacji może uśpić czujność — klient uznaje, że „sprawa załatwiona”, a tymczasem termin na sięgnięcie po znacznie większą korzyść nadal biegnie i może upłynąć. Dlatego nie traktuj zwrotu od banku jako końca drogi: sprawdź umowę i zdąż z oświadczeniem, jeśli przysługuje Ci pełna sankcja.

To odwraca sposób, w jaki bank przedstawia sprawę. Z jego perspektywy oddanie odsetek od kosztów to zamknięcie tematu po najniższych możliwych kosztach. Z Twojej perspektywy — to dopiero pierwszy, najmniejszy z dwóch poziomów, a drugi wciąż jest otwarty, o ile zdążysz z oświadczeniem. Sprawdź w bezpłatnej analizie, czy przysługuje Ci pełna sankcja i ile czasu zostało na jej zgłoszenie.

Co zrobić krok po kroku

  1. Wyjmij umowę kredytu. Sprawdź, czy całkowita kwota kredytu jest wyższa niż kwota wypłacona i czy doliczono prowizję lub ubezpieczenie.
  2. Nie licz na automatyczny zwrot. Za okres przed 23 kwietnia 2026 roku banki oddają pieniądze dopiero po zgłoszeniu roszczenia — samo dostosowanie praktyki na przyszłość nie wystarczy.
  3. Zleć analizę całej umowy, nie tylko odsetek. Ten sam dokument może zawierać dalsze naruszenia otwierające drogę do pełnej sankcji kredytu darmowego.
  4. Pilnuj terminu. Skorzystanie z sankcji kredytu darmowego jest ograniczone rocznym terminem z art. 45 ust. 5 ustawy — a jego sposób liczenia jest przedmiotem sporu, więc lepiej nie zwlekać.
  5. Nie wstrzymuj spłaty na własną rękę. Zgłoszenie roszczenia czy oświadczenie o sankcji nie zawiesza obowiązku spłaty — decyzję o dalszym postępowaniu warto podjąć po analizie.

Sprawdź, ile bank naliczył Ci od kosztów — i ile możesz odzyskać

Prześlij nam umowę kredytu konsumenckiego wraz z harmonogramem. Bezpłatnie sprawdzimy, czy naliczano odsetki od skredytowanych kosztów w rozumieniu wyroku TSUE C-744/24, oszacujemy możliwy zwrot i ocenimy, czy umowa nie otwiera drogi do pełnej sankcji kredytu darmowego. Dotyczy to również kredytów już spłaconych. Jeżeli podstaw nie widzimy, powiemy o tym wprost.

Prześlij umowę do bezpłatnej analizy

Kancelaria Adwokacka adwokata Pawła Borowskiego
ATAL Towers, ul. gen. Władysława Sikorskiego 3H lok. 104 (XIV piętro), Wrocław
Sekretariat: 71 707 12 35 · 71 707 10 92
Tel. kom.: 786 494 459 · 690 449 989
E-mail: biuro@kancelariakredytywefrankach.pl  |  skd24.pl

Najczęściej zadawane pytania

Co dokładnie orzekł TSUE w sprawie C-744/24?

Że bank nie może naliczać odsetek od kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów kredytu — takich jak prowizja czy składka ubezpieczenia — nawet jeśli sam je finansuje. Odsetki wolno naliczać wyłącznie od kwoty faktycznie wypłaconej konsumentowi. Wyrok zapadł 23 kwietnia 2026 roku na wniosek polskiego sądu.

Czy bank sam odda mi nadpłacone odsetki?

Za okres od dnia wyroku banki zwykle przestały naliczać sporne odsetki samodzielnie. Ale za okres wcześniejszy zwrot nie następuje automatycznie — mBank wprost pisze, że rozpatruje takie roszczenia po otrzymaniu reklamacji od klienta. Trzeba więc samemu zgłosić roszczenie; kto tego nie zrobi, za przeszłość nie odzyska nic.

Skąd mam wiedzieć, czy mój kredyt jest objęty wyrokiem?

Sprawdź, czy całkowita kwota kredytu w umowie jest wyższa niż kwota, którą realnie otrzymałeś na konto, oraz czy doliczono prowizję lub ubezpieczenie, od których naliczano odsetki. Jeśli tak — Twój kredyt najprawdopodobniej mieści się w mechanizmie zakwestionowanym przez TSUE. Ocenę i przeliczenie najlepiej zlecić, bo wymaga analizy dokumentu.

Czy dotyczy to także kredytów już spłaconych?

Tak, roszczenie może dotyczyć również kredytu spłaconego, o ile nie upłynęły odpowiednie terminy. Przy spłaconym kredycie tym ważniejsze jest, by nie zwlekać, bo bieg terminów już się rozpoczął. Warto ustalić dokładną datę spłaty i jak najszybciej ocenić umowę.

Czym różni się zwrot odsetek od sankcji kredytu darmowego?

Zwrot na podstawie C-744/24 dotyczy wyłącznie odsetek naliczonych od skredytowanych kosztów — to węższe roszczenie. Sankcja kredytu darmowego, jeśli umowa zawiera odpowiednie naruszenia, prowadzi do usunięcia całego kosztu kredytu: wszystkich odsetek, prowizji, opłat i składek. To ta sama umowa oceniana na dwóch poziomach — który jest realny, zależy od jej treści.

Czy banki nie ograniczą teraz tego uprawnienia?

Trybunał dopuścił, by banki na przyszłość rekompensowały sobie ograniczenie wyższą stopą od kwoty netto pożyczki, więc w nowych umowach konstrukcja kosztów może się zmienić. Nie wpływa to jednak na roszczenia z umów już zawartych, w których odsetki naliczano od skredytowanych kosztów. Właśnie dlatego warto sprawdzić istniejącą umowę, zanim ewentualne zmiany prawne zawężą pole działania.

Bank częściowo uznał moją reklamację i zwrócił część odsetek. Czy mogę jeszcze skorzystać z sankcji kredytu darmowego?

Co do zasady tak. Częściowe uznanie reklamacji dotyczy zwykle wyłącznie odsetek naliczonych od skredytowanych kosztów — to węższy, podstawowy poziom. Nie odbiera ono prawa do pełnej sankcji kredytu darmowego, jeśli umowa zawiera odpowiednie naruszenia; otrzymany zwrot co najwyżej pomniejszy późniejsze rozliczenie. Warunkiem skorzystania z pełnej sankcji jest jednak złożenie pisemnego oświadczenia w terminie z art. 45 ust. 5 ustawy — co do zasady w ciągu roku od wykonania umowy. Przyjęcie częściowego zwrotu nie zastępuje tego oświadczenia ani nie zatrzymuje biegu terminu, więc nie warto traktować przelewu od banku jako końca sprawy.

 

Dane liczbowe pochodzą z opublikowanych raportów półrocznych czterech banków za I półrocze 2026 r. Kwota rezerwy Pekao, odpis Erste oraz sposób ujęcia skutków wyroku przez pozostałe banki mają charakter szacunków księgowych, obarczonych — jak same banki wskazują — niepewnością, m.in. z uwagi na brak jednolitych interpretacji wyroku. Orzecznictwo w tym obszarze jest na wczesnym etapie kształtowania się.

Zastrzeżenie prawne

Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i edukacyjny. Nie stanowi porady prawnej, opinii prawnej ani rekomendacji podjęcia lub zaniechania działań w indywidualnej sprawie. Przedstawione informacje odnoszą się do stanu prawnego i orzeczniczego aktualnego na dzień publikacji.

Skutki wyroku C-744/24 dla konkretnej umowy zależą od jej treści — w szczególności od tego, czy i w jaki sposób naliczano odsetki od skredytowanych kosztów. Sankcja kredytu darmowego nie działa automatycznie; o jej zastosowaniu każdorazowo decyduje sąd, a dotychczasowe orzecznictwo w sprawach kredytu konsumenckiego jest w przeważającej mierze korzystne dla banków. Kluczowe zagadnienia prawne, w tym sposób liczenia rocznego terminu, pozostają przedmiotem pytań skierowanych do TSUE oraz Sądu Najwyższego.

Zgłoszenie roszczenia ani złożenie oświadczenia o skorzystaniu z sankcji nie zawiesza obowiązku spłaty kredytu. Prowadzenie sprawy wiąże się z ryzykiem procesowym, w tym ryzykiem obciążenia kosztami postępowania.

Ocena zasadności roszczeń oraz wysokości możliwego zwrotu wymaga indywidualnej analizy umowy i harmonogramu spłat. Żadna kancelaria nie może zagwarantować określonego rozstrzygnięcia.