Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Prowadzimy sprawy o unieważnienie umów kredytów frankowych na terenie całego kraju. Jesteśmy ściśle wyspecjalizowaną kancelarią dla frankowiczów. Wygraliśmy już ponad 400 spraw frankowych z bankami. 

Bardzo lubimy Częstochowę. Do października 2022r. uzyskaliśmy tam 11 wyroków, z czego wszystkie są wygrane. Dodatkowo postępowania w tamtejszym Sądzie trwają wyjątkowo krótko, zazwyczaj kilka miesięcy. Tak było i tym razem.  Sąd Okręgowy w Częstochowie w dniu 30 czerwca 2020 r. w składzie SSO Katarzyny Sidyk ustalił nieważność umowy kredytu mieszkaniowego WŁASNY KĄT z 2007r. i zasądził od pozwanej na rzecz każdego z powodów kwotę po 138 485, 67 zł wraz odsetkami za opóźnienie w wysokości równej sumie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktów procentowych od dnia doręczenia pozwu do dnia zapłaty. Jednocześnie Sąd zasądził kwotę 5 917 zł od pozwanego na rzecz każdego z powodów, tytułem kosztów procesu.

Głównym roszczeniem powodów, zgodnie ze skuteczną praktyką Kancelarii, było roszczenie o ustalenie nieważności rzeczonej umowy kredytu oraz zasądzenie kwoty wynikającej z nienależnie uiszczonych na rzecz banku rat kapitałowo-odsetkowych Z ostrożności procesowej pozew zawierał także roszczenie ewentualne o zasądzenie od pozwanej solidarnie na rzecz powodów kwoty 102 980,11 zł wraz z odsetkami za opóźnienie. Podstawą roszczenia ewentualnego miało być stwierdzenie możliwości utrzymania umowy w mocy po usunięciu z niej wadliwego mechanizmu indeksacji. Jednakże z uwagi na uwzględnienie powództwa głównego, brak było podstaw do orzekania żądania ewentualnego. 

Sąd w uzasadnieniu wyroku zwrócił uwagę, iż już na samym początku, gdyby powodowie nagle zdecydowali się spłacić od razu cały kredyt, kapitał udostępniony im w złotych i spłacony przez nich w złotych, miałyby różną wysokość. Oczywiście, teoretycznie kapitał wyrażony w CHF, ten udostępniony (w teorii) i spłacany (w teorii), były identyczne. Tyle tylko, że powodowie ani nie otrzymali franków szwajcarskich, ani ich nie oddawali.

Tylko teoretycznie powodom była znana wysokość rat, którą mieli spłacać. Wskazano je w harmonogramie. Jednak każda rata była przeliczana według innego kursu sprzedaży waluty, ustalanego jednostronnie przez pozwanego. Powodowie nie mieli żadnego wpływu na wysokość tego kursu. Kurs przyjęty do tych rozliczeń był ustalany samodzielnie przez Bank w ramach tzw. Tabeli kursów, zaś przesłanki takich ustaleń nie zostały zawarte w zapisach umowy stron. Potencjalnie pozwany mógł go kreować dowolnie. Powodowie nie uczestniczyli w jego ustalaniu

Postępowanie w I instancji trwało rok i jeden miesiąc. W międzyczasie odbyły się aż trzy rozprawy, podczas których zostali przesłuchani powodowie na okoliczności wskazane w pozwie oraz powołany świadek. Jednakże Sąd w ustalaniu stanu faktycznego nie oparł się na zeznaniach świadka. Świadek nie był w stanie podać żadnych konkretnych informacji co do przedmiotowej umowy, gdyż nie pamiętał okoliczności towarzyszących przy jej zawieraniu. Zatem zeznania świadka w zakresie posiadanej przez niego wiedzy ogólnej co do procedur przy udzielaniu kredytu oraz realizacji umów kredytowych nie mogły stanowić podstawy ustaleń co do tego, jak doszło do zawarcia konkretnej umowy z mechanizmem waloryzacji oraz jakich pouczeń i informacji udzielono powodom przed jej zawarciem.

Oczekiwane przez Bank standardy towarzyszące zawieraniu umów powiązanych z kursem CHF nie dowodzą, że dochowano ich przy zawieraniu umowy objętej pozwem. Dodatkowo Sąd postanowił nie uwzględnić wniosku dowodowego w zakresie dowodu z opinii biegłego. Powyższe rozwiązania rzutowały na szybkość postępowania, gdyż nierzadko samo przegotowanie opinii przez biegłego może być bardzo czasochłonne. Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego sąd zamknął rozprawę, odraczając termin ogłoszenia wyroku.

 

 

 

 

Powodowie z tytułu udzielonego kredytu uzyskali kwotę 306 tys. zł. Po 14 latach regularnego spłacania rat, pomimo spłaty łącznie ok. 276 tys. zł, saldo kredytu wciąż wynosiło (przy przeliczeniu go po kursie średnim NBP) 369 tys. zł. Powyższe jaskrawo przedstawia wadliwość stosowanego mechanizmu indeksacji. Uwzględnienie powództwa oznacza, że powodowie będą musieli rozliczyć się z bankiem wyłącznie w zakresie udzielonego kapitału (na chwilę wytoczenia powództwa do spłaty kapitału brakowało 29 tys. zł), zatem zysk z wyroku wyniósł 340 tys. zł dla kredytobiorców.

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski