Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Wygraliśmy już z każdym bankiem w Polsce i uzyskaliśmy korzystny wyrok w sądach w każdym mieście w Polsce. Obecnie na naszym koncie mamy około 1500 korzystnych wyroków dla naszych Klientów w sporach z bankami. Jesteśmy pod tym względem liderem wśród kancelarii adwokackich w Polsce. 

Kolejny prawomocny wyrok w Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu. Przeciwnikiem procesowym naszego Klienta był mBank. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w dniu 27 lutego 2023r., w składzie SSA Jacka Gołaczyńskiego, w przeważającej części oddalił apelację banku oraz zniósł wzajemnie koszty postępowania apelacyjnego. Apelacja powodów została oddalona w części roszczenia odsetkowego, co skutkowało zniesieniem pomiędzy stronami kosztów postępowania. Sprawa toczyła się pod sygn. akt I ACa 1241/22. Sąd oddalił apelację w przeważającej części, gdyż utrzymał w mocy ustalenie nieważności umowy oraz zasądzone kwoty nienależnie uiszczonych rat kapitałowo-odsetkowych, uwzględnił zaś zarzut zatrzymania. Apelacja dotyczyła wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia 8 kwietnia 2022r., sygn. akt XII C 1470/20.

W niniejszej sprawie w toku postępowania apelacyjnego pozwany Bank podniósł jednak zarzut zatrzymania kwoty kapitału udzielonego kredytu do czasu zaspokojenia lub zabezpieczenia świadczenia wzajemnego w postaci kwoty 2269 722 zł tytułem środków udostępnionych przez Bank na podstawie umowy oraz w postaci wartości świadczenia Banku polegającego na udostępnieniu kredytobiorcom kwoty kapitału do korzystania i umożliwienia korzystania z tych środków, w kwocie 124 251,96 zł. W ocenie Sądu Apelacyjnego zarzut ten zasługiwał na uwzględnienie w części obejmującej kwotę 269 772.000 zł, czyli kwoty udostępnionej przez bank tytułem kapitału.

Sąd nie uwzględnił zarzutu zatrzymania w zakresie kwoty stanowiącej wynagrodzenie za korzystanie z kapitału. Bank nie wykazał bowiem, że przysługiwała mu ewentualna wierzytelność wzajemna w postaci wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. 

Zaś w kwestii świadomości powodów ryzyka walutowego, o ile należało uznać, że powodowie zapoznali się z treścią postanowień umowy i regulaminu w odniesieniu do kredytu indeksowanego do waluty obcej, to jednak nie sposób przyjąć, że zostali oni zapoznani przez kredytodawcę z realnym ryzykiem kursowym i w konsekwencji mieli świadomość ryzyka związanego z wahaniem kursów waluty, do której indeksowany jest kredyt. Blankietowe oświadczenie podpisane przez powodów w żaden sposób nie dowodzi zakresu informacji przekazanych im przez pracownika banku.

Przy tym z punktu widzenia prawidłowości orzeczenia Sądu Okręgowego obojętna pozostaje kwestia świadomości powodów co do możliwych wahań kursu walutowego oraz stosowania kursów z tabel banku udzielającego kredytu. Świadomość kredytobiorców w tym zakresie nie ma znaczenia przesądzającego dla przyjęcia odpowiedzialności strony pozwanej w zakresie ustalonym w zaskarżonym wyroku. Sąd Apelacyjny pragnie w tym miejscu podkreślić, że to bank powinien w sporze z konsumentem udowodnić, że postanowienia określające główne świadczenia stron zostały przez niego sformułowane w sposób zgodny z art. 3851 § 1 k.c., gdyż to bank z takiego faktu wywodzi korzystny dla niego skutek w postaci wyłączenia możliwości badania tych postanowień pod kątem abuzywności.

Postępowanie w obu instancjach trwało 2 lata i 2 miesiące. Powodowie z tytułu udzielonego kredytu uzyskał kwotę 269 tys. zł. Po 13 latach regularnego spłacania rat, łącznie ok. 234 tys. zł, saldo kredytu wciąż wynosiło (przy przeliczeniu go po kursie średnim NBP) 272 tys. zł. Powyższe jaskrawo przedstawia wadliwość stosowanego mechanizmu indeksacji. Uwzględnienie powództwa oznacza, że powód będzie musiał rozliczyć się z bankiem wyłącznie w zakresie udzielonego kapitału (na chwilę wytoczenia powództwa do spłaty kapitału brakowało 35 tys. zł), zatem zysk z wyroku wyniósł 237  tys. zł dla kredytobiorcy.

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski.