Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Prowadzimy sprawy o unieważnienie umów kredytów frankowych na terenie całego kraju. Jesteśmy ściśle wyspecjalizowaną kancelarią dla frankowiczów. Wygraliśmy już ponad 400 spraw frankowych z bankami. 

Czerwiec 2022r. to miesiąc, w którym Nasza Kancelaria uzyskała największą ilość prawomocnych wyroków. Znów szczęśliwy okazał się być Wrocław. Sąd Apelacyjny dnia w dniu 28 czerwca 2022 r. w składzie SSA Lidii Mazurkiewicz-Morgut oddalił w przeważającej części apelację banku od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu Jeleniej Górze i zasądził od pozwanego na rzecz Klienta kwotę 4.050 zł tytułem kosztów postępowania apelacyjnego. Sprawa w Sądzie Apelacyjnym toczyła się pod sygn. akt I ACa 229/22 przeciwko bankowi Millennium. 

Bank apelował od wyroku sądu I instancji z dnia 3 grudnia 2021 r. w sprawie o sygn. akt XII C 834/20. Tamtejszy sąd ustalił nieważność umowy kredytu hipotecznego i zasądził od pozwanego na rzecz Klienta kwotę 6.417 zł tytułem kosztów procesu w I instancji. 

Sąd II instancji podzielił argumentację sądu I instancji i na niej oparł swoje rozstrzygnięcie. Nie budziło wątpliwości sądu, że zaistniał interes prawny kredytobiorcy w wywodzeniu roszczenia, mając na względzie wieloletni stosunek zobowiązaniowy. W ocenie Sądu II instancji, dokonana została prawidłowa analiza warunków umowy, które to są dotknięte klauzulami abuzywnymi. 

            W krótkim uzasadnieniu ustnym Sąd wskazał nadto, że zmienił wyrok Sądu I instancji tylko w zakresie ustalenia nieważności pomiędzy powodem a bankiem. W jego ocenie wyrok w żaden sposób nie powinien dotyczyć drugiego z kredytobiorców tj. byłej żony powoda, która została zwolniona z długu wobec banku i zrzekła się wszelkich roszczeń z umowy kredytowej.  Nie była ona stroną procesu i nie interesowała się jego przebiegiem W tym zakresie zarzut pozwanej okazał się częściowo trafny.

            Jednocześnie Sąd stwierdził, że niesłusznie pozwany powołuje się na orzecznictwo węgierskie, gdyż państwo to ma całkowicie inne prawo niż Polska. Nadto oświadczenie o ryzyku kursowym, nie było wiążące dla powoda. Klauzula waloryzacyjna była nietransparentna i niejasna. Bank mógł jednostronnie kształtować sytuację konsumenta w sposób całkowicie dowolny.

Postępowanie w obu instancjach trwało ponad 23 miesiące roku, z czego postępowanie w II instancji zaledwie sześć miesięcy. 

Prawomocny wyrok sprawia, że kredytobiorca będzie musiał rozliczyć się z bankiem wyłącznie w zakresie udzielonego kapitału. Na chwilę wytoczenia powództwa do spłaty kapitału brakowało 51 tys. zł, jednak w trakcie trwania procesu Klient nieprzerwanie spłacał raty kredytu, co spowodowało, że na dziś ta kwota znacznie się zmniejszyła. Klient z tytułu udzielonego kredytu uzyskał kwotę 184 tys. zł. Mimo regularnych spłat, na dzień wytoczenia powództwa, saldo kredytu wciąż wynosiło 299 tys. zł. (przy przeliczeniu go po kursie średnim NBP), co pokazuje wadliwość zastosowanego mechanizmu indeksacji.

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski.