PKO BP, co raz częściej odstępuje on od składania apelacji w sprawie przez co sprawy przeciwko temu bankowi kończą się już po I instancji. W dniu 23 lipca 2025 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie, I Wydział Cywilny, w składzie SSO Agnieszki Matusiak, wydał wyrok w sprawie o sygn. I C 5142/23, w którym ustalił nieważność dwóch umów kredytu mieszkaniowego „Własny Kąt hipoteczny” zawartych z PKO BP S.A. oraz zasądził od banku na rzecz kredytobiorców zwrot spełnionych świadczeń. Całe postępowanie trwało zaledwie około 5 miesięcy, co należy uznać za wyjątkowo szybkie i bardzo dobre tempo zakończenia sporu w sprawie dotyczącej kredytów frankowych.

W konsekwencji rozstrzygnięcia Sąd zasądził od pozwanego banku łącznie kwotę 295.283,72 zł tytułem zwrotu świadczeń nienależnie spełnionych w wykonaniu nieważnych umów kredytowych, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 20 lutego 2024 r. do dnia zapłaty. Jednocześnie Sąd oddalił żądanie odsetkowe w pozostałym zakresie oraz obciążył bank w całości kosztami procesu, pozostawiając ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu.

W pisemnym uzasadnieniu Sąd wskazał, że klauzule denominacyjne zawarte w obu umowach odwoływały się do tabel kursowych banku, nie przewidując żadnych obiektywnych i weryfikowalnych zasad ustalania kursu franka szwajcarskiego. Postanowienia te przyznawały bankowi swobodę w jednostronnym kształtowaniu wysokości zobowiązania kredytobiorców, a jednocześnie przerzucały na konsumentów nieograniczone ryzyko kursowe, bez zapewnienia im rzetelnej informacji o możliwych skutkach ekonomicznych zawieranych umów. W ocenie Sądu prowadziło to do rażącego naruszenia interesów konsumentów oraz sprzeczności z dobrymi obyczajami.
Sąd podkreślił również, że kredytobiorcy nie mieli realnej możliwości negocjowania treści umów, które zostały im przedstawione jako gotowy wzorzec, a informacje przekazywane na etapie zawierania umów nie pozwalały na świadomą ocenę skali ryzyka walutowego. Zdaniem Sądu eliminacja niedozwolonych postanowień dotyczących mechanizmu denominacji skutkowała niemożnością dalszego wykonywania umów, co uzasadniało stwierdzenie ich nieważności w całości ze skutkiem od chwili zawarcia.
Zakończenie sprawy w ciągu 19 miesięcy od jej wszczęcia należy ocenić jako bardzo dobry wynik, zwłaszcza na tle innych postępowań frankowych, które często trwają kilka lat.
Prawomocny wyrok sprawia, że kredytobiorca będzie się musiał rozliczyć z bankiem jedynie w zakresie udzielonego kapitału. Na chwilę wytoczenia powództwa nadpłata kapitału z obu umów kredytu wynosiła 70 tys. zł. Klient z tytułu udzielonych kredytów uzyskał kwotę 223 tys. zł. Mimo regularnych spłat, na dzień wytoczenia powództwa, saldo kredytów wciąż wynosiło 189 tys. zł. (według banku), co pokazuje wadliwość zastosowanego mechanizmu indeksacji. Tym samym zysk z wyroku wyniósł dla kredytobiorcy kwotę 259 tys. zł
Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski
