Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Prowadzimy sprawy o odfrankowienie i unieważnienie umów kredytów frankowych na terenie całego kraju. Jesteśmy ściśle wyspecjalizowaną kancelarią dla frankowiczów

Pomimo, że apelacja wrocławską można określić jako „wymagającą”, Klienci Kancelarii mogą się jednak pochwalić prawomocną wygraną w Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu ( w tym dniu uzyskaliśmy przed Sądem Apelacyjnym we Wrocławiu 2 korzystne dla naszych Klientów wyroki – szczegółowie informacje o drugiej wygranej zamieścimy na blogu niebawem).

Powyższy Sąd dnia 08 grudnia 2021 r. w składzie SSA Jacka Gołaczyńskiego, SSA Magdaleny Cichockiej oraz SSO del. Krzysztofa Rudnickiego oddalił apelację banku od wyroku Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze i zasądził od pozwanego na rzecz Klientów kwotę 4.050 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Kredytobiorcy uczestniczyli w sporze sądowym przeciwko Raiffeisen Bank, następcą prawnym dawnego Polbanku, w którym Klienci podpisali umowę kredytową. Sprawa w II instancji toczyła się pod sygn. akt I ACa 356/21. Wyrok jest prawomocny, co oznacza, że Klienci nie muszą już uiszczać kolejnych rat kredytu.

Jest to pierwsza prawomocna wygrana Klientów Kancelarii, posiadających umowę w Polbanku. Pozwany bank apelował od wyroku Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze z dnia 22 grudnia 2020 r. (SSO Lidia Orzechowska-Korpikiewicz), w którym ustalił nieważność umowy kredytowej zawartej w 2009 r. i zasądził od pozwanego na rzecz Klientów kwotę 6.434,00 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Spór w I instancji toczył się w sprawie o sygn. I C 51/20.

Strona pozwana w apelacji chwytała się wszelkich argumentów, które w rzeczywistości były dalekie od prawdy. Pozwany bank w apelacji podniósł m. in. fakt, że strona pozwana dopełniła obowiązku informacyjnego względem strony powodowej albo postanowienia umowy zostały indywidualnie negocjowane. 

Dodatkowo pozwany bank w apelacji złożył wniosek dowodowy w zakresie zeznań świadków, gdyż w jego ocenie Sąd I instancji przy ocenie dowodów bezzasadnie pominął powyższy wniosek, co doprowadziło do nieustalenia faktów mających istotne znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Sąd Apelacyjny nie zgodził się jednak z powyższym. 

Sąd Apelacyjny w całości podzielił argumentacje Sądu I instancji. Dodatkowo fakt, że postanowienia abuzywne znajdowały się w regulaminie do umowy kredytowej tym bardziej wskazywało na brak negocjacji umowy. Brakowało również jednostronnego wyliczenia przeliczeń waluty, a także zabezpieczenia przez ryzykiem walutowym. 

Postępowanie w II instancji trwało 9 miesięcy, a w międzyczasie odbyły się dwie rozprawy. Podczas pierwszej z nich, Sąd postanowił oddalić wnioski dowodowe w przedmiocie zeznań świadków zawarte w apelacji strony pozwanej. Strony podtrzymały również swoje stanowiska zawarte w pismach procesowych. Z uwagi na planowaną jeszcze wtedy uchwałą Sądu Najwyższego na 2 września 2021 r. Sąd postanowił odroczyć rozprawę. Jak wiadomo, powyższa uchwała została po raz kolejny przełożona, więc Sąd zdecydował się na wyznaczenie rozprawy, na której finalnie doszło do ogłoszenia wyroku. 

Całe postępowanie w obu instancjach trwało niecałe 2 lata, co należy uznać za bardzo dobry wynik, zważywszy na fakt, że niektóre postępowania w I instancji trwają tyle czasu. 

Prawomocny wyrok sprawia, że kredytobiorcy będą musieli rozliczyć się z bankiem wyłącznie w zakresie udzielonego kapitału. Na chwilę wytoczenia powództwa do spłaty kapitału brakowało 38 tys. zł, jednak w trakcie trwania procesu Klienci nieprzerwanie spłacali raty kredytu, co spowodowało, że na dziś ta kwota znacznie się zmniejszyła. W 2009 r. Klienci z tytułu udzielonego kredytu uzyskali 170 tys. zł. Mimo regularnych spłat, na dzień wytoczenia powództwa, saldo kredytu wciąż wynosiło 200 tys. zł. (wg banku), co pokazuje wadliwość zastosowanego mechanizmu indeksacji.

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski, przy udziale r. pr. Magdaleny Wiśniewskiej.