Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Wygraliśmy już z każdym bankiem w Polsce i uzyskaliśmy korzystny wyrok w sądach w każdym mieście w Polsce. Obecnie na naszym koncie mamy około 1800 korzystnych wyroków dla naszych Klientów w sporach z bankami. Jesteśmy pod tym względem liderem wśród kancelarii adwokackich w Polsce. 

Świetne wieści z Krakowa. Bank BPH następca prawny GE Money Banku odstępuje od składania apelacji w sprawie, a tym samym wyrok uprawomocnił się już po I instancji. Postępowanie przed Sądem I instancji trwało zaledwie 9 miesięcy! W dniu 16 lipca 2025 roku Sąd Okręgowy w Krakowie w Wydziale Cywilnym w sprawie o sygnaturze I C 370 25 w składzie SSO Magdalena Soboń ustalił, że pomiędzy stronami nie istnieje stosunek prawny wynikający z umowy kredytu hipotecznego indeksowanego do franka szwajcarskiego zawartej w 2007 roku z ówczesnym GE Money Bankiem.

W wyroku zasądzono na rzecz kredytobiorców kwoty po 10 129,23 CHF z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 6 grudnia 2024 roku do dnia zapłaty. Dodatkowo bank został zobowiązany do zwrotu 11 834 złotych tytułem kosztów procesu wraz z odsetkami. Część żądań pieniężnych została oddalona jedynie z uwagi na konieczność rozliczenia stron zgodnie z wysokością spełnionych świadczeń. Wyrok jest prawomocny w zakresie ustalenia nieważności umowy i części zapłaty. Z uwagi na zastosowanie przez sąd tzw. „teorii salda” powodowie złożyli w sprawie apelację dotyczącą jedynie roszczenia o zapłatę.

Sąd uznał, że treść umowy kredytu z 21 lutego 2007 roku była w sposób oczywisty sprzeczna z prawem konsumenckim oraz z zasadami przejrzystości i równowagi stron. Kluczowe postanowienia dotyczące przeliczania kwoty kredytu oraz rat spłaty według tabel kursowych ustalanych jednostronnie przez bank zostały zakwalifikowane jako niedozwolone. Umowa została oparta na wzorcu narzuconym przez bank, a konsumenci nie mieli realnej możliwości negocjowania mechanizmu indeksacji, który miał fundamentalne znaczenie dla wysokości ich przyszłych zobowiązań.

W uzasadnieniu wyroku podkreślono, że przekazane informacje o ryzyku kursowym były jedynie formalne. Sąd wskazał, że bank nie wywiązał się z obowiązku jasnego i pełnego poinformowania konsumentów o skali ryzyka związanego z kredytem powiązanym z walutą obcą. Kredytobiorcy nie zostali poinformowani o realnym zagrożeniu nieograniczonego wzrostu zadłużenia ani o możliwości wzrostu miesięcznych rat do poziomu ponad ich możliwości finansowych. Przedstawione informacje były lakoniczne i nie obejmowały danych, które umożliwiłyby faktyczną ocenę ryzyka.

Sąd zaznaczył, że bank jako profesjonalista dysponował szczegółowymi danymi dotyczącymi historycznych wahań kursu franka szwajcarskiego i miał obowiązek przedstawić symulacje obrazujące możliwe scenariusze wzrostu kursu. Tak się jednak nie stało, co skutkowało brakiem świadomej zgody konsumentów na konsekwencje ekonomiczne wynikające z zawarcia umowy.

Sąd oparł swoje stanowisko na najnowszym orzecznictwie, w tym na wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 czerwca 2025 roku w sprawie C 396 24. TSUE jednoznacznie wskazał, że przy rozliczeniach stron nieważnej umowy należy brać pod uwagę wszystkie świadczenia wykonane przez obie strony, z uwzględnieniem rzeczywistego salda rozliczeń. Jednocześnie podkreślono obowiązek sądów krajowych do takiej interpretacji przepisów krajowych, aby zapewnić pełną skuteczność ochrony konsumentów wynikającą z dyrektywy 93 13.

Sąd Okręgowy w Krakowie podkreślił, że konstrukcja stosowana w umowach GE Money Bank zakładała nie tylko pełną jednostronność ustalania kursów, ale także wprowadzała konsumenta w błąd co do rzeczywistego poziomu ryzyka. Tego rodzaju postanowienia muszą być uznane za niedozwolone, a ich eliminacja prowadzi do upadku całej umowy.

Powód z tytułu udzielonego kredytu w 2007 r. uzyskał kwotę 400 tys. zł. Po prawie 17 latach regularnego spłacania rat i spłaty kwoty ok. 492 tys. zł, do uregulowania, na rzecz banku, pozostała kwota 442 tys. zł (przy przeliczeniu go po kursie średnim NBP). W tej sytuacji Kredytobiorca jest już rozliczony z bankiem, nie musi spłacać dalszych rat kredytu.

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski