Bank Pekao nie kojarzy się z frankami tak jak mBank czy Millennium — i słusznie, bo jego portfel jest znacznie mniejszy. Ale właśnie dlatego jego raport za pierwsze półrocze 2026 roku jest ciekawy: pokazuje, jak wygląda „frankowa końcówka” u banku, który problem ma na wykończeniu. A przy okazji odsłania coś, czego nie znajdziemy u konkurentów — Pekao ani razu nie wymienia z nazwy podpisanej właśnie ustawy frankowej, mówiąc jedynie ogólnikowo o „możliwych rozwiązaniach sektorowych”.
Przejrzeliśmy komplet sprawozdań Grupy Banku Pekao na dzień 30 czerwca 2026 roku i wyciągnęliśmy z nich wszystko, co istotne — nie tylko o frankowiczach i kredytach spłaconych, ale też o zaskakująco licznych frontach z UOKiK i o sankcji kredytu darmowego. Poniżej najciekawsze liczby, które bank ujawnił we własnych dokumentach.
W skrócie — z raportu Pekao za I półrocze 2026
- Przeciwko grupie toczy się 6,9 tys. spraw frankowych (spadek z 8,3 tys.) o wartości 2,4 mld zł.
- W I półroczu zapadły 864 wyroki niekorzystne dla banku i tylko 26 korzystnych — ok. 97% przegranych.
- Kredyty Pekao są denominowane do CHF — inna konstrukcja niż indeksowane, ale podważane tak samo.
- Bank rezerwuje na pozwy od kredytów spłaconych: zakłada, że połowa wartości spłaconych kredytów może trafić do sądu.
- Pekao nie wspomina ustawy frankowej — w przeciwieństwie do mBanku i Millennium, które opisały ją wprost.
- Zawarto 12,5 tys. ugód — z oprocentowaniem pozostałego salda maks. 2% i zwrotem ewentualnej nadpłaty.
- Osobne fronty: 1 903 sprawy o sankcję kredytu darmowego oraz kara UOKiK 119 mln zł za wakacje kredytowe.
Ile spraw frankowych ma Pekao i jak szybko topnieje portfel
Zacznijmy od skali, bo to ona najlepiej odróżnia Pekao od „wielkiej trójki” frankowej. Na dzień 30 czerwca 2026 roku przeciwko grupie toczyło się 6,9 tysiąca indywidualnych spraw sądowych dotyczących walutowych kredytów hipotecznych w CHF, o łącznej wartości przedmiotu sporu 2,4 mld zł. Dla porównania — jeszcze na koniec 2025 roku spraw było 8,3 tysiąca, a wartość sporu sięgała 2,9 mld zł. Portfel sporów skurczył się więc w pół roku o kilkanaście procent.
| Sprawy frankowe Pekao | 30.06.2026 | 31.12.2025 |
|---|---|---|
| Toczące się sprawy indywidualne | 6,9 tys. | 8,3 tys. |
| Wartość przedmiotu sporu | 2 416 mln zł | 2 898 mln zł |
| Zawarte ugody (narastająco) | 12,5 tys. | — |
| Skumulowany koszt ryzyka prawnego CHF | 2 050 mln zł | 2 380 mln zł |
| Pierwotna wartość udzielonych kredytów CHF | ok. 1,1 mld CHF | |
Najważniejsza liczba kryje się jednak w wynikach sądowych. W samym pierwszym półroczu 2026 roku w sprawach wytoczonych przez kredytobiorców zapadły 864 wyroki niekorzystne dla banku (w tym 370 prawomocnych) i zaledwie 26 korzystnych (7 prawomocnych). To oznacza, że spośród 890 rozstrzygnięć aż 97% poszło po myśli frankowiczów. W całym 2025 roku proporcja była identyczna — 2 347 przegranych banku wobec 42 wygranych.
Mały portfel, ta sama przegrana
Wniosek jest wymowny: skala frankowego problemu Pekao jest ułamkiem tego, co dźwigają mBank czy Millennium, ale skuteczność kredytobiorców w sądach jest dokładnie taka sama — bliska 97–99%. Wielkość banku ani wielkość portfela nie chronią przed wadliwą umową. Liczy się treść konkretnego kontraktu, a nie logo na nim.
Kredyty denominowane — czym różni się „frank Pekao” od innych
To rozróżnienie, które w raporcie Pekao ma znaczenie, a rzadko jest wyjaśniane. Bank wprost pisze, że jego kredyty to kredyty denominowane do franka, a nie indeksowane — i że cała prognoza przyszłych pozwów dotyczy właśnie kredytów denominowanych.
Różnica jest techniczna, ale realna. W kredycie indeksowanym kwota jest wyrażona w złotych, a następnie przeliczana na franki. W kredycie denominowanym jest odwrotnie: kwota kredytu jest od początku wyrażona we frankach, a wypłacana w złotych po kursie banku — przez co kredytobiorca często do końca nie wiedział, ile złotówek faktycznie otrzyma. Główny zarzut powodów wskazywany w raporcie Pekao dotyczy zresztą dokładnie tego: stosowania kursów z wewnętrznej tabeli kursowej banku, co prowadzi do żądania unieważnienia umowy.
Dla kredytobiorcy najważniejsze jest to, że sądy oceniają oba typy umów tak samo surowo. Mechanizm nieuczciwości jest ten sam — o wysokości zobowiązania decyduje jednostronnie bank, a konsument w chwili podpisania umowy nie zna swojej rzeczywistej sytuacji. Wynik 864 do 26 w pół roku pokazuje, że denominacja nie daje bankowi żadnej przewagi w sądzie. Jeśli masz w Pekao kredyt denominowany do franka, prześlij umowę do bezpłatnej analizy — ocenimy ją na tych samych zasadach, na jakich wygrywa dziś zdecydowana większość frankowiczów.
Kredyty spłacone: Pekao rezerwuje na połowę spłaconego portfela
Podobnie jak mBank i Millennium, także Pekao w swoim sprawozdaniu finansowym zakłada pozwy od osób, które kredyt już spłaciły — i rezerwuje na nie pieniądze. To kolejny bank, którego własne księgi przeczą popularnemu mitowi „spłaciłem, więc sprawy nie ma”.
Bank ujawnia konkretne założenia. Cała prognoza przyszłych pozwów obejmuje kredyty denominowane aktywne lub całkowicie spłacone w ciągu ostatnich 10 lat. Z łącznej udzielonej kwoty takich kredytów — około 1,1 mld CHF — Pekao szacuje, że sporem może zostać objęte około 65% wartości. W rozbiciu: około 85% dla umów aktywnych i około 50% dla umów spłaconych. Innymi słowy, bank sam zakłada, że co druga złotówka z już spłaconych kredytów frankowych może wrócić w formie roszczenia.
Spłacony kredyt frankowy w Pekao — wciąż jest o co walczyć
Skoro bank rezerwuje realne środki na roszczenia z połowy spłaconego portfela, to znaczy, że traktuje je jako prawdopodobne do wygrania przez konsumenta. Całkowita spłata nie usuwa wadliwości umowy — sąd może ją unieważnić także po jej zakończeniu, a kredytobiorca odzyskuje nadpłatę ponad udostępniony kapitał. Jeżeli spłaciłeś kredyt we frankach — również ten z dawnego portfela przeniesionego do Pekao — prześlij umowę do bezpłatnej analizy, a sprawdzimy, ile realnie można odzyskać. Przy kredytach spłaconych kluczowy jest moment wezwania banku do zapłaty, bo od niego liczone są odsetki za opóźnienie.
Kredyty w euro? U Pekao tego problemu nie ma
Tu ważna różnica względem naszej wcześniejszej analizy raportu mBanku. O ile mBank prowadzi osobną kategorię kredytów indeksowanych do innych walut obcych niż frank — z rezerwą 467 mln zł i setkami pozwów o kredyty w euro — o tyle Pekao takiej kategorii w raporcie nie ma.
Nota o ryzyku prawnym w sprawozdaniu Pekao dotyczy wyłącznie kredytów „w CHF”. Nie pojawia się w niej ani euro, ani dolar, ani „inne waluty obce” w kontekście sporów hipotecznych. To spójne z historią banku: jego frankowa ekspozycja to niemal wyłącznie kredyty powiązane ze szwajcarską walutą, w dużej mierze przeniesione zresztą w drugiej połowie 2025 roku z Pekao Banku Hipotecznego do banku matki. Posiadacze kredytów w euro nie znajdą więc w tym raporcie danych o swoich sprawach — ale to nie znaczy, że kredytu w euro nie da się podważać. Znaczy tylko, że akurat Pekao takiego portfela na istotną skalę nie udzielał.
Ustawa frankowa w raporcie Pekao? Ani słowa wprost
To najbardziej intrygujące ustalenie z całej lektury. Ustawę frankową — podpisaną przez prezydenta 17 lipca 2026 roku — opisały w swoich raportach za to samo półrocze zarówno mBank, jak i Bank Millennium. mBank wymienił jej najważniejsze rozwiązania, Millennium wprost stwierdził, że nie zmienia ona jego strategii nastawionej na ugody. W raportach Pekao próżno jednak szukać choćby nazwy tej ustawy.
Zamiast tego Pekao posługuje się ogólnikiem. W nocie o ryzyku prawnym bank pisze, że „kolejne orzeczenia oraz możliwe rozwiązania sektorowe, które będą się pojawiać na rynku polskim” mogą wpłynąć na wysokość rezerw. Ani słowa o automatycznym wstrzymaniu spłaty rat, o zawieszeniu obowiązku spłaty po doręczeniu pozwu czy o objęciu spraw w toku — mechanizmach, które konkurenci opisali z nazwy.
Jak to czytać
Nie przypisujemy bankowi intencji — raport odzwierciedla stan na 30 czerwca, a ustawę podpisano dopiero 17 lipca. Faktem pozostaje jednak, że dwaj najwięksi „frankowi” konkurenci zdążyli odnotować podpisaną ustawę jako zdarzenie po dacie bilansowej, a Pekao poprzestało na ogólnym odniesieniu do „rozwiązań sektorowych”. Dla kredytobiorcy wniosek jest praktyczny: o wpływie ustawy na Twoją sprawę nie dowiesz się z raportu banku — dowiesz się z analizy własnej umowy. A sама ustawa i tak nie przesądza o ważności żadnego kontraktu; o tym decyduje sąd.
Co ustawa frankowa zmienia na korzyść klienta — koniec pytania „skąd wziąć na prawnika”
Skoro raport banku o ustawie milczy, powiedzmy wprost, co zmienia ona po stronie kredytobiorcy — bo zmienia sporo, i to w praktycznym, finansowym wymiarze. Do tej pory decyzja o pozwie oznaczała podwójny ciężar: koszt prowadzenia sprawy plus konieczność płacenia raty przez cały, wieloletni proces. Dla wielu osób to właśnie ta druga obawa — „nie stać mnie, żeby jednocześnie spłacać kredyt i finansować sprawę” — była realną barierą przed pójściem do sądu.
Rata, której nie płacisz, finansuje Twoją sprawę
Ustawa frankowa tę barierę usuwa. Po jej wejściu w życie i po skutecznym doręczeniu pozwu bankowi obowiązek spłaty rat zostaje wstrzymany z mocy prawa — automatycznie, bez osobnego wniosku o zabezpieczenie i bez czekania na decyzję sądu, aż do prawomocnego zakończenia sprawy. W praktyce oznacza to, że pieniądze, które co miesiąc pochłaniała rata, zostają w Twoim budżecie — i mogą pokryć koszt prowadzenia sprawy. Nie musisz już zastanawiać się, skąd wziąć środki na obsługę prawną: bierzesz je z rat, których w trakcie procesu po prostu nie spłacasz. Bank nie może przy tym z tego powodu wypowiedzieć umowy ani zgłosić Cię do BIK.
Jedno zastrzeżenie, o którym trzeba pamiętać: wstrzymanie działa dopiero od chwili, w której pozew skutecznie dotrze do banku — a nie od jego złożenia w sądzie. Doręczenie bywa kwestią tygodni, więc do tego czasu ratę wciąż trzeba płacić. Gdy jednak pozew już dotrze, comiesięczne obciążenie znika, a kapitał i tak rozliczany jest dopiero na końcu sprawy.
Ugody Pekao pod lupą — jak wygląda oferta banku
Skoro ustawa nie zmienia strategii banków, warto wiedzieć, na czym polega druga linia — ugody. Pekao ujawnia w raporcie mechanikę swoich ugód dokładniej niż większość konkurentów, więc można ją ocenić.
Do 30 czerwca 2026 roku bank zawarł 12,5 tysiąca ugód. Ich konstrukcja wygląda tak: bank wyznacza nowe saldo w złotych, obliczone jako kwota wypłacona pomniejszona o wszystkie dotychczasowe spłaty klienta. Jeśli wynik jest ujemny — czyli klient nadpłacił — bank zwraca nadpłatę. Jeśli dodatni, pozostałe zadłużenie oprocentowane jest stałą stopą nie wyższą niż 2% rocznie przez pierwsze 60 miesięcy, a potem według bieżącej oferty banku.
To oferta korzystniejsza niż wiele wcześniejszych propozycji rynkowych — ale wciąż jest to ugoda, a nie unieważnienie. Po ugodzie zostaje kredyt złotowy i hipoteka, a klient nie odzyskuje odsetek ustawowych za opóźnienie, które przy wyroku unieważniającym potrafią być największą pojedynczą pozycją korzyści. Ugoda zamyka sprawę szybko i pewnie, ale zwykle „zostawia pieniądze na stole” w porównaniu z wyrokiem. To nie znaczy, że jest zawsze gorsza — dla części osób pewność jest warta więcej. Znaczy tylko, że każdą propozycję warto przeliczyć na konkretnych liczbach, zanim się ją podpisze.
Masz kredyt frankowy w Pekao? Porównaj ugodę z tym, co dałby wyrok
Zanim podpiszesz ugodę albo uznasz sprawę za przegraną, sprawdź, ile realnie możesz odzyskać. Prześlij nam umowę wraz z historią spłat — bezpłatnie ocenimy podstawy do unieważnienia, wyliczymy roszczenie wraz z odsetkami i porównamy je z propozycją ugody. Dotyczy to także kredytów już spłaconych i tych przeniesionych z Pekao Banku Hipotecznego. Jeżeli podstaw nie widzimy, powiemy o tym wprost.
Prześlij dokumenty do bezpłatnej analizy
Kancelaria Adwokacka adwokata Pawła Borowskiego
ATAL Towers, ul. gen. Władysława Sikorskiego 3H lok. 104 (XIV piętro), Wrocław
Sekretariat: 71 707 12 35 · 71 707 10 92 | Tel. kom.: 792 635 184
E-mail: biuro@kancelariakredytywefrankach.pl
Nie tylko franki: sankcja kredytu darmowego i lawina spraw z UOKiK
Frankowicze to tylko jeden z frontów konsumenckich, które Pekao ujawnia w raporcie. Pozostałe są równie ciekawe — a niektóre kosztowały bank konkretne pieniądze.
Sankcja kredytu darmowego — 1 903 sprawy i 60 mln zł
To rosnący front dotyczący zwykłych kredytów konsumenckich. Na 30 czerwca 2026 roku przeciwko grupie toczyło się 1 903 postępowania o sankcję kredytu darmowego (art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim), o łącznej wartości przedmiotu sporu 60,4 mln zł. Powodowie domagają się w nich zwrotu odsetek i innych kosztów kredytu. To jeszcze wczesny etap: prawomocnie zakończyło się dopiero 215 spraw, a bank zaznacza, że kwestionuje zasadność tych roszczeń i że dotychczasowe orzecznictwo w tej kategorii jest dla niego w większości korzystne. Warto jednak pamiętać, że krajobraz sankcji kredytu darmowego dopiero się kształtuje — a kwietniowy wyrok TSUE w sprawie C-744/24, zakazujący naliczania odsetek od skredytowanych kosztów, wzmocnił pozycję konsumentów i może przełożyć się na kolejne rozstrzygnięcia.
Wakacje kredytowe — kara UOKiK 119 mln zł
Najgłośniejsza pozycja. W grudniu 2025 roku Prezes UOKiK uznał praktyki Banku Pekao i Pekao Banku Hipotecznego w zakresie zawieszenia spłaty kredytu (tzw. wakacji kredytowych) za niedozwolone, nałożył 119 mln zł kary i zobowiązał do poinformowania wszystkich poszkodowanych. Bank odwołał się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ale w księgach utrzymuje rezerwę w pełnej wysokości 119 mln zł.
Nieautoryzowane transakcje i reklamacje — kolejne rezerwy
Do tego dochodzą dwa inne postępowania UOKiK. W sprawie nieautoryzowanych transakcji płatniczych (brak zwrotu w terminie D+1) bank zawiązał rezerwę 78,7 mln zł, a termin zakończenia postępowania przedłużono do końca 2026 roku. W sprawie nieprawidłowości w obszarze reklamacji bank realizuje prawomocną decyzję zobowiązującą i utrzymuje rezerwę 75,2 mln zł. UOKiK prowadzi też wobec sektora postępowania wyjaśniające dotyczące oceny zdolności kredytowej oraz opłat bankomatowych.
Łączny obraz rezerw na spory
Na dzień 30 czerwca 2026 roku Pekao miało 1 795 mln zł rezerw na sprawy sporne, z czego 1 422 mln zł to rezerwy na ryzyko prawne kredytów frankowych. Reszta — kilkaset milionów — przypada na sankcję kredytu darmowego, postępowania UOKiK i pozostałe spory. To pokazuje, że front konsumencki banku jest znacznie szerszy niż same franki.
Ciekawostki finansowe: rekordowy podatek, spadek ROE i przeniesienie portfela
Na koniec kilka liczb, które tłumaczą szerszy kontekst i pokazują, w jakiej kondycji bank prowadzi swoje frankowe rozliczenia.
- Zysk netto 2 748 mln zł. Tyle grupa wypracowała w pierwszym półroczu 2026 roku dla akcjonariuszy — mimo, jak sама pisze, wymagającego otoczenia regulacyjnego.
- Podatek w górę z 19% do 30%. To jeden z głównych czynników, które obciążyły wynik — efekt podwyższenia stawki podatku dochodowego dla banków. Do tego doszedł wzrost składek na Bankowy Fundusz Gwarancyjny o 84 mln zł.
- ROE spadło do ok. 16,8%. Zwrot na kapitale, choć wciąż wysoki, wyraźnie zmalał wobec ponad 21% notowanych wcześniej — głównie przez wyższy podatek i niższe stopy procentowe.
- Frankowy portfel przeniesiony w ramach grupy. W drugiej połowie 2025 roku do Banku Pekao S.A. trafiła z Pekao Banku Hipotecznego zorganizowana część przedsiębiorstwa obejmująca głównie kredyty walutowe, w tym frankowe. To dlatego dziś sprawy frankowe rozliczane są na poziomie banku matki.
- Sprzedaż portfela wierzytelności. W 2026 roku grupa sprzedała portfel wierzytelności kredytowych o wartości bilansowej brutto 106 mln zł, z zyskiem na transakcji 28 mln zł — standardowe „czyszczenie” bilansu z należności niepracujących.
Spójrzmy jeszcze raz na frankową końcówkę w tym świetle. Skumulowany koszt ryzyka prawnego CHF spadł w pół roku o 330 mln zł — do 2 050 mln zł. Ale, jak sам bank wyjaśnia, ten spadek to głównie rozliczanie umów w wyniku ugód i wykonywania wyroków, bez istotnego wpływu na bieżący wynik. Innymi słowy: rezerwy nie topnieją dlatego, że roszczenia znikają, tylko dlatego, że są realizowane — bank wypłaca to, co przegrał, i zawiera ugody. Pieniądze na frankowiczów zostały odłożone dawno temu.
Siedem rzeczy, które Pekao ujawnia w raporcie za I półrocze 2026
- Przegrywa niemal wszystko. 864 wyroki niekorzystne wobec 26 korzystnych w pół roku — ok. 97% spraw frankowych kończy się po myśli kredytobiorców.
- Portfel sporów szybko topnieje. Liczba spraw spadła z 8,3 do 6,9 tysiąca, wartość sporu z 2,9 do 2,4 mld zł — głównie przez ugody i wyroki.
- Kredyty spłacone też są rezerwowane. Bank zakłada, że sporem może zostać objęte około 50% wartości już spłaconych kredytów frankowych.
- Kredyty denominowane, nie indeksowane. Inna konstrukcja niż u konkurentów, ale przegrywana w sądach tak samo.
- Brak wątku euro. W przeciwieństwie do mBanku, Pekao nie prowadzi kategorii kredytów w innych walutach niż frank.
- Ani słowa o ustawie frankowej. Tylko ogólne odniesienie do „możliwych rozwiązań sektorowych” — inaczej niż u mBanku i Millennium.
- Szeroki front konsumencki. 1 903 sprawy o sankcję kredytu darmowego i kara UOKiK 119 mln zł za wakacje kredytowe to fronty równoległe do franków.
Najczęściej zadawane pytania
Ile spraw frankowych przegrywa Pekao?
Według raportu za I półrocze 2026 — niemal wszystkie. W tym okresie zapadły 864 wyroki niekorzystne dla banku (370 prawomocnych) i tylko 26 korzystnych (7 prawomocnych), co daje ok. 97% rozstrzygnięć po stronie kredytobiorców. To dane samego banku.
Czym różni się kredyt denominowany od indeksowanego?
W kredycie indeksowanym kwota jest wyrażona w złotych i przeliczana na franki; w denominowanym — jest od początku wyrażona we frankach, a wypłacana w złotych po kursie banku. Kredyty Pekao to kredyty denominowane. Dla oceny sądowej różnica nie ma znaczenia — oba typy umów są podważane na tej samej zasadzie, a Pekao przegrywa je tak samo.
Spłaciłem kredyt frankowy w Pekao — czy mogę jeszcze pozwać?
Raport banku wskazuje, że tak. Pekao sam rezerwuje na roszczenia z połowy wartości spłaconych kredytów. Całkowita spłata nie usuwa wadliwości umowy — sąd może ją unieważnić także po zakończeniu, a kredytobiorca odzyskuje nadpłatę ponad kapitał. Kluczowe jest sprawdzenie umowy i prawidłowe wezwanie banku do zapłaty.
Czy Pekao pisze w raporcie o ustawie frankowej?
Nie wymienia jej z nazwy. W przeciwieństwie do mBanku i Millennium, które opisały podpisaną 17 lipca 2026 roku ustawę wprost, Pekao odnosi się jedynie ogólnie do „możliwych rozwiązań sektorowych” mogących wpłynąć na rezerwy. Raport odzwierciedla stan na 30 czerwca, a ustawę podpisano później.
Jak wygląda ugoda oferowana przez Pekao?
Bank wyznacza nowe saldo w złotych — kwotę wypłaconą pomniejszoną o dotychczasowe spłaty — a ewentualną nadpłatę zwraca. Pozostałe zadłużenie oprocentowane jest stałą stopą maks. 2% rocznie przez pierwsze 60 miesięcy. Po ugodzie zostaje jednak kredyt złotowy i hipoteka, a klient nie odzyskuje odsetek za opóźnienie, które daje wyrok unieważniający. Warto porównać ugodę z potencjalnym wynikiem procesu.
Czy Pekao ma też sprawy o sankcję kredytu darmowego?
Tak. Na 30 czerwca 2026 roku toczyło się przeciwko grupie 1 903 postępowania o sankcję kredytu darmowego, o wartości 60,4 mln zł. To wczesny etap — prawomocnie zakończyło się 215 spraw. Bank kwestionuje te roszczenia, ale krajobraz tej kategorii dopiero się kształtuje, m.in. pod wpływem wyroku TSUE C-744/24.
Za co Pekao dostało karę od UOKiK?
W grudniu 2025 roku UOKiK uznał praktyki banku przy stosowaniu tzw. wakacji kredytowych za niedozwolone i nałożył 119 mln zł kary. Bank odwołał się do sądu, ale utrzymuje rezerwę w pełnej wysokości. To odrębna sprawa od kredytów frankowych — dotyczy zawieszania spłaty kredytów w ramach ustawowych wakacji kredytowych.
Podstawa prawna i źródła
- Śródroczne Skrócone Skonsolidowane Sprawozdanie Finansowe Grupy Kapitałowej Banku Pekao S.A. za I półrocze 2026 roku — nota 32.2 „Ryzyko prawne związane z walutowymi kredytami hipotecznymi w CHF” oraz nota o postępowaniach spornych i postępowaniach UOKiK
- Sprawozdanie z działalności Grupy Kapitałowej Banku Pekao S.A. za I półrocze 2026 roku
- Ustawa z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim — art. 45 (sankcja kredytu darmowego)
- Ustawa z 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów — podstawa postępowań UOKiK (art. 28 — decyzja zobowiązująca)
- Ustawa z 29 maja 2026 r. o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania spraw dotyczących zawartych z konsumentami umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego — podpisana 17 lipca 2026 r.
- Dyrektywa Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich
- Wyrok TSUE z 23 kwietnia 2026 r., C-744/24 — zakaz naliczania odsetek od skredytowanych kosztów kredytu (sankcja kredytu darmowego)
Wszystkie dane liczbowe pochodzą z opublikowanych sprawozdań Grupy Kapitałowej Banku Pekao S.A. za I półrocze 2026 roku (stan na 30 czerwca 2026 r.). Wartości podano w zaokrągleniu; część pozycji, w tym rezerwy i założenia co do przyszłych pozwów oraz ugód, ma charakter szacunków księgowych banku, obarczonych — jak sам wskazuje — istotną niepewnością.
Zastrzeżenie prawne
Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i analityczny. Stanowi omówienie publicznie dostępnych sprawozdań finansowych banku i nie jest poradą prawną, rekomendacją inwestycyjną ani rekomendacją podjęcia lub zaniechania działań w indywidualnej sprawie. Przytoczone dane odzwierciedlają stan na 30 czerwca 2026 r. i mogły ulec zmianie.
Przywołane liczby — w tym rezerwy, koszty ryzyka prawnego oraz założenia co do przyszłych pozwów i ugód — są w znacznej części szacunkami księgowymi banku, który w swoim raporcie wskazuje na ich wysoką niepewność i możliwość korekty. Nie stanowią one prognozy wyniku jakiejkolwiek konkretnej sprawy. Dane dotyczące postępowań o sankcję kredytu darmowego odzwierciedlają wczesny etap kształtowania się orzecznictwa w tej kategorii.
Każda sprawa dotycząca kredytu powiązanego z walutą obcą jest inna, a jej wynik zależy od treści konkretnej umowy i okoliczności faktycznych. Wytoczenie powództwa wiąże się z ryzykiem procesowym, w tym ryzykiem obciążenia kosztami postępowania. Ustawa frankowa nie przesądza o ważności jakiejkolwiek umowy — o nieważności każdorazowo orzeka sąd. Żadna kancelaria nie może zagwarantować określonego rozstrzygnięcia sądowego.
Porównanie ewentualnej ugody z potencjalnym wynikiem procesu oraz ocena zasadności roszczeń wymagają indywidualnej analizy dokumentów.
