ING Bank Śląski przegrywa prawomocnie w Legnicy. Potrącenie kapitału nie uchroniło banku przed odsetkami, a Klientka zyskała 120 tys. zł z kredytu na 100 tys. zł
⚖️ Bank potrącił swój kapitał i myślał, że to koniec rachunków. Sąd dopisał mu jeszcze rok odsetek.
Sąd Okręgowy w Legnicy ustalił nieistnienie stosunku prawnego z umowy kredytu indeksowanego ING Banku Śląskiego z 2008 r. i zasądził na rzecz naszej Klientki 80 850,47 zł z odsetkami — a osobnym punktem wyroku także odsetki od potrąconych 100 tys. zł kapitału za blisko rok, do dnia, w którym potrącenie stało się skuteczne. Bank nie złożył apelacji i wyrok uprawomocnił się po I instancji, po roku i jedenastu miesiącach postępowania. Saldo 40 tys. zł przestało istnieć, rozliczenie z bankiem jest zamknięte, a łączna korzyść Klientki przekroczyła 120 tys. zł — więcej, niż wynosił cały kredyt.
Wyrok w liczbach
Wyrokiem z 14 maja 2026 r. (sygn. akt I C 779/24) Sąd Okręgowy w Legnicy ustalił nieistnienie stosunku prawnego wynikającego z umowy o mieszkaniowy kredyt hipoteczny w złotych indeksowany kursem CHF, zawartej 26 czerwca 2008 r. z ING Bankiem Śląskim S.A. Kredyt w kwocie 100 tys. zł, udzielony na 20 lat, częściowo sfinansował zakup mieszkania.
Zasądzona kwota
80 850,47 zł
z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 18 czerwca 2024 r. do dnia zapłaty
Dodatkowo — osobny punkt wyroku
odsetki od 100 000 zł
za okres od 18 czerwca 2024 r. do 2 czerwca 2025 r. — do dnia skutecznego potrącenia kapitału
Postępowanie trwało rok i jedenaście miesięcy, a wobec braku apelacji banku wyrok od razu stał się prawomocny. Na ten rezultat złożyły się dwa rozstrzygnięcia, które omawiamy niżej: sama nieważność umowy oraz sposób rozliczenia stron — z punktem trzecim sentencji, który powinien przeczytać każdy bank rozważający „sprytne” potrącenie.
ING też przegrywa. Mniejszy portfel, ten sam mechanizm
ING Bank Śląski rzadziej gości w frankowych statystykach niż mBank czy Millennium — jego portfel kredytów powiązanych z CHF jest wyraźnie mniejszy, a bank od lat stawia na ugody. To bywa mylnie odczytywane jako sygnał, że „z ING trudniej wygrać”. Opisywana sprawa pokazuje, że to nieporozumienie: umowy indeksowane ING zbudowane są na dokładnie tym samym schemacie, który sądy podważają u wszystkich banków. Wypłata w złotych przeliczana na CHF po kursie kupna z tabeli banku, raty po kursie sprzedaży z tej samej tabeli — i ani jednego obiektywnego, weryfikowalnego kryterium ustalania tych kursów w treści umowy.
Sąd w Legnicy przeanalizował ten mechanizm szczegółowo i doszedł do wniosków znanych z tysięcy innych spraw: bank mógł jednostronnie wpływać zarówno na wysokość zadłużenia wyrażonego w CHF, jak i na wysokość każdej raty. Umowa pochodziła z wzorca, postanowienia indeksacyjne nie były indywidualnie negocjowane, a Klientka działała jako konsumentka. Po wyeliminowaniu klauzul przeliczeniowych stosunek prawny nie mógł dalej istnieć.
Bilans Klientki: kredyt 100 tys., wpłaty 180 tys., a bank chciał jeszcze 40
Klientka otrzymała z kredytu 100 tys. zł. Spłaciła 180 tys. zł — niemal dwukrotność pożyczonej kwoty. A mimo to na dzień złożenia pozwu bank wykazywał wciąż 40 tys. zł zadłużenia. Przy 20-letniej umowie zbliżającej się do końca harmonogramu oznaczało to, że po latach wzorowej spłaty Klientka wciąż miała oddać niemal połowę tego, co kiedyś pożyczyła.
✅ Efekt unieważnienia umowy
Saldo 40 tys. zł przestało istnieć, kapitał został rozliczony przez potrącenie jeszcze w toku procesu, bank zwraca 80 850,47 zł z odsetkami oraz odsetki od potrąconego kapitału za blisko rok, a hipoteka podlega wykreśleniu. Klientka wychodzi ze sprawy w pełni rozliczona, z łączną korzyścią ponad 120 tys. zł — czyli przewyższającą kwotę całego kredytu.
„Świadomość, że kurs się zmienia, to za mało”. Standard informacji według sądu
Na etapie sprzedaży kredyt przedstawiano Klientce w znajomej tonacji: oferta korzystniejsza od złotowej, frank stabilny, ryzyko czysto teoretyczne. Nie pokazano jej symulacji obrazujących, co ze saldem i ratami zrobi znaczny wzrost kursu. Sąd sformułował przy tej okazji tezę, którą warto zapamiętać, bo celnie rozprawia się z ulubioną linią obrony banków: sama świadomość konsumenta, że kurs waluty może się zmieniać, nie wystarcza. Rzetelna informacja musi pokazywać rzeczywistą skalę ryzyka — w tym możliwość gwałtownego, znacznego wzrostu kursu i jego przełożenie na saldo oraz wysokość zobowiązania.
To odpowiedź na argument podnoszony w niemal każdym procesie: „przecież każdy wie, że kursy się wahają”. Wiedza potoczna to nie to samo co zrozumienie, że dług może urosnąć mimo regularnej spłaty — a właśnie tej wiedzy bank Klientce nie przekazał. Przekazane informacje nie pozwalały na rzeczywistą ocenę ekonomicznych konsekwencji umowy, więc obowiązek informacyjny nie został wykonany.
💬 Masz kredyt frankowy w ING Banku Śląskim?
Zanim przyjmiesz ugodę, poznaj wartość wyroku w swojej sprawie — różnica bywa liczona w setkach tysięcy złotych. Bezpłatnie przeanalizujemy Twoją umowę, aktywną lub spłaconą: bezpłatna analiza umowy CHF lub biuro@kancelariakredytywefrankach.pl.
Bank potrącił skutecznie. I mimo to zapłaci odsetki za rok zwłoki
Rozliczenie stron przebiegło według teorii dwóch kondykcji: każda ze stron nieważnej umowy ma własne roszczenie o zwrot tego, co świadczyła. Klientka dochodziła 180 850,47 zł — sumy swoich wpłat. Bank podniósł w procesie zarzut potrącenia 100 tys. zł wypłaconego kapitału i sąd uznał to potrącenie za skuteczne, zasądzając pozostałe 80 850,47 zł.
Kluczowy jest jednak punkt trzeci sentencji. Potrącenie stało się skuteczne 2 czerwca 2025 r. — a bank pozostawał w opóźnieniu ze zwrotem całości świadczeń już od 18 czerwca 2024 r. Sąd zasądził więc osobno odsetki ustawowe za opóźnienie od potrąconych 100 tys. zł za cały ten okres. W przełożeniu na praktykę: kompensata rozliczyła kapitał, ale nie wymazała bankowi roku zwłoki. Za każdy miesiąc, w którym bank ociągał się z rozliczeniem nieważnej umowy, zapłacił — także od tej części, którą później „odzyskał” potrąceniem.
Ten sposób rozliczenia — na wyraźny zarzut strony, z zachowaniem pełnych odsetek konsumenta — wpisuje się dokładnie w standard, wokół którego toczyła się dyskusja przed świeżym wyrokiem TSUE z 10 września 2026 r. w sprawie C-510/25. Trybunał zajmował się tam dopuszczalnością kompensowania roszczeń z urzędu i praktykami okrajającymi odsetki konsumentów; rozstrzygnięcie z Legnicy pokazuje model, w którym żaden z tych problemów nie występuje. Szerzej pisaliśmy o tym w analizie tego, co wyrok C-510/25 oznacza dla procesów z bankami.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Dlaczego sąd zasądził 80 850,47 zł, skoro Klientka wpłaciła 180 tys. zł?
Bo bank skutecznie potrącił w procesie 100 tys. zł wypłaconego kapitału — pieniądze, które i tak podlegałyby zwrotowi na jego rzecz. Reszta wpłat wróciła do Klientki z odsetkami, a dodatkowo bank zapłaci odsetki od potrąconej kwoty za okres swojej zwłoki. Ekonomicznie Klientka odzyskała pełną nadwyżkę ponad kapitał.
Co dokładnie oznacza punkt o odsetkach od 100 tys. zł „za okres do 2 czerwca 2025 r.”?
To odsetki za opóźnienie banku od tej części świadczeń, którą później objęło potrącenie. Bank był wezwany do zwrotu i pozostawał w zwłoce od czerwca 2024 r.; potrącenie zadziałało dopiero rok później i nie działa wstecz. Ten punkt wyroku pokazuje, że kompensata nie jest dla banku sposobem na darmowe korzystanie z cudzych pieniędzy.
Mój kredyt w ING jest prawie spłacony — zostało mi kilkadziesiąt tysięcy salda. Czy warto jeszcze iść do sądu?
Ta sprawa jest odpowiedzią: przy saldzie 40 tys. zł korzyść z wyroku przekroczyła 120 tys. zł. Im dłużej spłacałeś, tym większa nadwyżka ponad kapitał do odzyskania — końcówka harmonogramu to często najbardziej opłacalny moment na pozew, a nie powód do jego zaniechania.
ING proponuje mi ugodę. Czy nie prościej ją przyjąć?
ING należy do banków aktywnie oferujących ugody i bywa, że proponuje je także w toku procesu. Ugoda oznacza jednak zrzeczenie się dalszych roszczeń — definitywnie. Zanim cokolwiek podpiszesz, porównaj jej warunki z wyliczeniem skutków nieważności umowy; tę analizę porównawczą wykonujemy bezpłatnie i dopiero ona pokazuje, o jakiej różnicy naprawdę mowa.
Ile trwała ta sprawa?
Rok i jedenaście miesięcy od pozwu do prawomocnego zakończenia — bo bank nie złożył apelacji. Sprawy wnoszone dziś korzystają dodatkowo z ustawy frankowej: raty wstrzymane z mocy prawa po doręczeniu pozwu, posiedzenia niejawne i przesłuchania na piśmie dalej skracają postępowania.
Ile kosztuje pozew przeciwko ING?
Opłata sądowa od pozwu w sprawach frankowych jest stała i wynosi 1000 zł, niezależnie od wartości roszczenia. Po wygranej koszty procesu ponosi bank.
Kredyt w ING Banku Śląskim? Policz wartość wyroku, zanim podpiszesz ugodę
W tej sprawie korzyść Klientki przekroczyła 120 tys. zł przy kredycie na 100 tys. zł. Bezpłatnie przeanalizujemy Twoją umowę — także prawie spłaconą lub zamkniętą — i zestawimy wynik z ewentualną propozycją ugodową banku.
📧 biuro@kancelariakredytywefrankach.pl · 📞 792 635 184 · 786 494 459 · 690 449 989 · sekretariat: 71 707 12 35, 71 707 10 92
Kancelaria Adwokacka adwokata Pawła Borowskiego · ATAL Towers, ul. gen. Władysława Sikorskiego 3H lok. 104, Wrocław
Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski.
Zastrzeżenie prawne: Niniejszy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady prawnej ani oferty w rozumieniu przepisów prawa. Opisany wyrok zapadł w indywidualnej sprawie, a jego rezultat — w tym sposób rozliczenia wzajemnych świadczeń i odsetek — nie stanowi gwarancji uzyskania analogicznego rozstrzygnięcia w innych postępowaniach. Każda umowa kredytowa wymaga odrębnej analizy prawnej. Stan prawny i orzeczniczy na wrzesień 2026 r. Źródła: wyrok SO w Legnicy z 14.05.2026 r. (I C 779/24); wyrok TSUE z 10.09.2026 r. (C-510/25).