Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Prowadzimy sprawy o unieważnienie umów kredytów frankowych na terenie całego kraju. Jesteśmy ściśle wyspecjalizowaną kancelarią dla frankowiczów. Wygraliśmy już ponad 400 spraw frankowych z bankami. 

W dniu 21 lutego 2022r. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy w składzie SSO Ewy Gatz- Rubelowskiej ustalił nieważność umowy kredytowej z 2006r. oraz zasądził od pozwanego na rzecz kredytobiorców kwotę 117.266,59 zł oraz 29.904,39 CHF z ustawowymi odsetkami. Dodatkowo Sąd zasądził od pozwanego na rzecz klientów kwotę 11.817,00 tytułem zwrotu kosztów procesu. Wyrok w sprawie o sygnaturze I C 215/21 i jest nieprawomocny. 

Głównym roszczeniem kredytobiorców było ustalenie nieważności całej umowy oraz zasądzenie kwoty wynikającej z nienależnie uiszczonych rat na rzecz pozwanego banku. Z ostrożności procesowej pozew zawierał także roszczenie ewentualne o zasądzenie od pozwanego solidarnie na rzecz klientów kwoty 73.892,82 zł wraz z odsetkami za opóźnienie. Podstawą roszczenia ewentualnego miało być stwierdzenie możliwości utrzymania umowy w mocy po usunięciu z niej wadliwego mechanizmu indeksacji. 

W rozpoznawanej sprawie Sąd min. oddalił zarzut pozwanego dotyczący przedawnieroszczeń powodów. Na podstawie art. 118 zd. pierwsze k.c., jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata. W doktrynie dominuje stanowisko, że kredyt spłacany w ratach jest w istocie świadczeniem jednorazowym, a nie okresowym, bowiem stanowi jedną całość. Żądania powodów o zapłatę opierały się na żądaniu zwrotu świadczenia nienależnego, czyli art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c.

Sytuacji nie zmienia odebranie od kredytobiorców oświadczenia, że otrzymali pismo „Informacja dla Wnioskodawców ubiegających się o produkty hipoteczne indeksowane do waluty obcej, oparte na zmiennej stopie procentowej”. Nieakceptowany zapis umowy dotyczy bowiem nie tego, że kwota transzy kredytu powiązana jest z kursem franka (to jest oczywiste i normalne w przypadku stosowania klauzuli waloryzacyjnej do waluty obcej), ale tego, że ów kurs jest dowolnie ustalany przez Bank. Tym samym wysokość kredytu jest dowolnie ustalana przez Bank.

Oceniając zasadność żądania ustalenia nieistnienia umowy stron Sąd badał czy umowa ta odpowiada istocie umowy kredytowej, czy w chwili jej zawarcia zawierała klauzule abuzywne naruszające równowagę interesów stron oraz czy nie naruszała zasad współżycia społecznego w zakresie uczciwości w obrocie gospodarczym. Dokonując powyższych ocen Sąd w pierwszej kolejności ustalił, że bez wątpienia umowa pomiędzy stronami zawarta została z wykorzystaniem przedłożonego przez pozwanego wzorca umowy. Powodowie wyjaśnili w wiarygodny sposób, że nie mieli żadnego wpływu na treść umowy, szczególnie w zakresie jej postanowień, które później uznali za abuzywne. W związku z tym swoboda powodów ograniczyła się jedynie do możliwości zawarcia bądź odmowy zawarcia umowy o kredyt.

Postępowanie w I instancji trwało równo rok. W międzyczasie odbyła się tylko jedna rozprawa. Zostali na niej przesłuchani kredytobiorcy na okoliczność zawarcia rzeczonej umowy. Sąd pominął dowód z zeznań świadków, pracowników banku oraz opinii biegle. Znacznie skróciło to czas postępowania oraz jego koszty. 

 

Klienci z tytułu udzielonego kredytu uzyskali kwotę 242 tys. zł. Po prawie 15 latach regularnego spłacania rat, kredytobiorcom, pomimo spłaty łącznie ok. 225 tys. zł, saldo kredytu wciąż wynosiło (przy przeliczeniu go po kursie średnim NBP) 259 tys. zł. Powyższe jaskrawo przedstawia wadliwość stosowanego mechanizmu indeksacji. Zysk z wyroku wyniósł ok. 242 tys. zł dla kredytobiorców.

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski