Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Wygraliśmy już z każdym bankiem w Polsce i uzyskaliśmy korzystny wyrok w sądach w każdym mieście w Polsce. Obecnie na naszym koncie mamy około 1500 korzystnych wyroków dla naszych Klientów w sporach z bankami. Jesteśmy pod tym względem liderem wśród kancelarii adwokackich w Polsce. 

Zapisy zawarte w frankowych umowach kredytowych uświadomiły kredytobiorcom, że banki nie zawsze działają zgodnie z nałożonymi na nie wymaganiami, i co ważniejsze, że instytucje kredytowe nie są „nietykalne”, gdy więc bank dopuścił się nieprawidłowości, musi ponieść konsekwencje swoich działań. Kredytobiorcy coraz śmielej korzystają więc z przysługujących im praw i ochrony, a banki mogą tylko z niepokojem obserwować sytuację, gdyż poza kredytami frankowymi, mają też „na swoim sumieniu” złotówkowe kredyty hipoteczne i kredyty konsumenckie, które coraz częściej są kwestionowane.

Zaniedbania banku to darmowy kredyt dla kredytobiorcy.

Ustawa o kredycie konsumenckim obowiązuje już blisko 13 lat, jednak dopiero niedawno na znaczeniu zyskały regulacje w niej zawarte, które kredytobiorcom zapewniają darmowy kredyt. Zgodnie bowiem z przepisami powołanej ustawy, w przypadku naruszenia przez bank określonych obowiązków, konsument, po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia, zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy w terminie i w sposób ustalony w umowie. Innymi więc słowy, kredytobiorca zyska darmowy kredyt (bez odsetek i prowizji), gdy udzielając kredytu i zawierając umowę, bank nie wywiązał się ze swoich powinności wynikających z obowiązujących regulacji.

Powyższe to tzw. sankcja darmowego kredytu, pamiętać jednak należy, że nie każde uchybienie po stronie banku będzie skutkować tak daleko idącymi konsekwencjami i brakiem kosztów po stronie kredytobiorcy, ustawodawca wprost bowiem wskazał w jakich przypadkach konsument może skorzystać z przewidzianego w ustawie rozwiązania.

Uzyskanie darmowego kredytu możliwe więc będzie, np. gdy kredytodawca nie zawarł z konsumentem umowy o kredyt w formie pisemnej, bądź gdy umowa o kredyt nie zawiera podstawowych elementów, tak jak: danych kredytobiorcy, kredytodawcy i pośrednika kredytowej; czasu obowiązywania umowy kredytowej; rodzaju kredytu; całkowitej kwoty kredytu; terminów i sposobów wypłaty kredytu; stopy oprocentowania kredytu, warunków stosowania tej stopy, a także okresów, warunków i procedury zmiany stopy oprocentowania wraz z podaniem indeksu lub stopy referencyjnej; rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania oraz całkowitej kwoty do zapłaty przez konsumenta, która ustalona została w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych do jej obliczenia, a także zasad i terminów spłaty kredytu, w szczególności kolejność zaliczania rat kredytu konsumenckiego na poczet należności kredytodawcy.

Banki bardzo starają się by ich umowy, przynajmniej na pierwszy rzut oka, wydawały się dobrze skonstruowane i by były zgodne z obowiązującymi regulacjami, w praktyce jednak okazuje się, że wciąż powielane są w nich te same błędy. W przypadku kredytów konsumenckich kredytodawcy bardzo często podają nieprawidłowo informacje na temat rzeczywistej rocznej stopy procentowej, a także, w niewłaściwy sposób są naliczane odsetki i koszty kredytu, czyli dopuszczają się naruszeń wszystkich tych rzeczy, które dla kredytobiorcy są najistotniejsze i które zobowiązują go do zapłaty dodatkowych środków.

Niestety, nie rzadko jest tak, że zapisy w tym zakresie są blankietowe, czyli bank w zapisach umowy nie wskazuje jakie okoliczności i czynniki będą miały wpływ na zmianę wysokości oprocentowania kredytów, co prowadzi do sytuacji wręcz analogicznej z jaką mamy do czynienia w sprawach frankowych, a więc banki przyznają sobie uprawnienie do dowolnego i zupełnie niekontrolowanego ustalania wysokości świadczenia kredytobiorców.

Co również ważne, nie jest prawidłowym działanie, gdy banki, zamiast wpisać do umowy odpowiednie regulacje, odsyłają w tym zakresie kredytobiorców np. do zewnętrznych regulaminów. Takie działanie także prowadzić będzie do przyznania konsumentowi darmowego kredytu.

Darmowy kredyt jednak nie dla wszystkich.

Skorzystanie z sankcji darmowego kredytu jest dla kredytobiorców bardzo opłacalnym rozwiązaniem, więc warto z niego korzystać, gdy tylko bank dopuścił się naruszeń, pamiętać jednak trzeba, że nie w przypadku każdej umowy kredytowej sankcja ta jest dopuszczalna.

Pierwszym i najistotniejszym warunkiem skorzystania z sankcji darmowego kredytu jest to by zawarta umowa dotyczyła kredytu konsumenckiego, a więc chodzi tutaj o umowy, które zawarte zostały nie w związku z prowadzoną przez osobę fizyczną działalnością gospodarczą lub zawodową. Do takich umów kwalifikują się więc wszystkie umowy, które pozwalają pozyskać środki np. na remont mieszkania, czy zakup samochodu, jeśli jednak za pieniądze z kredytu zostanie kupiony np. samochód dostawczy, który potrzebny jest do wykonywania działalności gospodarczej, wówczas nie mamy do czynienia z kredytem konsumenckim.

Drugą bardzo ważną rzeczą jest to, że umowę o kredyt konsumencki ustawa definiuje jako umowę o kredyt w wysokości nie większej niż 255 550 zł albo równowartość tej kwoty w walucie innej niż waluta polska. Co do zasady więc, regulacjom ustawy podlegają umowy do wskazanej kwoty, przy czym, przez umowę o kredyt konsumencki rozumie się również umowę o kredyt niezabezpieczony hipoteką, który jest przeznaczony na remont domu albo lokalu mieszkalnego, umowę pożyczki, umowę kredytu w rozumieniu przepisów prawa bankowego, umowę o odroczeniu konsumentowi terminu spełnienia świadczenia pieniężnego, umowę o kredyt, w której kredytodawca zaciąga zobowiązanie wobec osoby trzeciej, a konsument zobowiązuje się do zwrotu kredytodawcy spełnionego świadczenia oraz umowę o kredyt odnawialny.

Samo skorzystanie z sankcji darmowego kredytu jest natomiast bardzo proste, gdyż w sytuacji, gdy kredytobiorca zauważy, iż bank dopuścił się nieprawidłowości, wystarczy, że złoży kredytodawcy pisemne oświadczenia, iż zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu. Banki niestety bardzo często kwestionują takie oświadczenia, więc sprawiedliwości kredytobiorca musi szukać na drodze sądowej, podkreślić jednak trzeba, że w takim przypadku i droga sądowa bardzo się opłaca, gdyż jeśli konsument wykaże, że należy się mu darmowy kredyt, nie tylko nie będzie ponosić kosztów kredytu, a do spłaty pozostanie mu tylko udzielony kapitał, lecz dodatkowo, bank zobowiązany będzie do zwrotu na rzecz kredytobiorcy wszystkich pobranych odsetek i dodatkowych opłat.