Ostatnie tygodnie są bardzo udane dla klientów Kancelarii. Tym razem szczęśliwcem okazał się być klient uczestniczący w sporze sądowym przeciwko mBankowi. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał kolejny korzystny dla kredytobiorców wyrok dotyczący kredytu hipotecznego mPlan indeksowanego kursem franka szwajcarskiego. W dniu 3 lutego 2023 roku w sprawie o sygnaturze XXVIII C 205621 SSO Agnieszka Nakwaska Szczepkowska ustaliła, że pomiędzy kredytobiorcą a mBankiem nie istnieje żaden stosunek prawny wynikający z umowy zawartej w 2008 roku. Jednocześnie sąd zasądził na rzecz powoda kwotę 130.228,48 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 10 czerwca 2021 roku oraz obciążył mBank kosztami procesu w wysokości 6417 zł.

W uzasadnieniu sąd szczegółowo omówił, dlaczego konstrukcja kredytu mPlan musi prowadzić do stwierdzenia nieważności umowy. Najważniejszym elementem było to, że bank pozostawił sobie pełną i nieskrępowaną swobodę w ustalaniu kursu franka szwajcarskiego, według którego przeliczane były zarówno saldo kredytu, jak i raty spłaty. Umowa nie precyzowała żadnych zasad tworzenia tabel kursowych, nie określała metodologii wyliczania kursów ani nie wskazywała żadnych obiektywnych kryteriów, które ograniczałyby możliwość jednostronnego działania banku. Mimo że kursy walut w praktyce wynikają z mechanizmów rynkowych, umowa w żaden sposób nie nakładała na bank obowiązku stosowania kursów zbliżonych do rynkowych, co oznaczało, że zgodnie z literalną treścią umowy bank mógł ustalać kursy w dowolnej wysokości.

Sąd podkreślił również, że kredytobiorca nie został właściwie poinformowany o rzeczywistym poziomie ryzyka walutowego. Pracownik banku przedstawiał kredyt jako stabilny i korzystny, sugerując niewielkie możliwe wahania kursu. Nie przedstawiono żadnej symulacji pokazującej wpływ wzrostu kursu na wysokość rat oraz salda kredytu, nie wyjaśniono, że saldo kredytu może znacząco rosnąć mimo regularnych spłat, a pojęcie tabeli kursowej i sposób jej tworzenia nie zostały w ogóle omówione. Sąd w całości dał wiarę zeznaniom powoda, który nie miał wcześniejszego doświadczenia z kredytami waloryzowanymi walutą obcą. Wskazał także, że podpisane przez kredytobiorcę oświadczenia o ryzyku kursowym nie mogły zastąpić rzetelnej i klarownej informacji przekazanej w sposób zrozumiały i adekwatny do rodzaju ryzyka.
Sąd jednoznacznie uznał, że kredytobiorca nie negocjował postanowień umowy. Całość została zawarta na wzorcu sporządzonym przez bank, a mBank nie udowodnił, aby jakiekolwiek elementy dotyczące waloryzacji były przedmiotem indywidualnych ustaleń. Oznacza to, że postanowienia odnoszące się do indeksacji podlegały ocenie na podstawie przepisów o niedozwolonych klauzulach umownych. W ocenie sądu mechanizm indeksacji zawarty w umowie kształtował prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszał jego interesy, co prowadzi do ich bezskuteczności wobec kredytobiorcy.
Po wyeliminowaniu klauzul przeliczeniowych z umowy nie sposób było jej dalej wykonywać, ponieważ brakowało podstawowych elementów pozwalających na określenie wysokości świadczeń stron. Sąd wskazał, że w takich przypadkach unieważnienie całej umowy jest jedynym możliwym rozwiązaniem. Umowa nie może zostać uzupełniona innymi przepisami, ponieważ prawo nie przewiduje mechanizmu zastępującego jednostronnie ustalane kursy banku innym sposobem waloryzacji.
Postępowanie toczyło się od kwietnia 2021 roku, a kluczowe znaczenie miało przesłuchanie powoda na rozprawie. Bank nie zdołał skutecznie podważyć jego zeznań ani wykazać prawidłowości swoich działań. Wnioski o powołanie biegłych zostały uznane za zbędne, ponieważ w sytuacji nieważności umowy analiza ekonomiczna kredytu nie ma znaczenia. Bank złożył apelację, ale następnie ją cofną. Całe Postępowanie trwało 4 lata i 5 miesięcy.
Powód z tytułu udzielonego uzyskał kwotę 137 tys. zł. Po 13 latach regularnego spłacania rat, kredytobiorcy, pomimo spłaty łącznie ok. 130 tys. zł, saldo kredytu wciąż wynosiło (przy przeliczeniu go po kursie średnim NBP) 148 tys. zł. Powyższe jaskrawo przedstawia wadliwość stosowanego mechanizmu indeksacji. Uwzględnienie powództwa oznacza, że powód będzie musiał rozliczyć się z bankiem wyłącznie w zakresie udzielonego kapitału (na chwilę wytoczenia powództwa niedopłata do kapitału wynosiła ok. 7 tys. zł), zatem zysk z wyroku wyniósł 141 tys. zł dla kredytobiorców.
Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski
