Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Wygraliśmy już z każdym bankiem w Polsce i uzyskaliśmy korzystny wyrok w sądach w każdym mieście w Polsce. Obecnie na naszym koncie mamy około 1800 korzystnych wyroków dla naszych Klientów w sporach z bankami. Jesteśmy pod tym względem liderem wśród kancelarii adwokackich w Polsce. 

 

Ponad 110 tys. spraw frankowych jest obecnie nadal w polskich sądach. Banki przegrywają zdecydowaną większość z nich. A mimo to wielu frankowiczów wciąż zastanawia się: ugoda czy sąd? Negocjować przed pozwem czy po? Odpowiedź ekspertów jest zaskakująco prosta — ale diabeł tkwi w szczegółach.

Ugoda frankowa: nie każda jest równa

Zacznijmy od prawdy, którą banki wolą przemilczeć: ugoda zaproponowana przed złożeniem pozwu jest prawie zawsze gorsza niż ta, która pojawia się po wniesieniu sprawy do sądu. Nie jest to opinia — to obserwacja tysięcy zakończonych spraw.

Logika jest prosta: dopóki nie złożysz pozwu, bank nie widzi realnego ryzyka. Kiedy jednak kancelaria dostarcza pismo do sądu, zegar zaczyna tykać. Od chwili doręczenia pozwu rosną odsetki ustawowe za opóźnienie — aktualnie 11,25% rocznie. Do tego dochodzą koszty procesu, które w przypadku przegranej bank musi zwrócić w całości.

⚖️ WAŻNE Od dnia złożenia pozwu bank zaczyna naliczać odsetki za opóźnienie. Przy kwocie zwrotu rzędu 200 000 zł daje to ponad 22 500 zł rocznie — płaconych przez bank. Im dłużej bank zwleka, tym więcej traci.

Nie oznacza to, że ugoda przed pozwem jest niemożliwa. Zdarza się — szczególnie gdy bank zauważy wniosek kredytobiorcy o historię spłat lub wezwanie do zapłaty. To dla instytucji finansowej sygnał, że sprawa jest poważna. Ale „może zaproponować” to nie to samo co „zaproponuje dobrze”.

✅ WSKAZÓWKA Jeśli bank sam kontaktuje się w sprawie ugody zanim złożysz pozew — nie odrzucaj propozycji pochopnie, ale nie podpisuj niczego bez porównania z wariantami procesowymi. Różnica może sięgać dziesiątek, czasami setek tysięcy złotych.

Porozumienie kompensacyjne: co można, a czego nie warto ustępować

Porozumienie kompensacyjne to specyficzny rodzaj ugody — stosowany zazwyczaj gdy wyrok w Twojej sprawie już zapadł, ale bank wciąż ma otwarte własne powództwo o zwrot kapitału. W tej sytuacji jest coś do negocjowania, bo bank niezamkniętą sprawą ryzykuje realne koszty.

Kluczowy element: opis stanu faktycznego — kto, komu, ile i kiedy zapłacił. Brzmi jak formalność, ale praktyka pokazuje, że banki popełniają tu błędy, niekiedy działając na niekorzyść kredytobiorcy. Weryfikacja każdej cyfry przed podpisaniem to absolutny priorytet.

⚠️ PUŁAPKA Banki zdarzają się „mylić” w porozumieniach kompensacyjnych na swoją korzyść. Przed podpisaniem porównaj każdą kwotę z własnymi dokumentami spłat. Błąd może kosztować Cię tysiące złotych nieodwracalnie.

Pole manewru w negocjacjach dotyczy przede wszystkim odsetek za opóźnienie w niezakończonej sprawie banku. To właśnie te niezasądzone pieniądze są kartą przetargową. Jeśli natomiast Twój wyrok już określił konkretne kwoty, trudno oczekiwać ustępstw.

Frankowicze ze spłaconym kredytem: nie rezygnuj z roszczeń

Szczególna kategoria to kredytobiorcy, którzy zamknęli kredyt frankowy wiele lat temu — często przed 2015 rokiem. Wielu z nich wychodzi z błędnego założenia, że skoro kredytu już nie ma, to nie ma o co walczyć. Nic bardziej mylnego.

Roszczenia frankowiczów nie przedawniają się automatycznie z chwilą spłaty. Kluczowe pytanie: czy po spłacie wysyłałeś reklamacje lub wezwania do zapłaty? Jeśli nie — sześcioletni termin przedawnienia roszczenia pieniężnego jeszcze nie biegnie w pełni. Jeśli tak — warto dokładnie sprawdzić daty.

📅 TERMIN Przy kredycie spłaconym w 2011 r. i braku wcześniejszych wezwań do zapłaty ryzyko przedawnienia roszczeń może być minimalne. Każdy przypadek wymaga jednak indywidualnej analizy przez pełnomocnika. Wstępnie możesz zweryfikować to na naszej stronie https://kiedyprzedawnienie.pl/

Kluczowe pytanie strategiczne: potrącić nadwyżkę przed pozwem i żądać tylko „górki”, czy wystąpić o całość? Odpowiedź ekspertów jest niemal zawsze jednoznaczna — żądaj całości.

Powód jest czysto finansowy: odsetki ustawowe za opóźnienie liczymy od całej dochodzonej kwoty, a nie od różnicy. Potrącenie przed pozwem redukuje podstawę naliczania odsetek i może oznaczać realną stratę rzędu kilku procent wartości sprawy rocznie.

⚠️ PUŁAPKA Potrącenie nadwyżki PRZED złożeniem pozwu to finansowa pułapka przy sprawach niskiego ryzyka. Odsetki od całej kwoty mogą być warte więcej niż oszczędność na kosztach przegranej. Kalkuluj z pełnomocnikiem.

Rozwód a kredyt frankowy: niebezpieczna kombinacja

Jeden z najtrudniejszych przypadków to kredyt wzięty przez małżonków, gdzie po rozwodzie jeden z nich odmawia współpracy. Procesowo można złożyć pozew samodzielnie — sądy dopuszczają powództwo jednego kredytobiorcy.

Problem pojawia się jednak po wyroku. Nieważność umowy to dopiero połowa sukcesu — konieczne jest rozliczenie kapitału kredytu z bankiem. Gdy byli małżonkowie są skonfliktowani, rozliczenie może utknąć na lata.

⚠️ WAŻNE Wygranie sprawy frankowej bez możliwości rozliczenia kapitału to jak zwycięstwo często problematyczne. Formalnie wygrałeś — praktycznie nadal masz otwarty problem z bankiem.

Sprawy jednego z dwóch kredytobiorców bez zgody drugiego są wyjątkowo problematyczne. Zanim wejdziesz na drogę sądową, rozważ mediację lub inne ścieżki porozumienia z byłym małżonkiem.

Sprawa utknęła? Wyrok nie zapada od 8 miesięcy

Zdarza się — i to częściej niż mogłoby się wydawać — że po zamknięciu przewodu sądowego wyrok po prostu… nie zapada. Osiem miesięcy ciszy to sytuacja absolutnie niestandardowa.

Standardem w polskich sądach jest ogłoszenie wyroku w ciągu 7–14 dni od zamknięcia przewodu sądowego. Osiem miesięcy sugeruje problem zewnętrzny: długotrwałe zwolnienie lekarskie sędzi, urlop macierzyński lub przeciążenie referatu.

✅ WSKAZÓWKA Masz realne narzędzia: (1) wniosek o podjęcie czynności, (2) wizyta u przewodniczącego wydziału, (3) skarga do prezesa sądu, (4) skarga na przewlekłość postępowania. Działaj — sprawa sama się nie odblokuje.

Wnioski: co z tego wynika dla frankowicza?

Jeśli jesteś frankowiczem i wciąż nie podjąłeś żadnego kroku — czas gra na Twoją niekorzyść wyłącznie w kontekście odsetek, które mógłbyś już naliczać na swoją korzyść. Orzecznictwo jest stabilne, TSUE wydał kluczowe wyroki, a polskie sądy mają ugruntowaną linię na niekorzyść banków.

  1. Ugoda przed pozwem = z reguły gorsze warunki. Złożenie pozwu to narzędzie nacisku, nie deklaracja wojny.
  2. Potrącenie przed procesem = utrata odsetek od całości. Przy sprawach niskiego ryzyka to prawie zawsze błąd finansowy.
  3. Porozumienie kompensacyjne podpisuj dopiero po weryfikacji każdej kwoty. Błędy banków to nie przypadki.
  4. Kredyt dawno spłacony ≠ brak roszczeń. Sprawdź terminy przedawnienia z pełnomocnikiem.
  5. Sprawa z byłym małżonkiem bez jego zgody = ryzyko niedomknięcia tematu. Rozliczenie kapitału wymaga współpracy obu stron.

💡 PODSUMOWANIE
Banki nie są już w tej rozgrywce silniejszą stroną — wiedzą o tym doskonale. Frankowicze mają prawo, czas i orzecznictwo po swojej stronie. Ale każdy dzień zwłoki to odsetki, które mógłbyś już mieć naliczone na swoją korzyść.