Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Wygraliśmy już z każdym bankiem w Polsce i uzyskaliśmy korzystny wyrok w sądach w każdym mieście w Polsce. Obecnie na naszym koncie mamy około 1500 korzystnych wyroków dla naszych Klientów w sporach z bankami. Jesteśmy pod tym względem liderem wśród kancelarii adwokackich w Polsce. 

Postępowania w Sądzie Okręgowym w Warszawie potrafią trwać kilka lat. Sąd obłożony jest sprawami frankowymi, a terminy rozpraw są odległe. Przeczy temu niniejsze orzeczenie, które zapadło w rekordowym czasie 8 miesięcy. Sąd Okręgowy w Warszawie dnia 13 listopada 2023 roku w składzie SSR del. Marcina Czachury ustalił nieważność umowy kredytowej i zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 90.384,92 złotych i kwotę 85.181,79 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie. Nadto Sąd zasądził kwotę 11.817 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Wyrok w sprawie XXVIII C 4081/23 przeciwko Deutsche Bank jest nieprawomocny. 

Głównym roszczeniem powoda, zgodnie ze skuteczną praktyką Kancelarii, było roszczenie o ustalenie nieważności rzeczonej umowy kredytu. Z ostrożności procesowej pozew zawierał także roszczenie ewentualne o zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kwoty 187.669,67 zł wraz z odsetkami za opóźnienie. Podstawą roszczenia ewentualnego miało być stwierdzenie możliwości utrzymania umowy w mocy po usunięciu z niej wadliwego mechanizmu indeksacji.

Pozwany bank w odpowiedzi na pozew argumentował, iż spełnił wobec powoda obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka walutowego. Dowodem tego miało być oświadczenie złożone przez powoda, a stanowiące załącznik do wniosku kredytowego. Sąd oddalił ten argument pozwanego. Powoływane przez pozwanego oświadczenia powódki o ryzyku zostały złożone przez podpisanie przez powódkę szablonowych formularzy według powtarzalnego wzoru narzuconego przez bank (oświadczenia o takiej samej treści są Sądowi znane z urzędu z innych postępowań z udziałem tego samego pozwanego), zawierającego ogólnikowe i lakoniczne informacje, nie przesadzającego żadną miarą o rzeczywistym udzieleniu powodom skonkretyzowanych pouczeń o treści wykraczającej poza literalną treść oświadczeń. Treść oświadczeń jest wysoce ogólnikowa, w szczególności w ogóle nie konkretyzuje prawdopodobieństwa i możliwych następstw ziszczenia się ryzyka kursowego. 

Linia obrony pozwanego – powtarzająca się w podobnych sprawach – oparta jest przede wszystkim na założeniu, że udzielony stronie powodowej kredyt był kredytem walutowym. Założenie to jest błędne. Już bowiem w treści ust. I pkt 29 umowy dostatecznie jasno wynika, że wypłata kredytu nastąpi poprzez przekazanie środków na rachunek bankowy sprzedawcy, prowadzony w złotych, z tytułu należności w postaci ceny sprzedaży, wyrażonej przecież w złotych.

Ponadto, należy kategorycznie stwierdzić, że wbrew sugestiom pozwanego, wypłata kwoty kredytu w złotych nie wynikała z jakiejś szczególnej decyzji kredytobiorcy, stanowiącej odstępstwo od zasadniczego schematu przyjętego we wzorcu umownym, lecz wynikała wyraźnie i jednoznacznie z dyspozycji pierwszego „Regulaminu produktowego” narzuconego przez bank jako część umowy.

Całe postępowanie w I instancji trwało ponad 8 miesięcy, a w międzyczasie odbyła się tylko jedna rozprawa. Sąd oddalił wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego co wpłynęło na przyspieszenie postępowania.

Powód z tytułu udzielonego kredytu uzyskał kwotę 409 tys. zł. Po 15 latach regularnego spłacania rat, kredytobiorcy, pomimo spłaty łącznie ok. 503 tys. zł, saldo kredytu wciąż wynosiło (przy przeliczeniu go po kursie średnim NBP) 531 tys. zł. Powyższe jaskrawo przedstawia wadliwość stosowanego mechanizmu indeksacji. Uwzględnienie powództwa oznacza, że powód będzie musiał rozliczyć się z bankiem wyłącznie w zakresie udzielonego kapitału (na chwilę wytoczenia powództwa nadpłata kapitału wynosiła 94 tys. zł), zatem zysk z wyroku wyniósł 625 tys. zł dla kredytobiorcy.

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski