Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Wygraliśmy już z każdym bankiem w Polsce i uzyskaliśmy korzystny wyrok w sądach w każdym mieście w Polsce. Obecnie na naszym koncie mamy około 1500 korzystnych wyroków dla naszych Klientów w sporach z bankami. Jesteśmy pod tym względem liderem wśród kancelarii adwokackich w Polsce. 

Kancelaria może pochwalić się kolejnym sukcesem. Spór sądowy przeciwko Raiffeisen Bank, następcą prawnym Polbanku, zakończył się po myśli kredytobiorców. Sąd Okręgowy w Kaliszu w dniu 11 stycznia 2024r. w składzie SSO Małgorzaty Pilarczyk ustalił nieważność umowy kredytowej zawartej w 2009 roku i zasądził od pozwanej na rzecz powodów kwoty 14.110,65 zł, 71.846,42 zł. oraz 52.258,52 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie. Nadto Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda 11.834,00 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania. Dawny Polbank zdecydowanie przoduje wśród wygranych przez klientów Kancelarii, gdyż jest to już ponad 163 korzystny wyrok przeciwko temu bankowi. Wyrok o sygn. I C 1442/23 jest nieprawomocny. 

Głównym roszczeniem powodów, zgodnie ze skuteczną praktyką Kancelarii, było roszczenie o ustalenie nieważności rzeczonej umowy kredytu. Z ostrożności procesowej pozew zawierał także roszczenie ewentualne o zasądzenie od pozwanej solidarnie na rzecz powodów kwoty 91.072.68zł wraz z odsetkami za opóźnienie. Podstawą roszczenia ewentualnego miało być stwierdzenie możliwości utrzymania umowy w mocy po usunięciu z niej wadliwego mechanizmu indeksacji. 

To na pozwanym banku spoczywał obowiązek wykazania, że postanowienia dotyczące odesłania do sporządzonych przez niego tabel kursowych były przedmiotem indywidualnych uzgodnień pomiędzy stronami, jednak bank obowiązkowi temu w żaden sposób nie sprostał. Sam fakt zaprzeczenia twierdzeniom powodów, iż umowa nie została z nimi indywidualnie uzgodniona, nie jest wystarczającą podstawą do przyjęcia, że pozwany dopełnił swojego obowiązku w tym zakresie. Powodowie nie zostali nawet poinformowani, że ma jakąkolwiek możliwości negocjacji umowy.

Dodatkowo należy wskazać, że postanowienia przedmiotowej umowy nie przewidywały wymogu, na podstawie którego wysokość kursu ustalanego przez bank pozostawała w określonej relacji do aktualnego kursu CHF ukształtowanego przez rynek walutowy lub w relacji do kursu średniego publikowanego przez Narodowy Bank Polski. W związku z tym uprawnienie banku do określania kursów waluty było niczym nieograniczone. Umowa nie przewidywała określonego miernika, którym bank byłby związany przy sporządzaniu tabeli kursowej. Na gruncie zaistniałego stanu faktycznego nie ma znaczenia, w jaki sposób bank faktycznie ustalał kursy, gdyż o abuzywności postanowień umownych przesądza ich treść i cel, a nie sposób, w jaki umowa jest faktycznie wykonywana

Postępowanie w I instancji trwało 5 miesięcy. W międzyczasie odbyła się tylko jedna rozprawa, podczas której Sąd przeprowadził dowód z przesłuchania stron, ograniczając do przesłuchania powodów na okoliczności związane z zawarciem umowy. Sąd pominął dowód z opinii biegłego i na tym samym posiedzeniu, po naradzie wydał wyrok. 

Powodowie z tytułu udzielonego kredytu uzyskali kwotę 329 tys. zł. Po 14 latach regularnego spłacania rat, pomimo spłaty łącznie ok. 330 tys. zł, saldo kredytu wciąż wynosiło (przy przeliczeniu go po kursie średnim NBP) 450 tys. zł. Powyższe jaskrawo przedstawia wadliwość stosowanego mechanizmu indeksacji. Uwzględnienie powództwa oznacza, że powodowie będą musieli rozliczyć się z bankiem wyłącznie w zakresie udzielonego kapitału (na chwilę wytoczenia powództwa nadpłata kapitału wynosiła 2 tys. zł), zatem zysk z wyroku wyniósł 452 tys. zł dla kredytobiorców.

         Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski