Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Prowadzimy sprawy o unieważnienie umów kredytów frankowych na terenie całego kraju. Jesteśmy ściśle wyspecjalizowaną kancelarią dla frankowiczów. Wygraliśmy już ponad 400 spraw frankowych z bankami. 

To kolejny nasz pozytywny wyrok w sporze sądowym przeciwko Getin Bank. Oczywiście jest on pozytywny dla kredytobiorców, a postępowanie w sprawie trwało zaledwie 7 miesięcy! Sąd Okręgowy w Świdnicy dnia 24 lutego 2022 r. w składzie SSO Jerzego Habaja ustalił nieważność umowy oraz zasądził od pozwanego na rzecz Klientów kwotę 116.763,49 zł tytułem zwrotu nienależnych rat wraz z ustawowymi odsetkami. Dodatkowo Sąd zasądził na rzecz kredytobiorców koszty procesu, tj. 6.434 zł. Wyrok w sprawie o sygn. I C 1253/21 jest nieprawomocny.

Powyższe ustalenie nieważności i roszczenie o zapłatę jest identyczne, które wskazywali w pozwie Klienci Kancelarii. Tak więc Sąd w 100% stanął po stronie kredytobiorców.

Sąd uważa, że umowa zawiera niedozwolone klauzule umowne, które powodują, że bank jednostronnie ustala kursy, bez wiedzy kredytobiorców. Sposób ten jest nieprecyzyjny, niejasny, dowolny. Po usunięciu postanowień niedozwolonych umowa nie może istnieć bez mechanizmu obliczenia rat i wypłaty kredytu. Powstaje luka, której nie można uzupełnić żadnym innym zapisem.

Zdaniem Sądu, oczywistym w świetle poczynionych ustaleń faktycznych pozostawało, że postanowienia umowy kredytowej stanowiły wzorzec umowy i nie były ustalane indywidualnie z powodami. Fakt, że powodowie mogli zapoznać się z treścią umowy, a decyzję o jej zawarciu podjęli samodzielnie, kierując się swoimi własnymi interesami wyrażającymi się chęcią pozyskania kredytu (przy zdolności kredytowej i niemożności zawarcia innego kredytu), nie uzasadnia tezy o indywidualnym uzgodnieniu jej postanowień. Faktem jest, że kredytobiorcy nie występowali do banku z propozycją zmiany treści przedstawionego wzorca umownego, więc nie jest możliwe stwierdzenie, że zostali pozbawieni możliwości negocjowania treści umowy, jednak nie ulega wątpliwości, że bank nie sprostał obowiązkowi wykazania, że postanowienia zostały uzgodnione indywidualnie. Postępowanie w I instancji trwało zaledwie pół roku a w międzyczasie odbyła się tylko jedna rozprawa, na której Sąd postanowił pominąć dowód z opinii biegłego, a także przesłuchał kredytobiorców na okoliczność zawarcia umowy.  

Sąd podzielił stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z 22 stycznia 2016r., że mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, zaś klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną.

Odnosząc się do zarzutu zatrzymania, podniesionego przez pozwany bank, Sąd wskazał, że nie zasługiwał on na uwzględnienie. Stosownie do art. 496 i 497 k.c., prawo zatrzymania powstaje m.in. w przypadku nieważności umowy wzajemnej, kiedy to każda ze stron zobowiązana jest do zwrotu otrzymanego świadczenia drugiej. Zostało ono pomyślane jako środek zabezpieczenia służący do uzyskania pewności, że druga strona również dokona zwrotu świadczenia.

Nie mogło ujść uwadze Sądu, że bank zgłaszając zarzut zatrzymania uczynił to warunkowo, a mianowicie zaznaczył, że czyni to na wypadek uznania przedmiotowych umów za nieważne. Warunkowy charakter zarzutu zatrzymania wynikał z faktu, że pozwana twierdziła stanowczo, że umowy zawarte z powodami były ważne i tym samym nie służyło mu wobec powodów żadne roszczenie o zwrot spełnionych świadczeń w postaci wypłaconych kredytów. Tymczasem przyjmuje się, że niedopuszczalne jest zastrzeganie warunku w przypadku składania jednostronnych oświadczeń woli o charakterze prawokształtującym

Klienci z tytułu udzielonego uzyskali kwotę 108 tys. zł. Po 15 latach regularnego spłacania rat, pomimo spłaty łącznie ok. 116 tys. zł, czyli kwocie przekraczającej udzielony kapitał, saldo kredytu wciąż wynosiło (wg kursu średniego NBP) 161 tys. zł. Powyższe jaskrawo przedstawia wadliwość stosowanego mechanizmu indeksacji. Uwzględnienie powództwa oznacza, że bank będzie musiał zwrócić Klientom kwotę 116 tys. zł tytułem zwrotu nienależnych świadczeń. Mając na uwadze późniejszy zwrot kapitału przez kredytobiorców, zysk z wyroku wyniósł ok. 169 tys. zł dla kredytobiorców

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski, przy udziale r. pr. Magdaleny Wiśniewskiej.