Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Prowadzimy sprawy o unieważnienie umów kredytów frankowych na terenie całego kraju. Jesteśmy ściśle wyspecjalizowaną kancelarią dla frankowiczów. Wygraliśmy już ponad 400 spraw frankowych z bankami. 

Kolejna wygrana Częstochowie i to w jakim czasie.  Postępowanie przed Sądem I instancji trwało zaledwie 8 miesięcy! Tym razem wygraną cieszyć się może kredytobiorca pozostający w sporze sądowym z Bankiem BPH, następcą prawny GE Money Bank. Sąd Okręgowy w Częstochowie w składzie SSO Jacka Włodarczyka po rozpoznaniu w dniu 14 kwietnia 2022 r. na rozprawie ustalił nieważność umowy kredytu zawartej przez strony w 2008 roku i zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 129 305,34 zł. Jednocześnie Sąd zasądził kwotę 11.817,00 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Wyrok w sprawie o sygn. akt I C 759/21 jest nieprawomocny.

Głównym roszczeniem powodów, zgodnie ze skuteczną praktyką Kancelarii, było roszczenie o ustalenie nieważności rzeczonej umowy kredytu oraz zasądzenie kwot nienależnie uiszczonych rat kapitałowo-odsetkowych. Z ostrożności procesowej pozew zawierał także roszczenie ewentualne o zasądzenie od pozwanej solidarnie na rzecz powodów kwoty 43 859,19 zł wraz z odsetkami za opóźnienie. Podstawą roszczenia ewentualnego miało być stwierdzenie możliwości utrzymania umowy w mocy po usunięciu z niej wadliwego mechanizmu indeksacji. 

Powód podniósł, że zwarł z pozwanym (wówczas GE Money Bankiem S.A.) umowę o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych, waloryzowany kursem CHF. Był konsumentem. Informacje, których mu udzielono o tym produkcie i potencjalnych ryzykach z nim związanych były ogólnikowe. Nie poinformowano go klarownie i zrozumiale o ryzykach, konsekwencjach ekonomicznych, nie wyjaśniono dostatecznie znaczenia dwóch kursów wymiany stosowanych w umowie, klauzuli indeksacyjnej, zmienności kursu.

Faktyczna wysokość zobowiązania i rat spłaty kredytu uzależniona była od nieznanych powodowi mierników wartości. Kurs wymiany był określany arbitralnie przez pozwanego, w sposób nieweryfikowalny i niejednoznaczny. Co prawda odwoływano się do kursu NBP, który jednak był uzupełniony o marżę, której wysokość była nieznana i ustalana jednostronnie przez bank. Powód nie miał możliwości negocjowania umowy.

Sąd zauważył, iż o sposobie podejścia banku do formalnych aspektów umowy świadczyło to, że powód i pozwany złożyli dokumenty umowy różniące się datami jej zawarcia, oraz osobami, w obecności których miano je zawrzeć. Nadto, powód podpisał umowę u pośrednika. Wskazany w niej doradca nie był obecny przy tej czynności. Pisemne oświadczenia świadków ze strony banku, którzy nie uczestniczyli w zawieraniu umowy, nie były przydatne do czynienia ustaleń w tej sprawie.

Sąd pominął dowód z opinii biegłego jako nieistotny dla rozstrzygnięcia sprawy. W wypadku nieważności umowy kredytu, opinia biegłego nie mogła być w ogóle przydatna, tym bardziej, że wysokość spłat powoda wynika z zaświadczenia pozwanego. Opinia biegłego nie mogła służyć ocenie abuzywności postanowień umowy. Prywatne opinie prawne załączone przez pozwanego nie miały znaczenia dla oceny czy umowa zawiera postanowienia niedozwolone oraz czy jest nieważna. 

Postępowanie w I instancji trwało niecałe 8 miesięcy. W międzyczasie odbyła się tylko 1 rozprawa. Sąd postanowił dopuścić dowód z przesłuchania stron, z ograniczeniem do powoda, na okoliczności związane z zawarciem umowy, zastosowania wzorca umownego oraz braku możliwości negocjacji poszczególnych postanowień zawartych w umowie. Nadmienić należy, iż wyrok został ogłoszony na posiedzeniu naiwnym, co znacznie przyspieszył postępowanie. 

Powód z tytułu udzielonego kredytu w 2008 r. uzyskał kwotę 139 tys. zł. Po prawie 13 latach regularnego spłacania rat i spłaty kwoty ok. 129 tys. zł, do uregulowania, na rzecz banku, pozostała kwota 173 tys. zł (przy przeliczeniu go po kursie średnim NBP). W tej sytuacji, po ewentualnym uprawomocnieniu się wyroku Kredytobiorca będzie musiał zwrócić pozostałą kwotę kapitału, czyli ok. 10 tys. zł.

Cieszy niezmiernie fakt, że kolejne wyroki klientów Kancelarii zapadają na ich korzyść. To już kolejna wygrana przeciwko dawnemu GE Money Bank i w najbliższym czasie spodziewamy się kolejnych pozytywnych wyroków.

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski