⚖️ O BOŚ mówi się w sporach frankowych najrzadziej. Przegrywa dokładnie tak samo jak najwięksi..
Sąd Okręgowy w Gdańsku ustalił, że umowa kredytu hipotecznego denominowanego do CHF, zawarta w 2005 r. z Bankiem Ochrony Środowiska, nie istnieje, i zasądził na rzecz naszych Klientów 211 099,63 zł z odsetkami liczonymi od października 2023 r. oraz 11 834 zł kosztów procesu. Bank nie wniósł apelacji i wyrok uprawomocnił się po I instancji. Co ważne, Klienci już w chwili pozwu mieli nadpłacony kapitał — z rozliczenia nie oddadzą bankowi ani złotówki, a ich łączna korzyść z wyroku wyniosła 166 tys. zł. Na końcu tekstu dzielimy się też ciekawostką o tym, co dzieje się w sądach z kredytami złotowymi — liczby rosną w tempie, które przypomina początek sagi frankowej.
Wyrok w liczbach
Wyrokiem z 24 marca 2026 r. (sygn. akt XV C 1790/23) Sąd Okręgowy w Gdańsku, XV Wydział Cywilny, ustalił nieistnienie stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu hipotecznego denominowanego, zawartej 9 sierpnia 2005 r. z Bankiem Ochrony Środowiska S.A. Kredyt sfinansował inwestycję mieszkaniową prowadzoną przez inwestora zastępczego — konstrukcja typowa dla tamtych lat, gdy mieszkania kupowało się od spółdzielni lub dewelopera realizującego budowę na zlecenie.
Zasądzona kwota
211 099,63 zł
z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 11 października 2023 r. do dnia zapłaty
Koszty procesu
11 834 zł
zwrócone przez bank, w tym 10 800 zł kosztów zastępstwa procesowego, z odsetkami od uprawomocnienia
Odsetki od pełnej zasądzonej kwoty biegną od 11 października 2023 r. — a więc za blisko dwa i pół roku, obejmujące okres najwyższych od dwóch dekad stóp procentowych. W przełożeniu na złotówki to kilkadziesiąt tysięcy dodatkowo, ponad kwotę główną wyroku. Bank Ochrony Środowiska nie zaskarżył wyroku, więc orzeczenie stało się prawomocne bezpośrednio po I instancji.
BOŚ — bank, o którym w sporach frankowych mówi się najciszej
W zestawieniach frankowych królują PKO BP, mBank, Millennium czy dawny GE Money. Bank Ochrony Środowiska pojawia się w nich rzadko — jego portfel kredytów walutowych jest niewielki na tle gigantów, a spory z jego udziałem nie trafiają na czołówki. To bywa mylnie odbierane przez kredytobiorców BOŚ jako sygnał, że ich umowy są „inne”, trudniejsze do podważenia albo że w ogóle nie warto próbować.
Ta sprawa pokazuje, że jest dokładnie odwrotnie. Umowa BOŚ z 2005 r. została zbudowana na tym samym schemacie, który sądy od lat uznają za wadliwy: kwota kredytu zapisana we frankach, wypłata w złotych, spłata w złotych — a między jednym a drugim przeliczenia po kursach z tabeli banku. Sąd zakwestionował konkretne postanowienia umowy (§ 1 ust. 4 i § 10 ust. 2) oraz regulaminu banku (§ 33 i § 34 ust. 1), czyli zapisy określające sposób przeliczenia kredytu przy wypłacie i sposób ustalania rat przy spłacie. Kredytobiorcy nie mieli realnej możliwości ustalenia, ile wyniesie ich zobowiązanie w złotych w dniu spłaty konkretnej raty — nie byli więc w stanie przewidzieć rzeczywistych kosztów umowy, którą podpisali. To modelowa nierównowaga kontraktowa.
Sąd rozprawił się też z klasycznym argumentem obrony: sam wybór kredytu denominowanego przez klienta nie oznacza, że miał on jakikolwiek wpływ na mechanizm denominacji. Umowa powstała na wzorcu banku, a kwestionowanych klauzul nie dało się negocjować. Po ich wyeliminowaniu stosunek prawny nie mógł istnieć.

Bilans Klientów: kapitał nadpłacony jeszcze przed pozwem
Nasi Klienci otrzymali z kredytu 190 tys. zł. Przez ponad 18 lat regularnej spłaty oddali bankowi około 211 tys. zł — więcej, niż pożyczyli. A saldo zadłużenia, przeliczone po średnim kursie NBP, wciąż wynosiło 146 tys. zł. Po osiemnastu latach rat dług stanowił nadal trzy czwarte pierwotnego kredytu.
✅ Efekt unieważnienia umowy
Saldo 146 tys. zł przestaje istnieć, bank zwraca 211 099,63 zł z odsetkami, a hipoteka podlega wykreśleniu. Już w chwili wytoczenia powództwa Klienci mieli nadpłacony kapitał o około 20 tys. zł — rozliczenie z bankiem nie wymaga więc od nich żadnej dopłaty. Łączna korzyść z wyroku: 166 tys. zł.
Nadpłata kapitału jeszcze przed pozwem to sytuacja coraz częstsza w sprawach najstarszych umów — i wyjątkowo komfortowa procesowo. Kredytobiorca, który oddał bankowi więcej, niż otrzymał, nie musi obawiać się rozliczenia kapitału po wyroku: wszystko, co zasądzi sąd, jest już „czystym” zwrotem, a jedyne, co pozostaje po stronie banku, to obowiązek zapłaty.
💬 Masz kredyt frankowy w Banku Ochrony Środowiska?
Umowy denominowane BOŚ z lat 2004–2008 — aktywne i spłacone — analizujemy na tych samych zasadach co umowy największych banków. Prześlij umowę do bezpłatnej analizy: bezpłatna analiza umowy CHF lub biuro@kancelariakredytywefrankach.pl.
Dwie rozprawy i wyrok. Tak wyglądał proces
Postępowanie w I instancji trwało 2 lata i 10 miesięcy, a jego przebieg dobrze pokazuje, jak niewiele „dzieje się” dziś w typowej sprawie frankowej. Odbyły się dwie rozprawy. Sąd przesłuchał powodów na okoliczność zawarcia umowy — bo to okoliczności z chwili podpisania kontraktu decydują o abuzywności — po czym zamknął sprawę i po około miesiącu ogłosił wyrok. Żadnych biegłych, żadnego maratonu dowodowego. Bank przyjął przegraną bez apelacji, oszczędzając sobie kosztów z góry przegranej II instancji, a Klientom — lat oczekiwania. Przypomnijmy, że sprawy wnoszone obecnie, już pod rządami ustawy frankowej, toczą się w jeszcze korzystniejszych warunkach: raty są wstrzymywane z mocy prawa po doręczeniu pozwu bankowi, a sądy mogą orzekać na posiedzeniach niejawnych i przesłuchiwać strony na piśmie.
Ciekawostka na koniec: do sądów wchodzi kolejna fala — kredyty złotowe
Sagi kredytowe w polskich sądach mają swoją sekwencję: najpierw franki, teraz — coraz wyraźniej — kredyty złotowe. Chodzi o dwie ścieżki. Pierwsza to kwestionowanie umów hipotecznych ze zmiennym oprocentowaniem opartym na wskaźniku WIBOR, przede wszystkim pod kątem tego, czy bank rzetelnie wykonał obowiązki informacyjne: czy wyjaśnił, jak działa wskaźnik, co wpływa na jego wysokość i jak wzrost stóp procentowych przełoży się na raty. Druga to sankcja kredytu darmowego przy kredytach konsumenckich do 255 550 zł — jeśli bank naruszył wymogi ustawy, kredytobiorca oddaje wyłącznie pożyczony kapitał, bez odsetek i prowizji.
Skalę tej fali najlepiej oddają liczby. Według danych przytaczanych przez „Rzeczpospolitą” na koniec II kwartału 2026 r. tylko przeciwko pięciu dużym bankom toczyły się już 2272 sprawy dotyczące WIBOR-u — o 18,3% więcej niż kwartał wcześniej i aż o 85,5% więcej niż rok wcześniej. Najwięcej pozwów ma PKO BP: 1070, z rocznym przyrostem o 114%. Dalej ING Bank Śląski (360), mBank (345) i Millennium (318); nawet w BNP Paribas, gdzie spraw jest najmniej (179), ich liczba podwoiła się w rok. Rośnie też orzecznictwo: w sądach okręgowych w pierwszym półroczu 2026 r. zapadło ponad 420 rozstrzygnięć w sprawach kredytów opartych na WIBOR, wobec nieco ponad 170 rok wcześniej — wzrost o ponad 146%. Ten sam kierunek widzimy w naszej praktyce: zapytania od kredytobiorców złotowych to dziś najszybciej rosnąca grupa spraw trafiających do analizy.
Dla posiadaczy kredytów w złotych wniosek praktyczny jest prosty: warto sprawdzić własną umowę, zanim zrobi to za nas kalendarz. Analizujemy umowy złotowe pod kątem WIBOR-u i obowiązków informacyjnych banku oraz kredyty konsumenckie pod kątem sankcji kredytu darmowego. Wstępne oszacowanie możliwości działania w sprawie WIBOR można też wykonać samodzielnie w dwie minuty — bez rejestracji — w naszym systemie analizawibor.pl.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Mam kredyt frankowy w BOŚ. Czy takie sprawy w ogóle się wygrywa?
Tak — opisywany wyrok jest tego dowodem, i to prawomocnym. Umowy denominowane BOŚ opierają się na tych samych wadliwych klauzulach przeliczeniowych co umowy największych banków, a mniejsza medialność tego portfela nie ma żadnego znaczenia dla oceny prawnej. Bank istnieje i normalnie odpowiada za swoje umowy, więc pozew kieruje się wprost przeciwko Bankowi Ochrony Środowiska S.A.
Spłaciłem już więcej, niż pożyczyłem. Co to zmienia w mojej sprawie?
Bardzo dużo — na korzyść. Przy nadpłaconym kapitale rozliczenie po wyroku nie wymaga żadnej dopłaty na rzecz banku: wszystko, co zasądzi sąd, trafia do kredytobiorcy, a saldo znika w całości. W opisywanej sprawie nadpłata kapitału istniała już w chwili pozwu i wynosiła około 20 tys. zł.
Kredyt brałem na mieszkanie budowane przez spółdzielnię (inwestora zastępczego). Czy to komplikuje sprawę?
Nie. Finansowanie inwestycji prowadzonej przez inwestora zastępczego było w latach 2004–2008 typową konstrukcją przy zakupie mieszkań od spółdzielni i deweloperów. Cel kredytu pozostaje mieszkaniowy, ochrona konsumencka przysługuje w pełnym zakresie — co ta sprawa potwierdza.
Ile razy trzeba stawić się w sądzie?
Coraz rzadziej więcej niż raz. W tej sprawie odbyły się dwie rozprawy, a jedynym dowodem osobowym było przesłuchanie kredytobiorców co do okoliczności zawarcia umowy. W sprawach wnoszonych obecnie ustawa frankowa pozwala dodatkowo na przesłuchanie stron na piśmie i orzekanie na posiedzeniach niejawnych, więc fizyczna obecność w sądzie bywa zbędna.
Mam kredyt w złotych oparty na WIBOR. Czy też mogę coś sprawdzić?
Tak. Analiza obejmuje przede wszystkim to, czy bank wykonał obowiązki informacyjne przy zawieraniu umowy — a przy kredytach konsumenckich do 255 550 zł dodatkowo przesłanki sankcji kredytu darmowego. Wstępne oszacowanie można wykonać bezpłatnie i bez rejestracji w systemie analizawibor.pl, a pełną analizę umowy przeprowadzamy indywidualnie.
Ile kosztuje sprawa frankowa i kto płaci po wygranej?
Opłata sądowa od pozwu jest stała i wynosi 1000 zł niezależnie od wartości roszczenia. Po wygranej koszty procesu pokrywa bank — w tej sprawie 11 834 zł, w tym pełne koszty zastępstwa procesowego, z odsetkami od uprawomocnienia się wyroku.
Kredyt we frankach lub w złotych? Sprawdź swoją umowę, zanim zrobi to kalendarz
W tej sprawie korzyść Klientów wyniosła 166 tys. zł przy kredycie na 190 tys. zł. Bezpłatnie przeanalizujemy Twoją umowę — frankową BOŚ lub dowolnego innego banku, a także złotową pod kątem WIBOR-u i sankcji kredytu darmowego — i policzymy, ile realnie możesz zyskać.
📧 biuro@kancelariakredytywefrankach.pl · 📞 792 635 184 · 786 494 459 · 690 449 989 · sekretariat: 71 707 12 35, 71 707 10 92
Kancelaria Adwokacka adwokata Pawła Borowskiego · ATAL Towers, ul. gen. Władysława Sikorskiego 3H lok. 104, Wrocław
Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski.
Zastrzeżenie prawne: Niniejszy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady prawnej ani oferty w rozumieniu przepisów prawa. Opisany wyrok zapadł w indywidualnej sprawie, a jego rezultat nie stanowi gwarancji uzyskania analogicznego rozstrzygnięcia w innych postępowaniach. Każda umowa kredytowa wymaga odrębnej analizy prawnej. Stan prawny i orzeczniczy na wrzesień 2026 r. Źródła: wyrok SO w Gdańsku z 24.03.2026 r. (XV C 1790/23); dane o liczbie postępowań dotyczących kredytów opartych na WIBOR — raporty banków za II kwartał 2026 r. oraz statystyki sądów okręgowych za I półrocze 2026 r. przywołane przez „Rzeczpospolitą” (22.09.2026).