Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Prowadzimy sprawy o unieważnienie umów kredytów frankowych na terenie całego kraju. Jesteśmy ściśle wyspecjalizowaną kancelarią dla frankowiczów. Wygraliśmy już ponad 400 spraw frankowych z bankami. 

Kolejny zwycięski wyrok Klientów Kancelarii w Katowicach. Tym razem postępowanie toczyło się przeciwko Bankowi BPH, następcą prawnym dawnego GE Money Bank. Sprawa toczyła się pod sygn. akt I C 860/20. Sąd Okręgowy w Katowicach dnia 18 października 2021 r. w składzie SSO Katarzyny Zadory ustalił nieważność umowy kredytowej oraz zasądził od pozwanego na rzecz kredytobiorców kwotę 159.138,75 zł wraz z ustawowymi odsetkami z uwagi na nieważność umowy. Dodatkowo Sąd zasądził od pozwanego na rzecz Klientów kwotę 6.451,00 tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami. Wyrok jest nieprawomocny. 

Początkowo głównym roszczeniem kredytobiorców było zasądzenie od pozwanego na ich rzecz kwoty 97.260,77 oraz 3.028,52 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie z uwagi na nieważność całej umowy. Z ostrożności procesowej pozew zawierał także roszczenie ewentualne o zasądzenie od pozwanego na rzecz Klientów kwoty 35.063,54 zł wraz z odsetkami za opóźnienie. Podstawą roszczenia ewentualnego miało być stwierdzenie możliwości utrzymania umowy w mocy po usunięciu z niej wadliwego mechanizmu indeksacji.

W trakcie procesu Kancelaria w imieniu kredytobiorców rozszerzyła powództwo w ten sposób, że wniosła w pkt 1 o ustalenie nieważności całej umowy o kredyt hipoteczny oraz w pkt 2 zasądzenie od pozwanego na rzecz Klientów kwoty 159.138,75 zł z uwagi na uiszczanie nienależnych świadczeń na podstawie ww. nieważnej umowy.

Jak widać Sąd zasądził całą wnioskowaną kwotę na rzecz kredytobiorców. Tym samym Sąd nie uznał zarzutu przedawnienia zgłaszany przez stronę pozwaną. Dodatkowo podzielił stanowisko kredytobiorców w pozwie. Klauzule indeksacyjne są abuzywne, co skutkuje nieważnością całej umowy, gdyż nie można zastąpić ich przepisami dyspozytywnymi. Konsekwencją uznania powództwa o ustalenie nieważności jest uznanie roszczenia o zapłatę na podstawie art. 410 k.c. W kwestii przedawnienia Sąd powołał się na bogate orzecznictwo TSUE. 

Postępowanie w I instancji trwało nieco ponad rok. W międzyczasie odbyła się tylko jedna rozprawa. Doszło na niej do przesłuchania kredytobiorców na okoliczności zawarcia umowy. Strona pozwana dążyła do zawieszenia postępowania, jednak Sąd oddalił ich wniosek jako bezzasadny. Sąd na tej samej podstawie oddalił wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego. Kredytobiorcy zostali zobowiązani również do złożenia oświadczenia o znajomości skutków nieważności umowy. Po tej czynności Sąd zamknął rozprawę i odroczył ogłoszenie wyroku. 

Klienci z tytułu udzielonego kredytu uzyskali kwotę 148 tys. zł. Po prawie 14 latach regularnego spłacania rat, kredytobiorcom, pomimo spłaty łącznie ok. 130 tys. zł, saldo kredytu wciąż wynosiło (wg banku) 162 tys. zł. Powyższe jaskrawo przedstawia wadliwość stosowanego mechanizmu indeksacji. Uwzględnienie powództwa oznacza, że bank będzie musiał zwrócić klientom kwotę 159.138,75 zł tytułem zwrotu nienależnych świadczeń. Mając na uwadze późniejszy zwrot kapitału przez kredytobiorców, zysk z wyroku wyniósł ok. 173 tys. zł dla kredytobiorców.

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski.