Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Prowadzimy sprawy o unieważnienie umów kredytów frankowych na terenie całego kraju. Jesteśmy ściśle wyspecjalizowaną kancelarią dla frankowiczów. Wygraliśmy już prawie 400 spraw frankowych z bankami. 

Po raz kolejny w przeciągu kilku tygodni Kancelaria prawomocnie wygrywa z mBankiem. Tym razem spór, zakończony sukcesem, toczył się przed Sądem Apelacyjnym we Wrocławiu. Sąd Apelacyjny w składzie SSA Jolanta Solarz w dniu 08.06.2022 r. oddalił apelację banku i zasądził na rzecz Klientów kwotę 8.100 zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Sprawa apelacyjna toczyła się pod sygn. akt I ACa 1659/21. 

 Pozwany bank apelował od wyroku Sądu Okręgowego w Legnicy z dnia 27 września 2021 r. Tamtejszy Sąd na posiedzeniu niejawnym ustalił nieważność umowy podpisanej w mBanku „Multiplan” i zasądził od pozwanego na rzecz Klientki kwotę 10.834 zł tytułem kosztów procesu. Sprawa toczyła się pod sygn. akt I C 166/20. 

Sad II instancji podzielił ustalenia faktyczne i ocenę prawną poczynione przez sąd I instancji. Cała sprawa od początku do końca trwała 26 MIESIĘCY.

W pierwszej kolejności ustalił brak naruszenia art. 233 § 1 kpc. W ocenie Sądu nie było koniecznym przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego. Ocena materiału dowodowego została przeprowadzona prawidłowo i odpowiadała logice oraz doświadczeniu życiowemu. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 189 kpc, uznac należało, iż interes prawny przysługiwał powodom z uwagi na długotrwałość stosunku prawnego. W chwili wytoczenia powództwa powodowie nie wiedzieli, czy umowa ich wiąże, czy też prawidłowe jest ich stanowisko co do nieważności umowy. Ustalenie nieważności rozwiązuje problem z dalszą realizacją umowy. Możliwość wytoczenia powództwa o zapłatę jest kwestią drugorzędną. Powodowie byli konsumentami, zatem powinni być traktowani jako strona słabsza w porównaniu z przedsiębiorcą – bankiem.

Sąd odwoławczy zauważył, iż Sąd Okręgowy trafnie przyjął brak indywidualnego negocjowania treści postanowień przez Klientów. Fakt złożenia oświadczenia przez kredytobiorców o ponoszeniu ryzyka walutowego nie oznacza o indywidualnym uzgodnieniu warunków umownych. Bank jednostronnie ustalał wysokość zobowiązania konsumenta.

Było ono powiązane z ryzykiem walutowym, które w całości ponosili powodowie, a bank nie podjął jakiejkolwiek próby zabezpieczenia ich przed takim ryzykiem. Prawidłowo argumentował sąd I instancji o obowiązku informacyjnym – bank nie powiadomił prawidłowo powodów o konsekwencjach zawarcia umowy, którego kursu na dzień zawarcia umowy nie można było określić. 

Po wyeliminowaniu mechanizmu indeksacji nie ma możliwości utrzymania umowy w mocy, nie ma żadnych przepisów dyspozytywnych, które można by zastosować w miejsce kursów banku. Nie można również zrezygnować z samej indeksacji, bowiem taki kredyt (PLN + LIBOR) nie był przedmiotem umowy. Jedynym rozwiązaniem w sprawie było ustalenie nieważności umowy kredytu. 

Kredytobiorcy z tytułu udzielonego kredytu uzyskali kwotę 239 tys. zł. Po 12 latach regularnego spłacania rat, pomimo spłaty łącznie ok. 153 tys. zł, saldo kredytu wciąż wynosiło (wg banku) 271 tys. zł. Powyższe jaskrawo przedstawia wadliwość stosowanego mechanizmu indeksacji. Uwzględnienie powództwa oznacza, że klienci będą musieli rozliczyć się z bankiem wyłącznie w zakresie udzielonego kapitału (na chwilę wytoczenia powództwa do spłaty kapitału brakowało ok. 86 tys. zł), zatem zysk z wyroku wyniósł ok. 185 tys. zł dla kredytobiorców.

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski.