KANCELARIA ADWOKACKA ADWOKAT PAWEŁ BOROWSKI – Kancelaria od spraw przeciwko bankom. Kredyty we frankach, euro, WIBOR i Sankcja Kredytu Darmowego.

Wygraliśmy już z każdym bankiem w Polsce i uzyskaliśmy korzystny wyrok w sądach w każdym mieście w Polsce. Obecnie na naszym koncie mamy około 4600 korzystnych wyroków dla naszych Klientów w sporach z bankami. Jesteśmy pod tym względem liderem wśród kancelarii adwokackich w Polsce.

Wyrok rozwodowy jest prawomocny, mieszkanie zostało podzielone, każde układa sobie życie na nowo. Rata z WIBOR-em zdążyła w międzyczasie urosnąć ponad dwukrotnie i wciąż wychodzi z konta jednej osoby. Ta osoba czyta o sprawach przeciwko bankom, dzwoni do byłego małżonka — i słyszy, że „on w to nie wchodzi”. Pytanie brzmi wtedy zawsze tak samo: czy mogę pozwać bank sam?

Odpowiedź na to pytanie jest krótka i przesądzona: tak. Sąd Najwyższy rozstrzygnął to dwiema uchwałami i nie ma tu już realnego sporu. Znacznie trudniejsze jest drugie pytanie, które prawie nikt nie zadaje w odpowiedniej kolejności: o co właściwie mogę wystąpić — i czy to, co odzyskam, nie zostanie mi potem odliczone przy rozliczeniu z byłym małżonkiem?

W skrócie

  • Jeden kredytobiorca może pozwać bank samodzielnie — bez zgody, a nawet bez wiedzy byłego małżonka (uchwały SN III CZP 12/23 i III CZP 156/22).
  • Rozwód i podział majątku nie zmieniają nic w umowie kredytu. Wobec banku oboje pozostają dłużnikami solidarnymi, dopóki bank nie zwolni jednego z długu.
  • Legitymację ma kredytobiorca, a nie właściciel mieszkania. To rozróżnienie decyduje o wszystkim, gdy nieruchomość przypadła jednej osobie.
  • O tym, komu przypada zwrot, decyduje z jakiego majątku płacono raty — inaczej wygląda okres wspólności, inaczej okres po jej ustaniu.
  • Wartość nieruchomości przy podziale majątku ustala się z pominięciem hipoteki (uchwały SN III CZP 21/18 i III CZP 14/19) — co tworzy pułapkę, o której piszemy niżej.
  • Sprawy o WIBOR nie są powtórką spraw frankowych. Orzecznictwo jest wczesne i niejednolite, a ryzyko przegranej realne. Piszemy o tym wprost.

Najpierw rozdziel dwie zupełnie różne sprawy

Najczęstszy błąd popełniany po rozwodzie polega na traktowaniu kredytu jako jednego problemu. To są dwa problemy, rządzone przez różne przepisy, rozpoznawane przez różne sądy i obarczone zupełnie różnym poziomem ryzyka.

Rozliczenie z byłym małżonkiem Roszczenie wobec banku
Podstawa Kodeks rodzinny i opiekuńczy, przepisy o podziale majątku wspólnego Dyrektywa 93/13/EWG, art. 3851 k.c., przepisy o nienależnym świadczeniu
Przeciwnik Były małżonek Bank
Tryb Postępowanie nieprocesowe o podział majątku (sąd rejonowy) albo umowa u notariusza Proces cywilny (sąd okręgowy przy wyższych wartościach przedmiotu sporu)
Stan prawny Ugruntowany — kluczowe kwestie przesądzone uchwałami SN Wczesny i niejednolity — orzecznictwo dopiero się kształtuje
Czy jedno wpływa na drugie? Tak — i to jest sedno problemu. Wynik sprawy przeciwko bankowi zmienia wartość tego, co byli małżonkowie mają między sobą rozliczyć. Kolejność działań ma więc wymiar czysto finansowy.

Rozwód nie rusza umowy kredytu ani o milimetr

To trzeba powiedzieć bez owijania, bo nieporozumienie w tym punkcie kosztuje ludzi całą zdolność kredytową na lata. Wyrok rozwodowy rozwiązuje małżeństwo i powoduje ustanie wspólności majątkowej. Nie rozwiązuje umowy z bankiem i nie zmienia w niej strony.

Współkredytobiorcy odpowiadają wobec banku solidarnie (art. 366 k.c.). Bank może żądać całości świadczenia od każdego z nich, według własnego wyboru. Ustalenie zawarte w wyroku rozwodowym, w ugodzie czy w postanowieniu o podziale majątku, zgodnie z którym „kredyt spłaca Anna”, wiąże wyłącznie byłych małżonków między sobą. Wobec banku jest bezskuteczne — bank nie był stroną tego postępowania i nie jest nim związany.

Praktyczna konsekwencja jest dotkliwa: osoba, która wyprowadziła się z mieszkania i nie ma do niego żadnych praw, nadal figuruje w rejestrach jako dłużnik pełnej kwoty kredytu. Blokuje jej to zdolność kredytową i naraża na windykację, jeżeli druga strona przestanie płacić.

Trzy sposoby, żeby faktycznie wyjść z kredytu

  • Zwolnienie z długu przez bank — aneks, w którym bank zwalnia jednego kredytobiorcę z zobowiązania. Wymaga zgody banku, a ta zależy od zdolności kredytowej osoby pozostającej. Bank nie ma obowiązku jej udzielić.
  • Przejęcie długu przez osobę trzecią (art. 519 k.c.) — np. nowego partnera albo rodzica, którzy wchodzą w miejsce ustępującego kredytobiorcy. Również wymaga zgody banku.
  • Sprzedaż nieruchomości i spłata kredytu — rozwiązanie najczystsze i najczęściej niedoceniane. Zamyka temat wobec banku definitywnie, choć emocjonalnie bywa najtrudniejsze.

Czego sąd nie może zrobić

Sąd rozpoznający sprawę o podział majątku wspólnego nie może zwolnić jednego z byłych małżonków z długu wobec banku ani zmienić treści umowy kredytu. Nie może też — co do zasady — rozdzielić między nich samego zobowiązania wobec osoby trzeciej. Może natomiast rozliczyć między nimi to, co jedno zapłaciło ponad swój udział. Oczekiwanie, że „sąd podzieli kredyt”, jest jednym z najczęstszych złudzeń w sprawach rozwodowych.

Kto ma legitymację, żeby pozwać bank

To jest właściwe pytanie z tytułu tego artykułu i ma ono zaskakująco prostą odpowiedź: legitymację ma ten, kto jest stroną umowy kredytu — czyli kredytobiorca. Nie właściciel mieszkania. Nie ten, kto faktycznie płaci raty. Nie ten, komu sąd przyznał nieruchomość. Kredytobiorca.

Przez lata problemem nie było jednak czy, tylko czy samodzielnie. Część sądów przyjmowała, że w sprawie o ustalenie nieważności umowy musi występować komplet kredytobiorców, co po rozwodzie oznaczało uzależnienie całej sprawy od dobrej woli byłego małżonka. Sąd Najwyższy zamknął ten spór.

W uchwale z 19 października 2023 r. (III CZP 12/23) przesądzono, że w sprawie przeciwko bankowi o ustalenie nieważności umowy kredytu nie zachodzi po stronie powodowej współuczestnictwo konieczne wszystkich kredytobiorców. W uzasadnieniu Sąd Najwyższy wskazał, że powołanie się na nieważność umowy z powodu klauzul abuzywnych jest indywidualnym uprawnieniem każdego konsumenta, prawo nie może zmuszać kredytobiorców do jednomyślności, a każdy z nich ma własny interes prawny w ustaleniu, że nie jest związany umową. Tydzień później, uchwałą z 26 października 2023 r. (III CZP 156/22), potwierdzono to samo w sprawach o zapłatę.

Sprawa, która doprowadziła do uchwały III CZP 12/23, była zresztą dokładnie taka jak te opisywane w tym artykule: powództwo wytoczyła kobieta po rozwodzie i podziale majątku, a jej były mąż nie był zainteresowany procesem. W pierwszej instancji przegrała właśnie z powodu braku „pełnej” legitymacji. Dziś taki wyrok byłby nie do utrzymania.

Typowe konfiguracje po rozwodzie — kto może działać

Sytuacja Kto może pozwać bank
Oboje byli małżonkowie są kredytobiorcami, mieszkanie przypadło jednemu z nich Każde z nich — wspólnie albo osobno. Wspólny pozew jest zwykle korzystniejszy procesowo.
Kredyt zaciągnął tylko jeden małżonek, drugi jest wyłącznie współwłaścicielem Wyłącznie kredytobiorca. Współwłaściciel niebędący stroną umowy nie ma legitymacji wobec banku — może natomiast dochodzić rozliczeń od byłego małżonka.
Do umowy przystąpili rodzice jednego z małżonków dla podniesienia zdolności kredytowej Są pełnoprawnymi kredytobiorcami — mogą występować z roszczeniami i odpowiadają solidarnie. Ich status konsumenta ocenia się indywidualnie.
Były małżonek-kredytobiorca zmarł Żyjący kredytobiorca oraz spadkobiercy zmarłego, którzy wstępują w jego sytuację prawną.
Mieszkanie sprzedano, kredyt spłacono w całości Każdy z byłych kredytobiorców. Spłata kredytu nie usuwa wadliwości umowy ani roszczenia o zwrot nadpłaconych kwot.
Bank zwolnił jednego z małżonków z długu aneksem Pozostający kredytobiorca — bez wątpliwości. Sytuacja zwolnionego wymaga odrębnej analizy, zależnej od treści aneksu i okresu, za jaki dochodzi roszczeń.

Można samodzielnie — ale warto wiedzieć, co się przez to traci

Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że w sprawach o ustalenie nieważności umowy kredytu nie występuje rozszerzona powaga rzeczy osądzonej. Wyrok jest skuteczny wyłącznie między stronami procesu. Samodzielne powództwo jednego z byłych małżonków rozwiązuje więc jego problem, ale nie porządkuje automatycznie sytuacji drugiego ani stanu księgi wieczystej. To rozwiązanie awaryjne przy braku porozumienia, a nie domyślne przy jego istnieniu.

O co dokładnie może wystąpić każdy z byłych małżonków

Pozew w sprawie kredytu złotowego składa się zwykle z dwóch żądań, a każde z nich rządzi się inną logiką, gdy stroną są byli małżonkowie.

Żądanie ustalenia — że umowa jest nieważna albo że konkretne postanowienie nie wiąże konsumenta. Interes prawny w takim ustaleniu (art. 189 k.p.c.) ma każdy kredytobiorca osobno, ponieważ każdy pozostaje związany umową i odpowiada wobec banku za całość. Po rozwodzie interes ten bywa nawet wyraźniejszy, bo od treści umowy zależy zdolność kredytowa i realne ryzyko windykacji.

Żądanie zapłaty — zwrotu tego, co bank pobrał nienależnie. I tutaj zaczyna się część, którą trzeba policzyć, zanim się cokolwiek złoży. O tym, komu przypada zwrot, decyduje nie to, kto jest kredytobiorcą, lecz z jakiego majątku pochodziły wpłacone pieniądze.

Trzy okresy, trzy różne reżimy rozliczeń

Okres Źródło wpłat i skutek
Przed zawarciem małżeństwa
(gdy kredyt był starszy niż małżeństwo)
Raty płacone z majątku osobistego kredytobiorcy. Roszczenie o ich zwrot jest jego roszczeniem osobistym i nie podlega podziałowi.
W czasie trwania wspólności majątkowej Raty płacone co do zasady z majątku wspólnego — także wtedy, gdy przelew wychodził z konta jednej osoby, bo wynagrodzenie obojga małżonków wchodzi do majątku wspólnego. Odpowiadające im roszczenie wobec banku ma charakter składnika majątku wspólnego i podlega rozliczeniu przy podziale.
Po ustaniu wspólności
(od uprawomocnienia wyroku rozwodowego lub wcześniejszej rozdzielności)
Każde płaci już z własnego majątku. Roszczenie o zwrot rat z tego okresu przysługuje temu, kto faktycznie zapłacił — i to on powinien je zgłosić w pozwie.

Do tego dochodzi rozliczenie poziome, czyli między byłymi małżonkami. Jeżeli po ustaniu wspólności raty spłacała wyłącznie jedna osoba, może żądać od drugiej zwrotu części przypadającej na nią — na zasadach regresu między dłużnikami solidarnymi (art. 376 k.c.). Jeżeli z treści stosunku między nimi nie wynika co innego, zwrot następuje w częściach równych. Sąd Najwyższy przesądził przy tym w uchwale siedmiu sędziów z 27 lutego 2019 r. (III CZP 30/18), że art. 618 § 3 k.p.c. nie wyłącza dochodzenia między byłymi małżonkami zwrotu kwoty zobowiązania zabezpieczonego hipoteką, spłaconego przez jednego z nich już po uprawomocnieniu się postanowienia o podziale majątku wspólnego.

Nie zamykaj podziału majątku, zanim nie policzysz roszczenia wobec banku

Roszczenie o zwrot świadczeń pobranych nienależnie w okresie trwania wspólności jest majątkowe — a więc jest składnikiem majątku wspólnego, takim samym jak mieszkanie czy samochód. Jeżeli byli małżonkowie zamkną podział majątku, nie ujmując go w wykazie składników, potem zwykle trudno do tego wrócić: podział, który pominął część majątku, wymaga osobnego postępowania uzupełniającego, a przy podziale umownym rzecz komplikuje się jeszcze bardziej. To nie jest problem teoretyczny — przy kredycie na kilkaset tysięcy złotych mówimy o pozycji, która potrafi przewyższyć wartość niejednego samochodu ujętego w spisie.

Pułapka podziału majątku: hipoteki się nie odlicza

To jest miejsce, w którym najwięcej osób traci najwięcej pieniędzy — i jednocześnie miejsce, w którym sprawa przeciwko bankowi przestaje być abstrakcją, a staje się elementem rachunku.

Sąd Najwyższy dwiema uchwałami z 2019 roku ustalił, że w sprawie o podział majątku wspólnego małżonków obejmującego nieruchomość obciążoną hipoteką zabezpieczającą udzielony im kredyt bankowy, sąd — przyznając tę nieruchomość jednemu z nich — ustala jej wartość z pominięciem obciążenia hipotecznego, chyba że przemawiają przeciwko temu ważne względy (uchwała z 28 marca 2019 r., III CZP 21/18, potwierdzona uchwałą z 25 lipca 2019 r., III CZP 14/19).

Logika Sądu Najwyższego jest spójna: skoro obowiązek spłaty kredytu i tak obciąża oboje byłych małżonków solidarnie, a wierzyciel nie musi dochodzić zapłaty przede wszystkim od tego, komu przyznano mieszkanie, to odliczanie długu od wartości nieruchomości oznaczałoby uwzględnienie go dwukrotnie. Skutek arytmetyczny bywa jednak dla jednej ze stron brutalny.

Element rozliczenia (przykład poglądowy) Kwota
Wartość rynkowa mieszkania 700 000 zł
Saldo kredytu pozostałe do spłaty 350 000 zł
Wartość przyjęta przez sąd do rozliczenia
(z pominięciem hipoteki)
700 000 zł
Spłata na rzecz drugiego małżonka (przy równych udziałach) 350 000 zł
…przy jednoczesnym pozostaniu dłużnikiem solidarnym całego kredytu 350 000 zł

Osoba przejmująca mieszkanie warte 700 tys. zł wypłaca więc 350 tys. zł i zostaje z kredytem na kolejne 350 tys. zł. Osoba ustępująca otrzymuje 350 tys. zł w gotówce — ale nadal jest dłużnikiem banku, dopóki nie uzyska zwolnienia z długu. Żadna ze stron nie wychodzi z tego układu bez ryzyka.

Dlaczego to jest argument za analizą umowy przed podziałem

Jeżeli w umowie kredytu tkwi wada dająca podstawę do jej zakwestionowania, to każda z liczb w powyższej tabeli jest tymczasowa. Wyeliminowanie wadliwej klauzuli oprocentowania obniża saldo i ratę; stwierdzenie nieważności całej umowy usuwa hipotekę i zmienia strukturę rozliczenia od podstaw. Podział majątku przeprowadzony na podstawie salda, które za dwa lata może okazać się zawyżone, jest podziałem opartym na nieaktualnych danych. Sprawdzenie umowy kosztuje nic — bezpłatną analizę umowy kredytowej nasza kancelaria wykonuje także dla osób w trakcie sprawy rozwodowej lub podziału majątku, właśnie po to, żeby liczby w tabeli podziałowej były prawdziwe.

Czy po rozwodzie traci się status konsumenta?

Nie. I warto rozumieć dlaczego, bo banki podnoszą w tym zakresie zarzuty.

Oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone, dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy (art. 3852 k.c.), co potwierdził Sąd Najwyższy w uchwale siedmiu sędziów z 20 czerwca 2018 r. (III CZP 29/17). Jeżeli w dniu podpisania umowy oboje małżonkowie byli konsumentami zaciągającymi kredyt na własne cele mieszkaniowe, to abuzywność klauzuli — jeżeli w ogóle wystąpiła — powstała w tamtym momencie. Późniejszy rozwód, wyprowadzka, wynajęcie mieszkania czy założenie działalności gospodarczej niczego w tej ocenie nie zmieniają.

Sytuacje, które faktycznie wymagają uwagi, są inne i dotyczą samego momentu zawarcia umowy:

  • Kredyt zaciągnięty od początku na lokal przeznaczony na wynajem lub na siedzibę działalności — status konsumenta bywa wtedy kwestionowany skutecznie.
  • Umowa, w której jedno z małżonków występowało jako przedsiębiorca, a drugie jako konsument — konfiguracja mieszana, wymagająca odrębnej oceny wobec każdego z kredytobiorców.
  • Kredyt zaciągnięty częściowo na cele mieszkaniowe, częściowo na spłatę zobowiązań firmowych — sąd bada wówczas cel dominujący.

Wynajęcie mieszkania po rozwodzie, żeby pokryć ratę, jest w tej ocenie okolicznością obojętną — choć banki chętnie próbują przedstawiać je jako dowód „gospodarczego” charakteru umowy. Warto mieć na to przygotowaną odpowiedź już w pozwie.

Czym właściwie jest „sprawa o WIBOR” — i dlaczego to nie są sprawy frankowe

Tu wypada napisać rzecz, której w tekstach kancelarii brakuje najczęściej: spory o kredyty złotowe z WIBOR-em nie są powtórką sporów frankowych i nie należy ich tak traktować. Różnica nie polega na skali, lecz na tym, że w sprawach frankowych linia orzecznicza jest utrwalona od lat, a w sprawach wiborowych dopiero się tworzy — i na razie tworzy się nierówno.

Co przesądził Trybunał Sprawiedliwości UE

W wyroku w sprawie C-471/24, wydanym na skutek pytań Sądu Okręgowego w Częstochowie, Trybunał rozstrzygnął dwie rzeczy na korzyść sektora bankowego. Po pierwsze, sam wskaźnik WIBOR — jako wskaźnik kluczowy objęty unijnym rozporządzeniem BMR — jest zgodny z prawem unijnym, a metodyka jego wyznaczania nie podlega kontroli sądów cywilnych. Po drugie, klauzula zmiennego oprocentowania oparta na WIBOR nie stanowi sama w sobie niedozwolonego postanowienia umownego, a obowiązek informacyjny banku nie obejmuje przekazywania konsumentowi szczegółów metodologii wyznaczania wskaźnika.

Trybunał potwierdził jednak równocześnie, że klauzule zmiennego oprocentowania podlegają kontroli na gruncie dyrektywy 93/13/EWG — i wskazał, pod jakim kątem sądy krajowe mają tej kontroli dokonywać. Kluczem jest wymóg przejrzystości: konsument powinien być w stanie, na podstawie informacji przekazanych mu przez bank, realnie ocenić ekonomiczne skutki zawieranej umowy. Trybunał wielokrotnie odwołał się przy tym do dyrektywy 2014/17/UE o kredycie hipotecznym, której art. 14 nakłada obowiązek przekazania zindywidualizowanych informacji przez formularz ESIS — wraz z ostrzeżeniem o ryzyku znacznego wzrostu oprocentowania.

Pytanie się zmieniło

Po tym wyroku sąd rozpoznający sprawę wiborową nie pyta już: „czy WIBOR jest wadliwy?”. Pyta: „czy ten konkretny bank wykonał wobec tego konkretnego konsumenta obowiązek informacyjny w sposób pozwalający mu ocenić realne ryzyko zmiennej stopy?”. Ciężar sporu przeniósł się ze wskaźnika na dokumentację przedkontraktową — formularz informacyjny, symulacje rat, materiały o ryzyku stopy procentowej. Dla kredytobiorcy oznacza to, że o wyniku decyduje zawartość jego własnej teczki kredytowej, a nie ogólna teza o WIBOR-ze.

Umowy sprzed 2018 roku to osobna kategoria

Sprawa rozstrzygnięta przez Trybunał dotyczyła umowy zawartej w 2019 r., a więc już po objęciu WIBOR-u reżimem rozporządzenia BMR. Otwarta pozostaje ocena umów starszych — tych z lat 2006–2017, gdy administratorem wskaźnika było stowarzyszenie utworzone przez banki (ACI Polska), a nie wpisana na unijną listę spółka GPW Benchmark.

Ten okres jest przedmiotem kolejnych pytań prejudycjalnych zawisłych przed Trybunałem — m.in. w sprawach zainicjowanych przez Sąd Okręgowy Warszawa-Praga oraz przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Sądy pytają, czy bank miał obowiązek poinformować kredytobiorcę, że wskaźnik jest wyznaczany przez stowarzyszenie banków na podstawie ich deklaracji, a nie rzeczywistych transakcji, oraz czy nie dochodzi do zachwiania równowagi kontraktowej, gdy bank sam uczestniczy w fixingu wskaźnika decydującego o cenie jego własnego produktu. To właśnie w tym obszarze eksperci upatrują dziś największej przestrzeni dla argumentacji konsumenckiej.

Trzy możliwe skutki wygranej

Rozstrzygnięcie Skutek praktyczny
Eliminacja WIBOR
tzw. „odwiborowanie”
Umowa trwa dalej, ale oprocentowanie opiera się wyłącznie na stałej marży banku. Rata spada wyraźnie, a bank zwraca nadpłacone odsetki.
Eliminacja całej klauzuli oprocentowania Usunięty zostaje cały mechanizm (WIBOR wraz z marżą). Skutki zależą od tego, czy umowa może w takim kształcie dalej obowiązywać.
Nieważność całej umowy Wzajemny zwrot świadczeń, wykreślenie hipoteki — mechanizm analogiczny do spraw frankowych. Rozstrzygnięcie najdalej idące i najrzadsze.

Skala korzyści przy pierwszym wariancie bywa znaczna. Dla kredytu 400 tys. zł zaciągniętego na 30 lat przy marży 2 punktów procentowych przejście z oprocentowania rzędu 6% na samą marżę oznacza spadek raty z około 2 370 zł do około 1 480 zł miesięcznie — obok zwrotu nadpłaconych odsetek za okres wsteczny. To przykład czysto poglądowy, obrazujący mechanizm, a nie prognoza dla jakiejkolwiek konkretnej sprawy.

Liczby, o których warto wiedzieć przed decyzją

Statystyki spraw wiborowych są przedmiotem otwartego sporu między sektorem bankowym a kancelariami reprezentującymi konsumentów — w dużej mierze dlatego, że obie strony inaczej definiują, co jest „wyrokiem wiborowym”. Uczciwie jest pokazać obie wersje.

Wskaźnik Dane
Liczba spraw w toku Ponad 5 tys. postępowań w sądach (dane za III kwartał 2025 r.); u sześciu raportujących banków giełdowych wzrost z 1 584 spraw aktywnych na koniec 2025 r. do 1 955 na koniec I kwartału 2026 r., czyli o ponad 23% kwartał do kwartału
Dynamika nowych pozwów Wzrost o ok. 62% rok do roku w 2025 r., z dalszym przyspieszeniem po wyroku TSUE
Stanowisko sektora bankowego Związek Banków Polskich wskazywał, że spośród ok. 2 200 wyroków „wiborowych” prawomocnych jest ok. 150 i wszystkie są korzystne dla banków
Stanowisko strony konsumenckiej Co najmniej kilkanaście orzeczeń korzystnych dla kredytobiorców (m.in. sądy w Suwałkach, Szczecinie, Bielsku-Białej, Olsztynie, Jeleniej Górze, Koninie), z czego kilka prawomocnych, oraz co najmniej siedem prawomocnych postanowień o zabezpieczeniu

Uczciwa ocena ryzyka

W sprawach frankowych kredytobiorcy wygrywają dziś w zdecydowanej większości postępowań, przy utrwalonej linii orzeczniczej Sądu Najwyższego i TSUE. W sprawach wiborowych takiej linii jeszcze nie ma. Wyroki są rozbieżne, znaczna część korzystnych rozstrzygnięć pozostaje nieprawomocna, a kluczowe pytania prejudycjalne dotyczące umów sprzed 2018 r. wciąż czekają na odpowiedź Trybunału.

Oznacza to, że decyzja o pozwie jest tu decyzją obarczoną realnym ryzykiem procesowym — w tym ryzykiem kosztów. Nie oznacza natomiast, że sprawy tej kategorii są z góry przegrane: zapadły już rozstrzygnięcia eliminujące WIBOR z umowy i stwierdzające jej nieważność, a jedno z opisywanych w mediach postępowań przyniosło kredytobiorcom korzyść rzędu 310 tys. zł.

Wniosek praktyczny jest jeden: o sensowności pozwu w konkretnej sprawie decyduje analiza konkretnej dokumentacji — daty zawarcia umowy, treści klauzuli oprocentowania i tego, co bank realnie wręczył klientowi przed podpisaniem. Nikt uczciwy nie odpowie na to pytanie bez wglądu w dokumenty, a żadna kancelaria nie może zagwarantować wyniku sprawy.

W praktyce sprowadza się to do jednego pytania: co bank realnie wręczył kredytobiorcy przed podpisaniem umowy i czy da się na tej podstawie wykazać, że ryzyko zmiennej stopy zostało przedstawione rzetelnie. Odpowiedzi nie da się udzielić z ogólnych rozważań o WIBOR-ze — trzeba zobaczyć konkretną teczkę. Jeżeli chcesz wiedzieć, po której stronie tej granicy znajduje się Twoja umowa, prześlij dokumenty do bezpłatnej analizy. Ocena jest niezobowiązująca, a w razie braku podstaw do dochodzenia roszczeń powiemy o tym wprost — to informacja równie wartościowa jak ta przeciwna, bo pozwala spokojnie domknąć podział majątku na aktualnych liczbach.

Warto też odnotować kontekst regulacyjny: trwa reforma wskaźników referencyjnych, w ramach której WIBOR ma zostać zastąpiony wskaźnikiem POLSTR, opartym na rzeczywistych transakcjach depozytowych. Do umów zawartych przed reformą ma zostać wprowadzony spread korygujący, zapewniający ekonomiczną neutralność zmiany. Reforma nie rozwiązuje więc sporów o umowy już zawarte — dotyczy sposobu wyznaczania oprocentowania na przyszłość, a nie oceny tego, czy w przeszłości konsument został prawidłowo poinformowany.

Zabezpieczenie: po rozwodzie ma znaczenie szczególne

W sprawach frankowych ustawodawca wprowadził szczególne rozwiązania proceduralne, w tym wstrzymanie obowiązku spłaty rat z mocy prawa. Przepisy te dotyczą wyłącznie kredytów denominowanych i indeksowanych do franka szwajcarskiego — kredytów złotowych z WIBOR-em nie obejmują. Kredytobiorca złotowy, który chce przestać płacić raty na czas procesu, musi więc złożyć klasyczny wniosek o udzielenie zabezpieczenia (art. 7301 k.p.c.) i przekonać sąd, że uprawdopodobnił roszczenie oraz interes prawny w zabezpieczeniu.

W praktyce sądy udzielają w sprawach wiborowych zabezpieczeń dwojakiego rodzaju: wstrzymania obowiązku spłaty rat na czas procesu albo „zamrożenia” wskaźnika, czyli nakazania naliczania oprocentowania na poziomie z określonej daty. Takich postanowień zapadło już kilkanaście, a znaczącej ich części banki nie zaskarżyły.

Dlaczego rozwodnik ma tu mocniejszą pozycję

Interes prawny w zabezpieczeniu uzasadnia się m.in. tym, że dalsze spełnianie świadczenia pogłębia szkodę i komplikuje przyszłe rozliczenie. Osoba, która po rozwodzie samodzielnie spłaca cały kredyt za mieszkanie, w którym często już nie mieszka, dysponuje w tym zakresie wyjątkowo konkretną argumentacją: każda kolejna rata powiększa jednocześnie jej roszczenie wobec banku i jej roszczenie regresowe wobec byłego małżonka, mnożąc przyszłe postępowania. To okoliczność, którą warto wyeksponować we wniosku, a nie zostawiać sądowi do domyślenia.

Przedawnienie i dokumenty

Roszczenie konsumenta o zwrot nienależnego świadczenia przedawnia się co do zasady z upływem sześciu lat (art. 118 k.c.). Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE bieg tego terminu nie może jednak rozpoczynać się wcześniej niż w chwili, w której konsument dowiedział się lub rozsądnie mógł się dowiedzieć o nieuczciwym charakterze warunku umownego. W sporach o kredyty złotowe, gdzie świadomość istnienia problemu upowszechniła się dopiero w ostatnich latach, zarzut przedawnienia roszczeń konsumenta bywa więc trudny do skutecznego podniesienia — ale nie jest wykluczony i wymaga oceny w konkretnej sprawie.

Odrębną kwestią są odsetki za opóźnienie. Zgodnie z kierunkiem wyznaczonym przez orzecznictwo unijne należą się konsumentowi od momentu, w którym bank otrzymał wezwanie wskazujące konkretną kwotę dochodzonego roszczenia — dopiero wtedy jest w stanie ocenić zakres swojego potencjalnego zobowiązania. Reklamacja ogólnikowa, bez wyliczenia, to stracone miesiące odsetkowe.

Dokumenty do skompletowania — także te „rozwodowe”

  • Umowa kredytu wraz z regulaminem obowiązującym w dacie zawarcia oraz wszystkimi aneksami
  • Dokumentacja przedkontraktowa — formularz informacyjny lub ESIS, symulacje wysokości rat, materiały i oświadczenia dotyczące ryzyka zmiennej stopy procentowej. Po wyroku TSUE to najważniejsza część teczki.
  • Zaświadczenie banku o wysokości spłat od dnia uruchomienia kredytu, z rozbiciem na kapitał i odsetki oraz z zastosowanym oprocentowaniem
  • Zestawienie prowizji, opłat i składek ubezpieczeniowych
  • Wyrok rozwodowy ze stwierdzeniem prawomocności — wyznacza datę ustania wspólności majątkowej
  • Postanowienie o podziale majątku albo notarialna umowa o podział, jeżeli zostały już przeprowadzone
  • Potwierdzenia przelewów rat po ustaniu wspólności — dowód na to, kto faktycznie płacił, przesądzający o przypisaniu roszczenia

Ta ostatnia pozycja jest w sprawach porozwodowych krytyczna. Jeżeli raty szły z rachunku, który dawniej był rachunkiem wspólnym, warto uporządkować dowody możliwie wcześnie — po kilku latach odtworzenie, kto i z jakich środków płacił, bywa trudne, a to od tego zależy, komu sąd zasądzi zwrot.

Co najpierw: podział majątku czy pozew przeciwko bankowi?

To pytanie strategiczne, na które nie ma jednej odpowiedzi — ale są dwie reguły, które porządkują decyzję.

Reguła pierwsza: analiza umowy wyprzedza obie ścieżki. Nie chodzi o to, żeby najpierw wygrać z bankiem, tylko o to, żeby przed podziałem majątku wiedzieć, ile ta umowa jest realnie warta. Jeżeli w dokumentacji nie ma podstaw do jej podważenia, podział można przeprowadzać spokojnie na dotychczasowych liczbach. Jeżeli podstawy są, liczby w tabeli podziałowej trzeba przemyśleć.

Reguła druga: nie zamykaj podziału tak, żeby wykluczyć roszczenie. Umowa o podział majątku sporządzana u notariusza często zawiera klauzulę o wyczerpaniu wszelkich wzajemnych roszczeń. Jeżeli w majątku wspólnym pozostawało niewycenione roszczenie wobec banku, taka klauzula potrafi je pogrzebać. Nie jest to argument przeciw podziałowi umownemu — jest to argument za tym, żeby jego treść przeczytał ktoś, kto o kredycie myśli w kategoriach roszczenia, a nie tylko długu.

Sytuacja Sugerowana kolejność
Byli małżonkowie współpracują, mieszkanie ma zostać u jednego z nich Analiza umowy → wspólna decyzja o pozwie → podział majątku uwzględniający wynik lub przewidujący sposób rozliczenia roszczenia
Brak porozumienia, jedno z byłych małżonków spłaca całość samo Analiza umowy → samodzielny pozew z wnioskiem o zabezpieczenie → rozliczenia z byłym małżonkiem w osobnym trybie
Mieszkanie ma zostać sprzedane Analiza umowy → decyzja, czy sprzedawać przed czy po rozstrzygnięciu; hipoteka i saldo wprost przekładają się na cenę i sposób rozliczenia z kupującym
Podział majątku już się prawomocnie zakończył Pozew nadal możliwy — legitymacja wynika z umowy kredytu, nie z własności. Trzeba jednak zbadać treść postanowienia lub umowy działowej pod kątem klauzul o zrzeczeniu się roszczeń

Plan działania krok po kroku

Krok Czynność
1 Ustal, kto jest kredytobiorcą, a kto wyłącznie właścicielem. To rozstrzyga o legitymacji wobec banku.
2 Ustal datę ustania wspólności majątkowej — od niej liczy się podział rat na „wspólne” i „własne”.
3 Zamów w banku pełną dokumentację kredytową, ze szczególnym naciskiem na materiały przedkontraktowe i formularz informacyjny.
4 Zleć analizę umowy pod kątem przejrzystości klauzuli oprocentowania i wykonania obowiązku informacyjnego.
5 Zabezpiecz dowody wpłat po ustaniu wspólności — wyciągi, potwierdzenia przelewów, historia rachunku.
6 Podejmij próbę uzgodnienia stanowiska z byłym małżonkiem. Wspólny pozew jest zwykle skuteczniejszy i tańszy.
7 Złóż reklamację i wezwanie do zapłaty ze wskazaniem konkretnej kwoty — od tego momentu biegną odsetki.
8 Złóż pozew wraz z wnioskiem o zabezpieczenie roszczenia na czas procesu.
9 Uporządkuj rozliczenia z byłym małżonkiem — regres za raty zapłacone ponad swój udział.
10 Po prawomocnym wyroku: rozliczenie z bankiem, ewentualne wykreślenie hipoteki, uregulowanie sytuacji drugiego kredytobiorcy.

Siedem błędów, które kosztują najwięcej

  1. Przekonanie, że wyrok rozwodowy „dzieli kredyt”. Nie dzieli. Wobec banku oboje pozostają dłużnikami solidarnymi aż do zwolnienia z długu albo spłaty kredytu.
  2. Rezygnacja z pozwu, bo były małżonek nie chce współpracować. Uchwały SN z października 2023 r. usunęły tę przeszkodę — jeden kredytobiorca może wystąpić samodzielnie.
  3. Zamknięcie podziału majątku bez wyceny roszczenia wobec banku. Roszczenie za okres wspólności jest składnikiem majątku wspólnego. Pominięty składnik trudno potem odzyskać.
  4. Podpisanie umowy działowej z klauzulą o wyczerpaniu wszelkich roszczeń bez sprawdzenia, co ta klauzula obejmuje.
  5. Brak dowodów, kto płacił raty po rozwodzie. To ta okoliczność, a nie treść umowy kredytu, przesądza o przypisaniu zwrotu za okres po ustaniu wspólności.
  6. Założenie, że w sprawach wiborowych rata przestaje być płacona automatycznie. Automatyzm ustawowy dotyczy wyłącznie kredytów frankowych — tutaj potrzebny jest wniosek o zabezpieczenie.
  7. Traktowanie sprawy o WIBOR jak sprawy frankowej. Ryzyko procesowe jest wyraźnie wyższe, a wynik zależy od dokumentacji przedkontraktowej konkretnej umowy.

Sprawdź swoją umowę, zanim podzielisz majątek

Prześlij nam umowę kredytu wraz z dokumentacją, którą otrzymałeś przed jej podpisaniem. Bezpłatnie ocenimy, czy klauzula oprocentowania daje podstawy do dochodzenia roszczeń, komu w Waszej konfiguracji przysługuje legitymacja i jak wynik sprawy wpłynie na rozliczenie z byłym małżonkiem. Powiemy też wprost, jeżeli podstaw nie widzimy.

Prześlij dokumenty do bezpłatnej analizy

Kancelaria Adwokacka adwokata Pawła Borowskiego
ATAL Towers, ul. gen. Władysława Sikorskiego 3H lok. 104 (XIV piętro), Wrocław
Sekretariat: 71 707 12 35 · 71 707 10 92  |  Tel. kom.: 792 635 184
E-mail: analiza@wiborkancelaria.info

Najczęściej zadawane pytania

Czy mogę pozwać bank bez zgody byłego małżonka?

Tak. Zgodnie z uchwałami Sądu Najwyższego z 19 października 2023 r. (III CZP 12/23) oraz z 26 października 2023 r. (III CZP 156/22) w sprawach przeciwko bankowi o ustalenie nieważności umowy kredytu i o zapłatę nie zachodzi po stronie powodowej współuczestnictwo konieczne wszystkich kredytobiorców. Zgoda ani wiedza byłego małżonka nie są potrzebne.

Czy rozwód zwalnia mnie z kredytu?

Nie. Rozwód powoduje ustanie wspólności majątkowej, ale nie zmienia stron umowy kredytu. Wobec banku byli małżonkowie odpowiadają nadal solidarnie. Realne wyjście z kredytu wymaga zgody banku na zwolnienie z długu, przejęcia długu przez osobę trzecią albo sprzedaży nieruchomości i spłaty zobowiązania.

Mieszkanie przypadło byłemu małżonkowi. Czy nadal mogę czegokolwiek żądać od banku?

Jeżeli jesteś kredytobiorcą — tak. Legitymacja wobec banku wynika z bycia stroną umowy kredytu, a nie z własności nieruchomości. Pozostajesz zresztą dłużnikiem solidarnym, więc masz też własny interes prawny w ustaleniu, że umowa lub jej postanowienie Cię nie wiąże.

Byłem tylko współwłaścicielem mieszkania, kredyt brał małżonek. Czy mogę pozwać bank?

Nie wobec banku — legitymację ma kredytobiorca. Możesz natomiast dochodzić rozliczeń od byłego małżonka na zasadach dotyczących podziału majątku wspólnego oraz nakładów.

Komu przypadnie zwrot pieniędzy — mnie czy do podziału?

To zależy od okresu. Raty płacone w czasie trwania wspólności majątkowej pochodziły co do zasady z majątku wspólnego, więc odpowiadające im roszczenie jest składnikiem tego majątku i podlega rozliczeniu przy podziale. Raty zapłacone po ustaniu wspólności są świadczeniem z majątku osobistego — roszczenie o ich zwrot przysługuje temu, kto faktycznie płacił.

Spłacam kredyt sam. Czy mogę żądać połowy od byłego małżonka?

Co do zasady tak — na zasadach regresu między dłużnikami solidarnymi (art. 376 k.c.); jeżeli z treści stosunku między Wami nie wynika co innego, zwrot następuje w częściach równych. Sąd Najwyższy w uchwale siedmiu sędziów III CZP 30/18 potwierdził przy tym, że takich roszczeń można dochodzić także po prawomocnym zakończeniu podziału majątku.

Czy sąd przy podziale majątku odliczy kredyt od wartości mieszkania?

Co do zasady nie. Zgodnie z uchwałami SN III CZP 21/18 i III CZP 14/19 sąd, przyznając nieruchomość obciążoną hipoteką jednemu z małżonków, ustala jej wartość z pominięciem obciążenia hipotecznego, chyba że przemawiają przeciwko temu ważne względy. Skutkuje to obowiązkiem spłaty połowy pełnej wartości nieruchomości przy jednoczesnym pozostaniu dłużnikiem całego kredytu.

Czy po wyroku TSUE można jeszcze wygrać sprawę o WIBOR?

Trybunał przesądził, że sam wskaźnik WIBOR jest legalny, a metodyka jego wyznaczania nie podlega kontroli sądów cywilnych. Jednocześnie potwierdził, że klauzule zmiennego oprocentowania podlegają kontroli pod kątem przejrzystości i prawidłowego wykonania obowiązku informacyjnego. Wygrana jest więc możliwa, ale zależy od dokumentacji konkretnej umowy. Orzecznictwo pozostaje niejednolite, a ryzyko przegranej realne.

Czy w sprawie o WIBOR mogę przestać płacić raty na czas procesu?

Nie automatycznie. Przepisy przewidujące wstrzymanie spłaty z mocy prawa dotyczą wyłącznie kredytów frankowych. W sprawie kredytu złotowego trzeba złożyć wniosek o udzielenie zabezpieczenia i uprawdopodobnić roszczenie oraz interes prawny. Sądy takich zabezpieczeń udzielają, ale każdorazowo po indywidualnej ocenie.

Czy data zawarcia umowy ma znaczenie?

Tak, i to duże. Umowy zawarte przed 2018 r. pochodzą z okresu, gdy WIBOR-em administrowało stowarzyszenie utworzone przez banki, bez nadzoru wynikającego z unijnego rozporządzenia BMR. Ten okres jest przedmiotem odrębnych pytań prejudycjalnych oczekujących na rozstrzygnięcie i uchodzi za obszar o większym potencjale argumentacyjnym niż umowy nowsze.

Sprzedaliśmy mieszkanie i spłaciliśmy kredyt. Czy jest jeszcze o co walczyć?

Tak. Spłata kredytu nie usuwa ewentualnej wadliwości umowy ani roszczenia o zwrot nadpłaconych kwot. Nieuczciwy warunek umowny nie wiąże konsumenta od samego początku, a wykonanie umowy nie oznacza akceptacji jej treści. Legitymację zachowuje każdy z byłych kredytobiorców.

Czy wynajęcie mieszkania po rozwodzie pozbawia mnie ochrony konsumenckiej?

Nie powinno. Status konsumenta i abuzywność postanowienia ocenia się według stanu z chwili zawarcia umowy. Późniejsze wynajęcie lokalu, żeby sfinansować ratę, jest okolicznością następczą. Banki podnoszą jednak w tym zakresie zarzuty, dlatego warto przygotować argumentację już na etapie pozwu.

Co się stanie, jeśli mój były małżonek zmarł?

Jego sytuacja prawna — zarówno zobowiązanie wobec banku, jak i roszczenie o zwrot świadczeń — wchodzi do spadku i przechodzi na spadkobierców. Mogą oni przystąpić do sprawy albo wytoczyć własne powództwo. Żyjący kredytobiorca zachowuje przy tym pełną, niezależną legitymację.

Podstawa prawna i orzecznictwo

Przepisy

  • Ustawa z 23 kwietnia 1964 r. — Kodeks cywilny: art. 118, art. 366, art. 376, art. 3851–3852, art. 405, art. 410, art. 508, art. 519
  • Ustawa z 17 listopada 1964 r. — Kodeks postępowania cywilnego: art. 189, art. 567, art. 618 § 3, art. 684, art. 7301
  • Ustawa z 25 lutego 1964 r. — Kodeks rodzinny i opiekuńczy: przepisy o ustroju wspólności majątkowej i podziale majątku wspólnego
  • Ustawa z 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece
  • Ustawa z 23 marca 2017 r. o kredycie hipotecznym oraz o nadzorze nad pośrednikami kredytu hipotecznego i agentami
  • Dyrektywa Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich
  • Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/17/UE w sprawie konsumenckich umów o kredyt związanych z nieruchomościami mieszkalnymi (formularz ESIS — art. 14)
  • Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/1011 (BMR) w sprawie indeksów stosowanych jako wskaźniki referencyjne

Orzecznictwo Sądu Najwyższego

  • Uchwała składu 7 sędziów SN z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17 — ocena abuzywności według stanu z chwili zawarcia umowy
  • Uchwała składu 7 sędziów SN z 27 lutego 2019 r., III CZP 30/18 — art. 618 § 3 k.p.c. nie wyłącza dochodzenia między byłymi małżonkami zwrotu spłaconego zobowiązania zabezpieczonego hipoteką
  • Uchwała SN z 28 marca 2019 r., III CZP 21/18 — ustalanie wartości nieruchomości przy podziale majątku z pominięciem obciążenia hipotecznego
  • Uchwała SN z 25 lipca 2019 r., III CZP 14/19 — potwierdzenie powyższego stanowiska
  • Uchwała SN z 19 października 2023 r., III CZP 12/23 — brak współuczestnictwa koniecznego kredytobiorców w sprawie o ustalenie nieważności umowy kredytu
  • Uchwała SN z 26 października 2023 r., III CZP 156/22 — brak współuczestnictwa koniecznego w sprawie o zapłatę

Orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE

  • C-471/24 — kredyty hipoteczne oparte na WIBOR: legalność wskaźnika, granice obowiązku informacyjnego i dopuszczalność kontroli klauzul zmiennego oprocentowania pod kątem przejrzystości
  • C-586/25, C-607/25, C-630/25 — sprawy zawisłe, dotyczące m.in. umów zawartych przed objęciem WIBOR-u reżimem rozporządzenia BMR
  • C-82/21 oraz powiązane orzeczenia dotyczące początku biegu przedawnienia roszczeń konsumenta

Zastrzeżenie prawne

Niniejszy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie stanowi porady prawnej, opinii prawnej ani rekomendacji podjęcia lub zaniechania jakichkolwiek działań w indywidualnej sprawie. Przedstawione informacje odnoszą się do stanu prawnego i orzeczniczego aktualnego na dzień publikacji.

Ze szczególną ostrożnością należy traktować informacje dotyczące sporów o kredyty złotowe oparte na wskaźniku WIBOR. Linia orzecznicza w tej kategorii spraw nie jest ukształtowana, rozstrzygnięcia sądów powszechnych pozostają rozbieżne, znaczna część korzystnych dla kredytobiorców wyroków jest nieprawomocna, a przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej zawisły dalsze pytania prejudycjalne mogące wpłynąć na ocenę tych umów. Wytoczenie powództwa wiąże się z realnym ryzykiem procesowym, w tym ryzykiem obciążenia kosztami postępowania.

Przykłady liczbowe zamieszczone w tekście mają charakter poglądowy i służą wyłącznie zobrazowaniu mechanizmów prawnych i finansowych. Nie stanowią prognozy wyniku jakiejkolwiek sprawy ani wyliczenia dla konkretnej umowy. Przywołane dane statystyczne pochodzą z publicznie dostępnych źródeł branżowych i medialnych, prezentujących rozbieżne metodologie liczenia; podano je w obu wersjach, aby zachować rzetelność przekazu.

Ocena zasadności roszczeń, zakresu legitymacji procesowej oraz wzajemnych rozliczeń między byłymi małżonkami wymaga indywidualnej analizy umowy kredytu, dokumentacji przedkontraktowej, orzeczeń rozwodowych i działowych oraz okoliczności konkretnej sprawy. Żadna kancelaria nie może zagwarantować określonego rozstrzygnięcia sądowego. W sprawach dotyczących kredytu po rozwodzie zalecamy kontakt z adwokatem lub radcą prawnym przed zawarciem umowy o podział majątku wspólnego.