KANCELARIA ADWOKACKA ADWOKAT PAWEŁ BOROWSKI – Kancelaria od spraw przeciwko bankom. Kredyty we frankach, euro, WIBOR i Sankcja Kredytu Darmowego.

Wygraliśmy już z każdym bankiem w Polsce i uzyskaliśmy korzystny wyrok w sądach w każdym mieście w Polsce. Obecnie na naszym koncie mamy około 4600 korzystnych wyroków dla naszych Klientów w sporach z bankami. Jesteśmy pod tym względem liderem wśród kancelarii adwokackich w Polsce.

O sile pozycji frankowiczów najwięcej mówią nie kancelarie prawne, lecz same banki — w dokumentach, których nie piszą pod publiczkę. Sprawozdania finansowe za pierwsze półrocze 2026 roku to zeznania składane inwestorom i audytorom, obwarowane odpowiedzialnością za każdą liczbę. Przejrzeliśmy raporty dwóch największych „frankowych” graczy — mBanku i Banku Millennium — i wyłania się z nich obraz, który trudno zbyć jako marketing.

Trzy rzeczy rzucają się w oczy. Po pierwsze, banki przegrywają w sądach niemal wszystko. Po drugie — i to najważniejsze dla wielu czytelników — obie instytucje zawiązują rezerwy na pozwy od osób, które kredyt już spłaciły, a mBank osobno wycenia ryzyko kredytów w innych walutach niż frank. Po trzecie, oba banki odnotowują podpisaną 17 lipca ustawę frankową — ale reagują na nią spokojniej, niż można by oczekiwać. Poniżej tłumaczymy, co z tych raportów naprawdę wynika.

W skrócie — dane z raportów za I półrocze 2026

  • Odsetek wyroków niekorzystnych dla banków sięga 99% — potwierdzają to obie instytucje we własnych liczbach.
  • mBank: 4 291 aktywnych pozwów o kredyty CHF, z czego 1 246 dotyczy kredytów już spłaconych.
  • Millennium: 31% pozwów złożyli kredytobiorcy bez aktywnego salda CHF w chwili pozwu — czyli po spłacie lub przewalutowaniu.
  • mBank wycenia ryzyko kredytów w innych walutach niż frank na 467 mln zł — euro i dolar to realny, zaksięgowany front.
  • Oba banki odnotowują ustawę frankową, ale Millennium wprost pisze, że nie zmienia ona jego strategii nastawionej na ugody.
  • Koszty rezerw na ryzyko prawne CHF gwałtownie spadły rok do roku — bo najgorsze banki mają już za sobą i zawczasu zawiązane w rezerwach.

Skala problemu w liczbach obu banków

Zacznijmy od zestawienia najważniejszych danych, które oba banki podały na dzień 30 czerwca 2026 roku. To nie są szacunki dziennikarskie — to pozycje z not do sprawozdań finansowych.

Dane na 30.06.2026 mBank Bank Millennium (z b. Euro Bankiem)
Pierwotna wartość portfela CHF (wypłacony kapitał) 19,5 mld zł
85,5 tys. umów
19,4 mld zł
109,0 tys. umów
Aktywne indywidualne pozwy CHF 4 291 kredytów
(3 045 aktywnych, 1 246 spłaconych)
12 546 umów + 1 997 z b. Euro Banku
Prawomocne wyroki niekorzystne dla banku 15 113 na 15 284
≈ 98,9%
17 009 wobec 99 korzystnych
≈ 99,4% (2015–VI 2026)
Zawarte ugody 35 672 6 565
Rezerwy / wpływ ryzyka prawnego (walutowe) 2 673 mln zł
(z 3 472 mln zł na koniec 2025)
≈ 3 382 mln zł
(z ≈ 3 747 mln zł na koniec 2025)
Koszt ryzyka prawnego CHF w rachunku wyników (I półrocze) 197 mln zł
(rok wcześniej: 1 205 mln zł)
istotnie niższy r/r

Pierwszy wniosek jest brutalny w swojej prostocie. Banki przegrywają praktycznie wszystko. mBank zrealizował ponad 15 tysięcy prawomocnych wyroków w sprawach frankowych — z czego niekorzystnych dla siebie było 15 113, a korzystnych zaledwie 171. Millennium w całej historii sporów (od 2015 roku) doczekał się 99 rozstrzygnięć po swojej myśli — wobec ponad 17 tysięcy przegranych. To nie jest linia orzecznicza, która „się kształtuje”. To linia dawno ukształtowana, co zresztą oba banki wprost przyznają, pisząc o „jednolitej linii orzeczniczej, w przeważającej mierze korzystnej dla konsumentów”.

Dlaczego koszty rezerw spadły — i co to naprawdę znaczy

Uwagę przykuwa gwałtowny spadek kosztów: mBank zawiązał w tym półroczu 197 mln zł rezerw na ryzyko prawne CHF, wobec 1 205 mln zł rok wcześniej. Łatwo to odczytać jako „problem się kończy”. W rzeczywistości znaczy coś innego: banki już wcześniej zawiązały gigantyczne rezerwy — mBank ma ich wciąż 2,7 mld zł, Millennium ok. 3,4 mld zł — i teraz jedynie je aktualizują. Spadek bieżącego kosztu to nie znak, że roszczenia znikają, tylko że banki dawno się na nie przygotowały finansowo. Pieniądze na przegrane są już odłożone.

Nowych pozwów mniej — ale nie dlatego, że sprawy słabną

Z raportów wynika, że napływ nowych pozwów wyhamowuje. Millennium podaje dokładne dane rok po roku: szczyt przypadł na 2023 rok (6 865 nowych pozwów), po czym liczba spadła do 3 710 w 2025 roku i 1 586 w pierwszej połowie 2026 roku. U mBanku liczba toczących się spraw indywidualnych zmalała z 5 856 na koniec 2025 roku do 4 291 w połowie 2026 roku.

Byłby to argument banków, gdyby nie kontekst. Spadek nie bierze się z tego, że kredytobiorcy przegrywają albo rezygnują — przy skuteczności rzędu 99% byłoby to niedorzeczne. Bierze się stąd, że pula spraw jest domykana: przez prawomocne wyroki i przez ugody. mBank zawarł ich już 35 672, Millennium 6 565, a liczba aktywnych kredytów walutowych w Millennium spadła w wyniku negocjacji o ponad 31 tysięcy. Innymi słowy — front się nie zwija, tylko przesuwa: coraz mniej zostaje umów, o które można jeszcze walczyć, bo coraz więcej już rozliczono. Dla osoby, która wciąż ma niewadliwie nierozliczoną umowę, oznacza to jedno: jest w kurczącej się grupie, która nie skorzystała jeszcze z czegoś, co dla dziesiątek tysięcy innych okazało się realną korzyścią.

Kredyty spłacone: banki księgują rezerwy na pozwy, których „miało nie być”

To jest fragment raportów, który powinien zainteresować każdego, kto usłyszał kiedyś od banku, że „skoro kredyt został spłacony, sprawy nie ma”. Otóż te same banki w swoich sprawozdaniach finansowych osobno wyliczają i rezerwują pieniądze na roszczenia od kredytobiorców, którzy już spłacili kredyt. Trudno o mocniejsze zaprzeczenie własnej narracji.

Liczby są konkretne. U mBanku spośród 4 291 toczących się indywidualnych pozwów o kredyty CHF aż 1 246 dotyczy kredytów już spłaconych — to niemal co trzecia sprawa. Co więcej, w modelu wyliczania rezerw mBank zakłada, że w przyszłości pozew złoży kolejne około 2 tysięcy kredytobiorców ze spłaconymi kredytami. Bank prowadzi też osobną ewidencję: szacuje, że 28,8 tysiąca osób, które już spłaciły kredyt frankowy, pozwu nie złoży — co samo w sobie pokazuje, jak ogromna jest uśpiona pula spłaconych umów, które teoretycznie wciąż mogłyby trafić do sądu.

U Banku Millennium obraz jest jeszcze wyraźniejszy. Bank podaje, że około 3 890 pozwów, czyli 31% wszystkich, złożyli kredytobiorcy, którzy w chwili wniesienia sprawy nie mieli już aktywnego salda w CHF — a więc kredyt spłacili albo przewalutowali. Kolejne około 760 spraw dotyczy kredytów spłaconych w trakcie trwania postępowania. W założeniach do rezerw Millennium przyjmuje z kolei, że około 5,3 tysiąca spłaconych kredytów, nieobjętych wcześniej ugodą, może w przyszłości skutkować pozwami.

Wniosek, który wynika wprost z ksiąg banków

Skoro banki rezerwują realne pieniądze na przegrane sprawy o kredyty spłacone, to znaczy, że traktują te roszczenia jako prawdopodobne do wygrania przez konsumenta — inaczej rezerwa byłaby księgowym marnotrawstwem, którego audytor by nie przepuścił. Całkowita spłata kredytu nie usuwa wadliwości umowy. Jeżeli spłaciłeś kredyt we frankach — choćby lata temu — prześlij umowę do bezpłatnej analizy, a sprawdzimy, ile realnie można odzyskać. Przy kredytach spłaconych szczególne znaczenie ma moment wezwania banku do zapłaty, bo od niego liczone są odsetki za opóźnienie.

Kredyty w euro i dolarze: mBank księguje osobne 467 mln zł

Najczęściej mówi się o frankach, ale raport mBanku pokazuje, że problem nieuczciwych klauzul przeliczeniowych nie kończy się na jednej walucie. Bank prowadzi osobną kategorię: kredyty indeksowane do innych walut obcych niż frank — czyli między innymi do euro.

Skala jest wymierna. Pierwotna wartość portfela kredytów mBanku indeksowanych do walut innych niż CHF to 4,1 mld zł w 13,4 tysiącach umów. Na dzień 30 czerwca 2026 roku toczyły się 502 indywidualne pozwy dotyczące takich kredytów (402 aktywnych i 100 spłaconych). Co najważniejsze, mechanizm orzeczniczy jest identyczny jak przy frankach: spośród 276 prawomocnych wyroków w sprawach kredytów w innych walutach aż 271 było niekorzystnych dla banku — te same 98% przegranych co przy CHF. mBank stosuje zresztą do tych spraw dokładnie tę samą metodykę wyceny ryzyka co do franków i zawiązał na nie osobną rezerwę w wysokości 467 mln zł.

To potwierdza tezę, którą prawnicy powtarzają od miesięcy: kredyt indeksowany do euro czy dolara jest podważalny na tej samej zasadzie co frankowy. Konstrukcja jest ta sama — w chwili podpisania umowy konsument nie wie, ile ostatecznie odda, bo o wysokości jego zadłużenia decyduje kurs ustalany przez bank. Sądy oceniają to identycznie, niezależnie od tego, jaka waluta widnieje w umowie. Masz kredyt indeksowany do euro lub dolara? Prześlij umowę do bezpłatnej analizy — ocenimy ją na tych samych zasadach co umowy frankowe.

Uwaga na pojęcia: „Euro Bank” to nie „kredyt w euro”

W raporcie Millennium często pojawia się „były Euro Bank” — ale to nazwa przejętego banku, a nie oznaczenie kredytów w euro. Portfel dawnego Euro Banku to w przeważającej części kredyty frankowe. Co ciekawe, ryzyko prawne tego portfela jest w pełni pokryte umową o zwolnienie z odpowiedzialności zawartą z Société Générale — poprzednim właścicielem Euro Banku. To rzadki przypadek, w którym za przegrane sprawy frankowe płaci nie bank, lecz gwarant z zagranicy. Dla samego kredytobiorcy nie zmienia to jednak nic — jego umowę sąd ocenia tak samo.

Czy banki piszą o ustawie frankowej? Tak — ale zaskakująco spokojnie

To pytanie było głównym powodem, dla którego sięgnęliśmy do raportów. Odpowiedź brzmi: oba banki odnotowują ustawę frankową podpisaną przez prezydenta 17 lipca 2026 roku — ale sposób, w jaki o niej piszą, mówi więcej niż sam fakt wzmianki.

mBank opisuje ustawę rzeczowo, w nocie o ryzyku prawnym. Wymienia jej najważniejsze rozwiązania: objęcie sporów o kredyty powiązane z kursem CHF, automatyczne zawieszenie obowiązku spłaty rat z chwilą doręczenia bankowi odpisu pozwu, szczególne zasady rozstrzygania o kosztach procesu przy potrąceniu oraz usprawnienia proceduralne, w tym możliwość składania zeznań na piśmie. Zaznacza, że przepisy obejmą także sprawy będące w toku. Ani słowa o tym, by ustawa miała istotnie pogorszyć sytuację finansową banku — bo, jak pokazaliśmy, rezerwy są już zawiązane.

Bank Millennium idzie o krok dalej i formułuje coś, co warto potraktować jako klucz do całej sprawy. Bank pisze, że ustawa ma odciążyć wymiar sprawiedliwości i przyspieszyć rozpoznawanie spraw frankowych — po czym dodaje wprost, że jej wejście w życie nie zmienia strategicznego podejścia banku, które nadal koncentruje się na polubownym rozwiązywaniu sporów poprzez ugody. To zdanie jest bezcenne, bo zdradza rzeczywistą taktykę sektora.

Nasz wniosek: banki nie boją się ustawy — bo mają plan B, czyli ugody

Dlaczego banki reagują na przełomową ustawę tak spokojnie? Bo z ich perspektywy najważniejsza bitwa — o to, czy umowy są wadliwe — jest już przegrana, a straty dawno wycenione i odłożone w rezerwach. Ustawa zmienia procedurę, nie wynik. Sektor przestawił się więc na drugą linię obrony: zamiast wygrywać w sądzie, minimalizować stratę przez ugody zawierane, zanim klient w ogóle pójdzie do sądu.

Dla kredytobiorcy płynie z tego praktyczna nauka. Ugoda jest dla banku korzystniejsza niż przegrany wyrok — zostawia kredyt złotowy, hipotekę i nie obejmuje odsetek ustawowych za opóźnienie. To nie znaczy, że ugoda jest zawsze zła; znaczy, że propozycję ugody warto porównać z tym, co realnie dałby wyrok, zanim się ją podpisze. Bank robi swój rachunek — konsument powinien zrobić własny.

Warto dodać, że oba raporty odnotowują też sprawę TSUE C-510/25 dotyczącą zasad rozliczeń stron nieważnej umowy, której rozstrzygnięcie może wpłynąć na dotychczasową praktykę. mBank wskazuje ją jako czynnik niepewności. To kolejny argument, by przy decyzji o ugodzie nie działać pochopnie — a jednocześnie sygnał, że sami analitycy bankowi traktują tę datę jako istotną.

Zanim uznasz, że Twoja sprawa jest przegrana lub bezcelowa — sprawdź ją

Raporty banków pokazują, że frankowicze wygrywają niemal wszystko, a roszczenia dotyczą też kredytów spłaconych i tych w euro. Prześlij nam umowę wraz z historią spłat — bezpłatnie ocenimy podstawy do unieważnienia, wyliczymy wartość roszczenia wraz z odsetkami i porównamy ją z ewentualną ofertą ugody. Jeżeli podstaw nie widzimy, powiemy o tym wprost.

Prześlij dokumenty do bezpłatnej analizy

Kancelaria Adwokacka adwokata Pawła Borowskiego
ATAL Towers, ul. gen. Władysława Sikorskiego 3H lok. 104 (XIV piętro), Wrocław
Sekretariat: 71 707 12 35 · 71 707 10 92  |  Tel. kom.: 792 635 184
E-mail: biuro@kancelariakredytywefrankach.pl

Pięć rzeczy, które banki przyznają w swoich raportach

  1. Przegrywają niemal wszystko. Odsetek wyroków niekorzystnych dla banku sięga 99% — u mBanku 15 113 przegranych na 15 284 wyroki, u Millennium 17 009 przegranych wobec 99 wygranych.
  2. Linia orzecznicza jest ukształtowana. Same banki piszą o „jednolitej linii orzeczniczej, w przeważającej mierze korzystnej dla konsumentów” — koniec z argumentem, że „orzecznictwo dopiero się tworzy”.
  3. Kredyty spłacone też generują roszczenia. mBank ma 1 246 pozwów o kredyty spłacone i rezerwuje na kolejne 2 tys.; u Millennium 31% pozwów pochodzi od osób bez aktywnego salda CHF.
  4. Euro i dolar to realny front. mBank zawiązał osobne 467 mln zł rezerw na kredyty w innych walutach niż frank, przy tej samej ~98% skuteczności konsumentów.
  5. Stawiają na ugody, nie na ustawę. Millennium wprost przyznaje, że ustawa frankowa nie zmienia jego strategii nastawionej na polubowne rozliczenia — bo ugoda jest dla banku tańsza niż przegrany wyrok.

Najczęściej zadawane pytania

Ile spraw frankowych przegrywają mBank i Millennium?

Według ich raportów za I półrocze 2026 — niemal wszystkie. mBank zrealizował 15 284 prawomocne wyroki CHF, z czego 15 113 (ok. 98,9%) było dla niego niekorzystnych. Millennium w całej historii sporów od 2015 roku doczekał się 99 rozstrzygnięć korzystnych wobec ponad 17 tysięcy niekorzystnych. To dane samych banków, nie szacunki kancelarii.

Czy banki naprawdę rezerwują pieniądze na sprawy o kredyty spłacone?

Tak. mBank prowadzi 1 246 pozwów o kredyty już spłacone i w modelu rezerw zakłada kolejne około 2 tysiące takich spraw w przyszłości. Millennium podaje, że 31% pozwów złożyli kredytobiorcy bez aktywnego salda CHF (po spłacie lub przewalutowaniu), i rezerwuje na około 5,3 tysiąca spłaconych kredytów. Gdyby te roszczenia nie miały szans, banki nie zawiązywałyby na nie rezerw.

Spłaciłem kredyt frankowy lata temu — czy to ma jeszcze sens?

Raporty banków wskazują, że tak. Całkowita spłata nie usuwa wadliwości umowy — sąd może ją unieważnić także po jej wygaśnięciu, a kredytobiorca odzyskuje nadpłatę ponad udostępniony kapitał. Kluczowe jest jednak sprawdzenie umowy i prawidłowe wezwanie banku do zapłaty, od którego liczone są odsetki za opóźnienie.

Czy kredyt w euro można podważyć tak jak frankowy?

Dane mBanku sugerują, że tak. Bank prowadzi 502 pozwy o kredyty w innych walutach niż frank i odnotował 271 niekorzystnych wyroków na 276 — te same ~98% co przy CHF. Stosuje do nich tę samą metodykę wyceny ryzyka i zawiązał osobną rezerwę 467 mln zł. Mechanizm prawny jest analogiczny, bo konstrukcja umów euro i frankowych jest podobna. Ustawa frankowa obejmuje jednak wyłącznie kredyty w CHF — sprawy euro prowadzi się na zasadach ogólnych.

Czy banki obawiają się ustawy frankowej?

Z raportów wynika, że nie w wymiarze finansowym — bo straty mają już zawiązane w rezerwach (mBank 2,7 mld zł, Millennium ok. 3,4 mld zł). Oba banki odnotowują ustawę rzeczowo, a Millennium wprost pisze, że nie zmienia ona jego strategii nastawionej na ugody. Ustawa zmienia procedurę i sytuację kredytobiorcy w trakcie procesu, a nie zasadność roszczeń.

Bank proponuje mi ugodę. Czy to dobry sygnał?

To sygnał, że bank woli ugodę niż przegrany wyrok — bo ugoda zostawia kredyt złotowy, hipotekę i nie obejmuje odsetek za opóźnienie. Nie znaczy to, że ugoda jest zawsze niekorzystna: dla części osób pewność i szybkość są warte więcej niż maksymalna kwota. Warto jednak porównać konkretną propozycję z tym, co realnie dałby wyrok, zanim się ją podpisze.

Dlaczego spadła liczba nowych pozwów frankowych?

Nie dlatego, że sprawy słabną — przy skuteczności rzędu 99% byłoby to nielogiczne. Pula spraw jest domykana przez prawomocne wyroki i ugody. mBank zawarł ich 35 672, Millennium 6 565, a liczba aktywnych kredytów walutowych w Millennium spadła w wyniku negocjacji o ponad 31 tysięcy. Coraz mniej zostaje umów, o które można jeszcze walczyć.

Podstawa prawna i źródła

  • Skonsolidowany raport półroczny Grupy mBanku S.A. za I półrocze 2026 roku — nota 32 „Ryzyko prawne związane z kredytami hipotecznymi i mieszkaniowymi udzielonymi klientom indywidualnym indeksowanymi do CHF i innych walut obcych”
  • Skrócone śródroczne skonsolidowane sprawozdanie finansowe Grupy Kapitałowej Banku Millennium S.A. za I półrocze 2026 roku — nota 10 „Ryzyko prawne z tytułu walutowych kredytów hipotecznych”
  • Ustawa z 29 maja 2026 r. o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania spraw dotyczących zawartych z konsumentami umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego — podpisana 17 lipca 2026 r., wchodzi w życie po upływie 14 dni od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw
  • Dyrektywa Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich
  • Orzecznictwo TSUE przywoływane w raportach banków: m.in. C-260/18 (Dziubak), C-520/21, C-28/22, C-396/24, C-752/24, C-753/24, C-767/24 oraz zawisła sprawa C-510/25 dotycząca zasad rozliczeń stron nieważnej umowy
  • Uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r. (III CZP 25/22) — teoria dwóch kondykcji i bieg przedawnienia

Wszystkie dane liczbowe pochodzą z opublikowanych raportów półrocznych mBanku S.A. i Banku Millennium S.A. za I półrocze 2026 roku (stan na 30 czerwca 2026 r.). Wartości rezerw i kosztów podano w zaokrągleniu; niektóre pozycje mają charakter szacunków księgowych banków, obarczonych — jak same wskazują — istotną niepewnością.

Zastrzeżenie prawne

Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i analityczny. Stanowi omówienie publicznie dostępnych raportów finansowych banków i nie jest poradą prawną, rekomendacją inwestycyjną ani rekomendacją podjęcia lub zaniechania działań w indywidualnej sprawie. Przytoczone dane odzwierciedlają stan na 30 czerwca 2026 r. i mogły ulec zmianie.

Przywołane liczby — w tym rezerwy, koszty ryzyka prawnego oraz założenia co do przyszłych pozwów i ugód — są w znacznej części szacunkami księgowymi samych banków, które w swoich raportach wskazują na ich wysoką niepewność i możliwość korekty. Nie stanowią one prognozy wyniku jakiejkolwiek konkretnej sprawy.

Każda sprawa dotycząca kredytu powiązanego z walutą obcą jest inna, a jej wynik zależy od treści konkretnej umowy i okoliczności faktycznych. Wytoczenie powództwa wiąże się z ryzykiem procesowym, w tym ryzykiem obciążenia kosztami postępowania. Ustawa frankowa nie przesądza o ważności jakiejkolwiek umowy — o nieważności każdorazowo orzeka sąd. Żadna kancelaria nie może zagwarantować określonego rozstrzygnięcia sądowego.

Porównanie ewentualnej ugody z potencjalnym wynikiem procesu oraz ocena zasadności roszczeń wymagają indywidualnej analizy dokumentów.