Kancelaria Frankowicze – adwokat Paweł Borowski

Wygraliśmy już z każdym bankiem w Polsce i uzyskaliśmy korzystny wyrok w sądach w każdym mieście w Polsce. Obecnie na naszym koncie mamy około 1500 korzystnych wyroków dla naszych Klientów w sporach z bankami. Jesteśmy pod tym względem liderem wśród kancelarii adwokackich w Polsce. 

To już nasza kolejna apelacja dzięki, której udało się nam zmienić teorię salda na teorię 2-óch kondykcji. W dniu 21 września 2023r. Sąd Apelacyjny w Katowicach w składzie SA Olga Gornowicz-Owczarek Sędziowie: SA Aleksandra Janas (spr.) SA Grzegorz Stojek oddalił apelację banku od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach z dnia 23 listopada 2021 r., sygn. akt I C 704/20 i na skutek naszej apelacji zasądził na rzecz Naszych Klientów całość nienależnie uiszczonych świadczeń. Nadto zasądził od pozwanego na rzecz Klientów kwotę 9.100 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego. Sprawa w II instancji toczyła się pod sygn. akt V ACa 162/22. Wyrok jest prawomocny, co oznacza, że Klienci nie muszą już uiszczać kolejnych rat kredytu. Sprawa toczyła się przeciwko Raiffeisen Bank International AG następcą prawnym banku Polbank (EFG Ergasias).

Strona pozwana i powodowie wnieśli apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Gliwicach, który w ustalił nieważność umowy, oddalił zaś powództwo o zapłatę. 

Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, że do zwrotu świadczenia nienależnego zastosowanie znajduje ogólna zasada przewidziana w art. 405 k.c., zgodnie z którą kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Skoro zatem na skutek wykonania świadczeń opartych na nieważnej czynności prawnej doszło do nierównych przesunięć majątkowych z obu stron, w świetle przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu tylko jedna z nich może być zubożona – nie można natomiast mówić o sytuacji, że każda z nich jest zarazem zubożona i wzbogacona – stoi to w oczywistej sprzeczności z zasadą zwrotu korzyści, a nie zwrotu nienależnego świadczenia. W tych warunkach roszczenie powodów o zapłatę kwoty 105.279,70 zł oparte o zarzut nieważności umowy i stanowiące równowartość świadczeń powodów na rzecz pozwanego banku w okresie objętym pozwem, nie zasługiwało na uwzględnienie.

W toku postępowania apelacyjnego pozwany zgłosił zarzut zatrzymania kwoty, jaka mogłaby zostać zasądzona na rzecz powodów, do chwili zaoferowania przez nich lub zabezpieczenia zwrotu kwoty, jaką otrzymali na podstawie umowy kredytu. Powodowie sprzeciwili się uwzględnieniu tego zarzutu podnosząc, że umowa o kredyt nie ma charakteru wzajemnego, a nadto oświadczenie o skorzystaniu z prawa zatrzymania było co do zasady nieskuteczne ponieważ zostało złożone pod warunkiem uwzględnienia ich apelacji.

Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że art.405 i nast. k.c. należy stosować odrębnie do każdego świadczenia nienależnego w tym znaczeniu, że każde świadczenie z osobna podlega ocenie na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, niezależnie od oceny obejmującej świadczenie przeciwstawne (z uwzględnieniem przesłanek takich jak: przesunięcie majątkowe bez podstawy prawnej i wzbogacenie się podmiotu uzyskującego przysporzenie kosztem tego, kto spełnia świadczenie w wypadkach wymienionych w art.410 § 2 k.c.).

Przeciwko tzw. teorii salda przemawia również i to, że jej stosowanie, sprowadzające się do przyznania uprawnionemu wierzycielowi jedynie nadwyżki świadczenia spełnionego nad otrzymanym, jest ograniczone do wypadków świadczeń jednorodzajowych. Zabieg taki jest natomiast wykluczony w wypadkach, w których świadczenia spełnione w wykonaniu nieważnej umowy wzajemnej przybierają odmienną postać, np. w razie zawarcia nieważnej umowy sprzedaży, w której świadczeniu sprzedawcy polegającego na przeniesieniu na nabywcę własności rzeczy, odpowiada świadczenie wzajemne polegające na zapłacie ceny.

Postępowanie w II instancji trwało zaledwie półtora roku, a w międzyczasie odbyła się tylko jedna rozprawa, podczas której strony jedynie podtrzymały swoje wcześniejsze stanowiska. Całe postępowanie w obu instancjach trwało niecałe 2 lata i 9 miesięcy.

Kredytobiorcy z tytułu udzielonego kredytu uzyskali kwotę 115 tys. zł. Po 13 latach regularnego spłacania rat, pomimo spłaty łącznie ok. 105 tys. zł, saldo kredytu wciąż wynosiło (przy przeliczeniu go po kursie średnim NBP) 134 tys. zł. Powyższe jaskrawo przedstawia wadliwość stosowanego mechanizmu denominacji. Uwzględnienie powództwa oznacza, że bank będzie musiał zwrócić Klientom kwotę 105 tys. zł tytułem zwrotu nienależnych świadczeń. Mając na uwadze późniejszy zwrot kapitału przez kredytobiorców, zysk z wyroku wyniósł ok. 124 tys. zł dla kredytobiorców

Sprawę prowadził adw. Paweł Borowski.