W sierpniu br. zapadł kolejny ważny dla frankowiczów wyrok, tym razem przeciwko Getin Bank. W obszernym uzasadnieniu wyroku Sąd szczegółowo wyjaśnił motywy swojego rozstrzygnięcia, i choć główne roszczenie kredytobiorców zostało oddalone, to i tak mają oni powody do zadowolenia, gdyż Sąd na ich rzecz zasądził blisko 240 000 zł.

Wspomniany wyrok został wydany w dniu 13 sierpnia 2018 r. przez Sąd Okręgowy w Warszawie, sygn. akt: XXV C 661/17, w sprawie, której przedmiotem była ważność zawartej umowy o kredyt hipoteczny.

W wytoczonym powództwie kredytobiorcy, wskazali bowiem, że zawarta umowa o kredyt hipoteczny jest nieważna, gdyż jest niezgodna z zasadami współżycia społecznego,  co wynikało z faktu, że Bank mógł jednostronnie i w nieograniczony sposób regulować wysokość rat kredytowych, które kredytobiorcy zobowiązani byli spłacać oraz, że kredytobiorcy nie mieli żadnej kontroli nad ustaleniem wysokości świadczenia przez Bank oraz możliwości jego zanegowania.

Zdaniem kredytobiorców zasady ustalania wysokości świadczenia były niejasne i niezrozumiałe dla przeciętnego konsumenta, w związku z czym umożliwiały znaczne manipulacje po stronie Banku, a ponadto wobec Banku wysunięto zarzut, iż Bank podstępnie nakierowywał konsumentów do zawierania niekorzystnych i ryzykownych umów opiewających na wysokie kwoty poprzez podnoszenie cen klasycznych kredytów złotówkowych i zwiększanie zdolności kredytowej przy kredytach indeksowanych oraz ukrywania przed konsumentami rzeczywistego ryzyka walutowego.

Kolejnym powodem świadczącym o nieważności zawartej umowy była jej sprzeczność z przepisami ustawy prawo bankowe, gdyż zawarta umowa zmierzała do obejścia tych przepisów.

W wytoczonym powództwie kredytobiorcy wystąpili jednakże również z roszczeniem ewentualnym, co podyktowane zostało nadal rozbieżnym orzecznictwem sądowym w zakresie ważności umów indeksowanych, w którym wywodzili, że klauzula indeksacyjna zawarta w umowie o kredyt hipoteczny ma abuzywny charakter.

Podstawą powództwa w tym zakresie była różnica między realnie wpłaconą przez kredytobiorców na rzecz Banku kwotą uiszczoną tytułem spłaty kredytu, a więc zarówno częścią odsetkową, jak i kapitałową raty, a kwotą spłaty kredytu, którą powinni oni uiścić, i właśnie w tej części powództwo zostało przez sąd uwzględnione.

W ocenie Sądu powództwo zasługiwało na uwzględnienie co do zasady jedynie w części dotyczącej roszczeń ewentualnych, które oparte było na twierdzeniu o bezskuteczności niektórych klauzul umownych prowadzącej do stanu uiszczenia przez kredytobiorców na rzecz Banku kwoty wyższej niż kwota należna z tytułu przedmiotowej umowy kredytu.

Jako uzasadnione Sąd uznał także roszczenie kredytobiorców o ustalenie, że nie wiążą ich niektóre postanowienia umowne umowy kredytu co do świadczeń nieobjętych roszczeniem, czyli co do świadczeń za okres od dnia 1 stycznia 2017 roku.

Dokonując analizy sprawy Sąd doszedł do wniosków, że przedmiotowa umowa kredytu jest ważną czynnością prawną, kredyt hipoteczny udzielony na podstawie tej umowy był kredytem złotowym, a jedynie indeksowanym do waluty obcej – franka szwajcarskiego, natomiast postanowienia umowne w zakresie mechanizmu indeksacji są bezskuteczne i nie wiążą kredytobiorców, a w konsekwencji wysokość zobowiązania kredytobiorców wobec Banku powinna zostać obliczona z pominięciem klauzul indeksacyjnych.

W uzasadnieniu wydanego wyroku Sąd wskazał, iż nie budzi wątpliwości dopuszczalność, co do zasady, konstrukcji kredytu indeksowanego z perspektywy przepisów prawa bankowego.

W tym zakresie Sąd podzielił pogląd zaprezentowany przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 stycznia 2016r., I CSK 1049/14, w którym Sąd ten stwierdził, że ,,umowa kredytu bankowego jest umową nazwaną. Jej elementów konstrukcyjnych należy poszukiwać w art. 69 ust. 1 prawa bankowego, zgodnie z którym bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej i zwrotu wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty”.

Bank wydaje kredytobiorcy określoną sumę kredytową w złotych, przy czym jej wysokość jest określana (indeksowana) według kursu danej waluty (np. euro) w dniu wydania. Ustalenie takie następuje też w celu określenia wysokości rat kredytowych, do których kredytobiorca będzie zobowiązany w okresie trwania stosunku kredytowego.

W dniu płatności konkretnych rat taka rata jest przeliczana zgodnie z umową na złote stosownie do kursu danej waluty, tj. po kursie jej sprzedaży kontrahentowi banku. Tak ujęta umowa kredytu indeksowanego mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant. Zdaniem Sądu z obowiązujących przepisów wyraźnie wynika dopuszczenie przez prawo kredytów denominowanych i indeksowanych do waluty innej niż waluta polska i takie rozwiązanie stanowi element umowy kredytu i tym samym nie pozbawia takiej umowy charakteru umowy kredytu.

Uwzględniając roszczenie ewentualne Sąd wskazał natomiast, że abuzywność spornych postanowień umownych zawartych w umowie przejawia się po pierwsze w tym, że klauzule te nie odwoływały się do ustalanego w sposób obiektywny kursu CHF, do obiektywnych wskaźników, na które żadna ze stron nie miała wpływu, lecz pozwalały w rzeczywistości, aby Bank kształtował ten kurs w sposób dowolny, wedle swej woli.

Na mocy spornych postanowień to Bank mógł jednostronnie i arbitralnie, a przy tym w sposób wiążący, modyfikować wskaźnik, według którego obliczana była wysokość zobowiązania kredytobiorców, a tym samym mógł wpływać na wysokość świadczenia kredytobiorców.

Przyznanie sobie przez Bank prawa do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu indeksowanego kursem CHF poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu kupna oraz sprzedaży franka szwajcarskiego oraz wysokości tzw. spreadu (różnica między kursem sprzedaży i zakupu waluty obcej) przy pozbawieniu konsumenta jakiegokolwiek wpływu, bez wątpienia narusza jego interesy i jest sprzeczne z dobrymi obyczajami.

Inne korzystne wyroki w sprawach frankowiczów:

Getin Bank na deskach – kredyt CHF jednak kredytem w złotówkach

Umowa o kredyt CHF zawierająca klauzule indeksacyjne jest ważna ale Getin Bank i tak zwraca 140.000zł

W przedmiotowej sprawie zarówno umowa kredytu, jak i regulamin nie określały szczegółowego sposobu ustalania kursu CHF, przez co kredytobiorcy byli zdani na arbitralne decyzje Banku w tej kwestii. Sąd podkreślił, iż nie może ulegać wątpliwości, że klauzula waloryzacyjna może działać prawidłowo jedynie wówczas, gdy miernik wartości, według którego dokonywana jest waloryzacja ustalany jest w sposób obiektywny, a więc przede wszystkim w sposób niezależny od woli którejkolwiek stron umowy.

Pomiędzy stronami przedmiotowej umowy zakłócona została w ten sposób równowaga, albowiem treść kwestionowanych postanowień umożliwiała Bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości jego zobowiązań wobec Banku.

Ponadto, zdaniem Sądu uznanie, że postanowienia uznane za abuzywne nie są zastępowane żadnymi innymi normami jest prawidłowym rozwiązaniem problemu. W takiej sytuacji umowa kredytu pozostaje umową kredytu bez mechanizmu indeksacji, co powoduje, iż de facto mamy do czynienia z kredytem złotowym, który jedynie posiada parametry kredytu walutowego.

Masz kredyt „we frankach” i chcesz pozwać bank – napisz do nas lub przyjdź na konsultacje. Bezpłatnie przeanalizujemy dokumenty, umowę oraz określimy możliwości i koszty działania napisz biuro@kancelariakredytywefrankach.pl lub zadzwoń tel. 792-635-184. Więcej informacji o prowadzonych przez nas sprawach znajdziesz na stronie www.kancelariakredytywefrankach.pl 

Umowa o kredyt CHF z Getin Bank z klauzulami niedozwolonymi. Bank musi oddać aż 240.000zł

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.