mBank, z początkiem roku zawiązał wielomilionowe rezerwy na ryzyko prawne związane z kredytami we frankach szwajcarskich, w sytuacji gdy ich prawnicy nadal uważają, że kredyty te nie stanowią wadliwego produktu, odpowiedzi poszukać należy w orzeczeniach sądów.

Wydawane na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy wyroki są korzystne przede wszystkim dla kredytobiorców, a gdy takie orzeczenia stają się prawomocne, bankom nie pozostaje nic innego jak pogodzić się z porażką.

Wygranych spraw frankowiczów przeciwko mBank jest sporo poniżej jednak wyroki, które zasługują na szczególną uwagę czyli wyroki prawomocne.

Poniżej lista 8 prawomocnych wyroków zapadłych w ostatnim czasie przeciwko mBankowi. Wyroki obrazują bardzo dokładnie po czyjej stronie jest przewaga w obecnych sporach frankowiczów z mbank

1. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 stycznia 2020 r., sygn. akt I ACa 104/19.

Orzeczeniem tym Sąd unieważnił umowę o kredyt indeksowany do franka szwajcarskiego z uwagi na niedozwolone postanowienia w niej zawarte, a co istotne, sąd orzekający w pierwszej instancji w tej sprawie, takich uchybień się nie dopatrzył. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, postanowienia umowne mówiącym o kwocie kredytu wyrażonej w walucie waloryzacji według kursu kupna waluty z tabeli kursowej Banku oraz stanowiące, że raty kapitałowo- odsetkowe spłacane są w złotych polskich po uprzednim ich przeliczeniu wg kursu sprzedaży z tabeli kursowej Banku, kształtują prawa i obowiązki powódki jako konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają jej interesy. W tym zakresie umowa odwoływała się wyłącznie do tabeli kursów Banku, bez innych zastrzeżeń dotyczących zasad jej ustalania, abuzywność owych postanowień polegała więc na niejednoznaczności wzorca umownego, jego nieprecyzyjności i dowolności formuły wysokości spreadów, bez możliwości weryfikacji określeniu sposobu ustalania kursów wymiany waluty. Nie przedstawiały bowiem one parametrów, które pozwalałyby na ustalenie i zweryfikowanie przez kredytobiorcę jego zadłużenia w czasie trwania stosunku prawnego. W ocenie Sądu Apelacyjnego, usunięcie więc abuzywnych postanowień umowy kredytowej prowadzi do jej upadku, a w konsekwencji do niezwiązania stron umową, skoro abuzywne okazały się te postanowienia umowy, które określały główny jej przedmiot. W konsekwencji braku wiążących strony przedmiotowo istotnych postanowień umowy, musiała zostać uznana za nieważną.

2. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 16 grudnia 2019 r., sygn. akt I ACa 952/18.

W tym przypadku korzystny wyrok frankowicze uzyskali już w sądzie pierwszej instancji, sprawa trafiła jednak do Sądu Apelacyjnego z uwagi na wniesioną przez bank apelację, która finalnie nie została uznana. Sąd Apelacyjny zgodził się więc z ustaleniami poczynionymi przez Sąd Okręgowy i potwierdził, że treść przepisów umowy kredytowej i ich wykładnia nie pozostawiają żadnych wątpliwości co do stwierdzonej abuzywności. Sąd Apelacyjny zgodził się z twierdzeniem sądu pierwszej instancji, że postanowienie traktujące o zmianie oprocentowania, odwołując się do niedookreślonych ekonomicznych parametrów o charakterze ogólnym, skonstruowane zostało w sposób pozwalający stronie pozwanej na dowolne i arbitralne decydowanie, kiedy zmienić stopę procentową i jak ukształtować jej wysokość. W konsekwencji na pełną aprobatę zasługiwało twierdzenie Sądu pierwszej instancji, że w sytuacji niewykazania przez bank indywidualnego uzgodnienia warunków umowy, przedstawione ukształtowanie klauzuli waloryzacyjnej i klauzuli oprocentowania musiało prowadzić do stwierdzenia ich abuzywności. Zawarta w umowie klauzula indeksacyjna spełniła więc przesłanki do uznania jej za nieobowiązującą wobec kredytobiorców z uwagi na jej niedozwolony charakter i z tego też powodu umowa kredytu została unieważniona.

3. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 18 grudnia 2019 r., sygn. akt I ACa 86/19.

Orzeczeniem wydanym przez Sąd Apelacyjny frankowa umowa kredytowa została unieważniona, jednakże i w tym przypadku roszczenie zostało oddalone przez sąd pierwszej instancji, który uznał, że zawarte w umowie postanowienia nie mają charakteru abuzywnego. Sąd Apelacyjny doszedł jednak do zupełnie odmiennego wniosku i stwierdził, że postanowienia łączącej strony umowy kredytu, których elementem są klauzule przeliczeniowe, należy ocenić jako sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszające w sposób rażący interesy konsumenta. Naruszenie dobrych obyczajów należy wiązać z mechanizmem pozwalającym bankowi na jednostronne kształtowanie kursu waluty we własnych tabelach, a w konsekwencji wysokości stanowiącego jego zysk spreadu walutowego. Tak samo należy ocenić skutki ryzyka kursowego i jego wpływu na wartość zobowiązania kredytobiorcy. W ocenie Sądu wyeliminowanie klauzul zakwestionowanych przez kredytobiorców oznacza, że dla utrzymania tej umowy w mocy, koniecznym byłoby zastąpienie tych postanowień innymi, określającymi – w miejsce dotychczasowych postanowień – zakres zobowiązania powodów

jako kredytobiorców w zakresie ich głównego zobowiązania, co w świetle jednoznacznego stanowiska Trybunału, nie jest możliwe. Z oświadczeń złożonych na rozprawie apelacyjnej wynikało, że powodowie byli świadomi konsekwencji upadku umowy i nie domagali się dalszego utrzymania umowy. W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny przyjął upadek całej umowy.

4. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 29 stycznia 2020 r., sygn. akt I ACa 67/19.

O unieważnieniu frankowej umowy kredytowej, wbrew ustaleniom poczynionym przez sąd pierwszej instancji, orzekł również Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 29 stycznia 2020 r. W przedmiotowej sprawie Sąd Apelacyjny uznał bowiem, że sprzeczność z dobrymi obyczajami postępowania pozwanego banku przejawiała się w braku indywidualnego ustalenia kwestionowanych postanowień umownych oraz w niedoinformowania powoda odnośnie ryzyka kursowego, z jakim wiąże się zawarcie umowy kredytu waloryzowanego walutą obcą. Sąd podkreślił, że rażące naruszenie interesów konsumenta to nieusprawiedliwiona dysproporcja praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Natomiast działanie wbrew dobrym obyczajom (w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego) oznacza tworzenie przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku. W ocenie Sądu Apelacyjnego sporne postanowienia mają więc charakter niedozwolony. Sąd Apelacyjny odniósł się również do kwestii rozliczenia pomiędzy stronami w przypadku unieważnienia zawartej umowy i opowiedział się za teorią dwóch kondykcji, stojąc na stanowisku, że jeśli w wyniku zawarcia umowy każda ze stron spełniła świadczenie na rzecz drugiej strony, to w przypadku nieważności umowy, bądź też w przypadku przyjęcia jej upadku wobec braku możliwości jej utrzymania po wyeliminowaniu postanowień abuzywnych, każda z nich ma własne roszczenie o zwrot spełnionego świadczenia – bank o zwrot kwoty przekazanego kredytu, a kredytobiorca o zwrot świadczeń spełnionych na rzecz banku w wykonaniu umowy kredytowej. Skoro roszczenie powoda o zwrot świadczenia, nie zostało unicestwione dokonanym przez pozwanego potrąceniem, brak jest podstaw do rozliczania wzajemnych świadczeń stron przez Sąd z urzędu, nawet jeśli dostrzega pragmatyczne aspekty takiego rozliczenia. Dlatego roszczenie kredytobiorcy podlegało uwzględnieniu w żądanej przez niego wysokości, jako zwrot świadczenia nienależnego.

5. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 4 grudnia 2019 r., sygn. akt I ACa 442/18.

Unieważniając przedmiotową umowę Sąd Apelacyjny stwierdził naruszenie prawa materialnego,tj. art. 385 1 § 1 k.c., a więc przepisu stanowiącego o niedozwolonych postanowieniach umownych. Sąd Apelacyjny uznał bowiem, że kredytobiorczyni nie została poinformowana przez bank przed zawarciem umowy o ryzyku kursowym w sposób, który mógłby uzasadniać przyjęcie, że główne świadczenie zostało sformułowane w sposób jednoznaczny, sąd pierwszej instancji zignorował więc wykładnię art. 4 ust. 2 dyrektywy, wynikającą m.in. z orzeczeń TSUE w sprawach C-26/13 i C-186/16, sprowadzając obowiązek banku wobec konsumenta do przedstawienia kredytobiorcy formalnego pouczenia o możliwości wzrostu kursu waluty i wzrostu wysokości raty. Naruszenie dobrych obyczajów przejawiało się natomiast w działaniach banku polegających na przedstawianiu długoterminowego kredytu obciążonego ryzykiem walutowym jako rozwiązania korzystniejszego dla konsumenta: tańszego i bardziej bezpiecznego. Bank nie poinformował na przykład powódki o wysokości kursu granicznego, przy którym rzekome korzyści z niskiego oprocentowania kredytu indeksowanego są niweczone przez wzrost kursu waluty. Nie poinformował również, jaki może być scenariusz negatywny ruchu kursów CHF/PLN i jak wówczas ukształtowałyby się obciążenia powódki. Dodatkowo naruszeniem dobrych obyczajów i rażącym naruszeniem usprawiedliwionych interesów konsumenta było zastrzeżenie dwóch różnych kursów wymiany: kursu kupna dla przeliczenia wypłaconego przez bank kredytu, zaś kursu sprzedaży dla obliczania rat spłacanego kredytu, w ten sposób już na wstępie umowy bank zastrzegł sobie dodatkowe nieuzasadnione korzyści kosztem konsumenta, zatem wskazana umowa musiała zostać w ocenie Sądu Apelacyjnego unieważniona. 

6. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 27 listopada 2019 r., sygn. akt V ACa 752/18.

W przedmiotowej sprawie umowa kredytowa również została unieważniona, Sąd Apelacyjny uznał bowiem, wbrew twierdzeniom sądu pierwszej instancji, że kredytobiorcy posiadali interes prawny w domaganiu się ustalenia nieważności umowy. Sąd zwrócił tutaj uwagę, że nie istnieje legalna definicja pojęcia interesu prawnego, a jego funkcja wynika z przepisów zaś treść znaczeniową kształtuje praktyka. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wielokrotnie wskazywano, że o prawnym charakterze interesu, czyli o potrzebie wszczęcia oznaczonego postępowania i uzyskania oznaczonej treści orzeczenia decyduje, istniejąca obiektywnie, potrzeba ochrony sfery prawnej powoda. Tak pojmowany interes prawny może wynikać zarówno z bezpośredniego zagrożenia prawa powoda, jak i też może zmierzać do zapobieżenia temu zagrożeniu. Interes prawny występuje także wtedy, gdy istnieje niepewność stanu prawnego lub prawa, gdy określona sytuacja zagraża naruszeniem uprawnień przysługujących powodowi bądź też stwarza wątpliwość co do ich istnienia czy realnej możliwości realizacji. Pojęcie interesu prawnego powinno być zatem interpretowane z uwzględnieniem oceny, czy wynik postępowania doprowadzi do usunięcia niejasności i wątpliwości w tym zakresie i zapewni powodowi ochronę jego prawnie chronionych interesów, a więc czy definitywnie zakończy istniejący spór ewentualnie, czy zapobiegnie takiemu sporowi w przyszłości. Ponadto, Sąd wskazał, że postanowienia umowy określające wysokość kredytu poprzez jednostronne, pozbawione obiektywnej możliwości weryfikacji zasad (mechanizmu) ustalenia kursu CHF, a więc inaczej niż w przypadku średniego kursu waluty obcej przez NBP, a także poprzez wprowadzenie zmiennego oprocentowania, ustalanego przez bank wg. znanych jedynie jemu kryteriów doboru określonych parametrów rynku finansowego i kapitałowego, w ocenie Sądu Apelacyjnego, nie mieszczą się w zasadzie swobody umów i z tego względu zawarta umowa jest nieważna.

7. Wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 23 października 2019 r., sygn. akt V ACa 567/18.

Nieważności umowy kredytowej Sąd Apelacyjny dopatrzył się w tym, że umowa nie zawierała takich postanowień, które w przepisach prawa bankowego określone są jako przedmiotowo istotne, bez których nie mogło dojść do ważnego jej zawarcia. Sąd uznał bowiem, że „w sytuacji, gdy kredyt przekazany zawsze jest ustalony w zakresie jego kwoty i waluty, wymaganie oznaczenia kredytu spłacanego na warunkach określonych umową opartą na walutowej klauzuli indeksacyjnej, w tym do CHF, powinno zostać uznane za spełnione wyłącznie w wypadku takiego zapisania w umowie sposobu obliczania rat kapitałowo – odsetkowych w CHF, przeliczanych jednak na walutę polską, w ramach którego oznaczenie kursu sprzedaży nie będzie pozostawione jednostronnej i arbitralnej, mimo że uwikłanej w uwarunkowania ekonomiczne, w tym kursowe tendencje rynkowe, decyzji kredytodawcy, która podlega ujawnieniu w tabelach kursowych danego banku, lecz uzależnione w umowie zostanie od niezależnego od banku określenia tego kursu, w tym przez odwołanie się do średnich notowań, w szczególności do kursów ogłaszanych przez NBP, ewentualnie podwyższanych do określonego w umowie poziomu, który parametrycznie, czyli procentowo albo ułamkowo, musi zostać oznaczony, aby można było uznać, że kredytobiorca akceptuje warunki jego precyzyjnego ustalenia w okresie wykonywania umowy w sposób nieoparty na jednostronnej woli banku realizującego sprzeczne w tym zakresie interesy w stosunku do tego, jakie są cele i interesy kredytobiorcy. Umowę zawierającą wskazane upoważnienie, czyli nieodwołującą się do bardziej obiektywnych też kryteriów określenia kursu sprzedaży przy obliczaniu kolejnych rat, a więc też łącznej wysokości kredytu spłacanego, należy uznać za nieważną ze względu na jej sprzeczność z powołanymi przepisami ze wszystkimi konsekwencjami, które wynikają z art. 58 § 1 k.c. i bez konieczności oceniania skuteczności zapisów tej umowy w rozumieniu przyjętym w art. 3851 i nast. k.c., a nawet niezależnie od skutków dla rynku kredytowego i obrotu prawnego, jakie mogą wynikać z tego stanowiska, czyli mimo świadomości ilości zawarcia i wykonywania umów tego rodzaju w okresie ostatnich kilkunastu lat w Polsce oraz konsekwencji, nie tylko prawnych, tego stanowiska dla całego systemu bankowego i obrotu prawnego w Polsce.” Stwierdzając nieważność zawartej umowy z powodu jej sprzeczności z przepisami, Sąd dopuścił możliwość odstąpienia od badania abuzywności poszczególnych postanowień kontraktu.

8. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 22 stycznia 2020 r., sygn. akt I ACa 1409/18.

W przedmiotowej sprawie Sąd Apelacyjny również badał umowę o kredyt indeksowany i uznał, że 

klauzula indeksacyjna zawarta w umowie kredytowej stanowiła element określający wysokość świadczenia kredytobiorców na rzecz banku, a tym samym spełniała jedynie rolę wprowadzonego dodatkowo do umowy mechanizmu przeliczeniowego dla ustalenia kwoty podlegającej zwrotowi. Nie stanowiła zatem świadczenia głównego banku, choć z uwagi na jej determinujący wpływ na wysokość świadczenia powodów z ich punktu widzenia stanowiła świadczenie główne, dlatego ową umowę Sąd postanowił odfrankowić, a nie unieważnić. Sąd zwrócił uwagę, że umowa zawierała niejasne i nieweryfikowalne zasady określania przez bank kursów waluty obcej oraz brak określenia dopuszczalnych granic marży banku w zakresie kupna/sprzedaży waluty, co powodowało, że korzyści stanowiące źródło przychodów banku nie sprowadzały się do prostej różnicy między stosowanym kursami kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego. Taki stan rzeczy skutkował więc przyjęciem, że konsumenci nie tylko nie zostali w sposób jednoznaczny i czytelny poinformowani o wszelkich kosztach, jakie będą musieli ponieść z tytułu zaciągniętego kredytu, ale nawet przy odpowiedniej, specjalistycznej wiedzy nie byliby w stanie kosztów tych przewidywać nie wspominając nawet o jakiejkolwiek możliwości ich szacowania. Sąd podkreślił również, że omawiane dodatkowe i ukryte koszty nie wynikały z nieprzewidywalnych wahań kursowych franka szwajcarskiego w czasie realizowania umowy, a jedynie z jednostronnego działania kredytodawcy. Świadczyło to zdaniem Sądu Apelacyjnego o rażącym naruszeniu interesów ekonomicznych i prawnych konsumentów, poprzez stworzenie dla silniejszej i profesjonalnej strony warunków dla jednostronnego określania należnego jej wynagrodzenia, które w omawianych zakresach de facto było ukryte przed kredytobiorcą. Na gruncie przedmiotowej sprawy, doszło do naruszenia przy kształtowaniu stosunku prawnego w zakresie objętym sporem, tak dobrych obyczajów, jak i interesów konsumentów i to w stopniu rażącym. Obie te cechy łącznie spełniało bowiem wprowadzenie przez pozwany bank do przedmiotowej umowy klauzul, które uzależniły od strony pozwanej wielkość zadłużenia i świadczenia powodów. Na mocy powyższych postanowień umownych to wyłącznie pozwany mógł jednostronnie i arbitralnie, a jednocześnie w sposób wiążący, modyfikować wskaźnik, według którego obliczana była wysokość zobowiązania kredytobiorców, a tym samym mógł wpływać na wysokość świadczenia powoda. Oznacza to, że bankowi pozostawiona została całkowita dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu waluty w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań klientów, których kredyty wyrażone były w walucie obcej. Na gruncie niniejszej sprawy ziściły się przesłanki do uznania wskazanych przez niego postanowień umownych za niedozwolone. Konsekwencją tej konstatacji, na gruncie art. 3851 § 1 k.c., jest przyjęcie, że postanowienia te nie wiążą konsumentów, to jest powodów z niniejszej sprawy. Takie postanowienia umowne są bezskuteczne, przy czym skutek ten następuje ex tunc i ex lege.

8 prawomocnych wyroków przeciwko mBank – najważniejsze tezy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.